Przejdź do treści głównej

Dostępność

Radni wsparli społeczną petycję w sprawie naprawy dworca i peronów. Mieszkańcy chcą funkcjonalności i dostępności

„Zasadna” – jednogłośnie zagłosowali radni z Komisji Skarg, Wniosków i Petycji za społecznym pismem, które wpłynęło do Rady Miasta Gniezna. Zmęczeni bezczynnością kolejowych spółek mieszkańcy oraz środowiska osób niepełnosprawnych postanowiły oddolnie „poruszyć niebo i ziemię”, by w końcu gnieźnieński dworzec i stacja kolejowa przestały wykluczać podróżnych ze specjalnymi potrzebami w poruszaniu się.

Jak powiedziała radnym komisji Monika Budna, pomysłodawczyni petycji i znana w Gnieźnie trenerka fitness często pracująca ze środowiskami osób niepełnosprawnych i seniorami, kontakty z takimi osobami pchnęły ją do podjęcia kroków, by ten stan rzeczy zmienić. Dworzec i perony gnieźnieńskiej stacji kolejowej, przez które na dobę „przewija” się średnio aż 6300 pasażerów, nie są zupełnie lub w części przyjazne osobom starszym i mającym specjalne potrzeby w poruszaniu się. Asysta dla osoby na wózku w Gnieźnie – o czym świadczą niepełnosprawni i ich opiekunowie – to często fikcja. Z Gniezna nie można dostać się np. do składów Intercity z rozkładanymi rampami. Powód jest prosty – perony na tutejszej stacji są za niskie. Dostać się na peron też jest trudno. Nie ma tu wind, więc podróżni bagaże znoszą po wysokich schodach. Przestrzeń pasażerska w dworcu też jest ciasna i w godzinach szczytu część pasażerów w czasie niepogody siedzi na podłodze, a inni tłoczą się w przejściu podziemnym i na schodach do niego prowadzących. Osoby niedosłyszące mają problem z jasnym odczytaniem komunikatów głosowych na peronach, które są niezrozumiałe także dla ludzi z dobrym słuchem. – Nie jestem politykiem – powiedziała radnym M. Budna, która wniosła o poparcie inicjatywy i uznanie petycji za zasadną. – Nie znam się na przepisach. Zależy mi po prostu na tym, by nagłośnić tę sprawę i szukać poparcia gdzie się da – przekonywała samorządowców. Aktywistka pisała też do PKP, Ministerstwa Infrastruktury, parlamentarzystów. Poprosiła, by każde środowisko pomogło tę sprawę „dźwignąć dalej”, by ktoś w końcu dostrzegł problem gnieźnieńskiej stacji, a przede wszystkim wszystkich osób, które są przez dysfunkcje stacji wykluczone z komunikacji.

Radni nie kryli, że zawarte w petycji propozycje zmian na dworcu i peronach są zupełnie zasadne, zatem nie mieli problemu z jednogłośnym poparciem dokumentu i sygnału płynącego oddolnie, od ludzi, którzy czują się pominięci w możliwości sprawnego poruszania się koleją. Petycję – o czym zapewnił Tomasz Gadziński, Sekretarz Miasta – wspiera także prezydent miasta. – Ta sprawa nas wszystkich łączy i bezwzględnie powinniśmy lobbować za tym w Warszawie, w PKP i Ministerstwie Infrastruktury. Ze strony Urzędu Miejskiego jest pełne poparcie. Nasze jednostki miejskie także włączyły się w zbieranie podpisów. Wspólnymi siłami powinniśmy doprowadzić wreszcie ten temat do pozytywnego zakończenia. Władze centralne powinny na PKP naciskać, by te wreszcie zajęły się remontem naszego dworca – podkreślił sekretarz.

Tagi