Przejdź do treści głównej

Energetyka

Bitwa o atom. Konin vs. Bełchatów

(fot. UMWW)

Czy druga polska elektrownia atomowa powstanie w Wielkopolsce? Z pewnością taka decyzja byłaby motorem napędowym gospodarki regionu, miejscem transferu wysokospecjalistycznych technologii oraz kadr. Samorząd Województwa Wielkopolskiego udowadnia, że to wschód naszego regionu jest najlepszym kandydatem dla takiej strategicznej dla kraju inwestycji.

Prace nad rozpoczęciem budowy pierwszej polskiej elektrowni atomowej na Pomorzu już trwają, a w korytarzach ministerialnych i wielu innych urzędów trwają rozmowy i przekonywanie się wzajemne, czy druga elektrownia powstać powinna w Bełchatowie czy może w Koninie. Tu żadne decyzje nie zapadły, ale od 2009 roku Wielkopolska przygotowuje się na taką inwestycję, szczególnie, że ma ona wymiar strategiczny, gospodarczy i społeczny. „Zagłębie węgla brunatnego” w Koninie i jego okolicy musi przejść transformację energetyczną w związku z decyzją o odejściu od wydobycia tego paliwa, które zasila potężne bloki energetyczne tutejszego zespołu elektrowni Pątnów, Adamów, Konin. Atom jest najlepszą alternatywą. Niedawno, właśnie do Konina przybyła delegacja w ramach wizyty studyjnej „Kierunek – Atom. Przystanek – Konin”, by przedstawić naocznie dowody na korzyść Wielkopolski dla budowy tutaj drugiej polskiej elektrowni jądrowej.

„W Wielkopolsce rozmowy o energetyce atomowej zaczęliśmy w 2009 roku. Już wtedy podkreślaliśmy, że nasz region jest zainteresowany takim przedsięwzięciem, oferując dwie lokalizacje, w tym właśnie Konin. Jednym z argumentów przemawiających za Koninem był fakt istnienia sieci energetycznych, do których można podłączyć taką jednostkę. Wiedzieliśmy jednak, że taka inwestycje nie jest wyłącznie kwestią woli politycznej, ale także przekonania społeczeństwa, że przedsięwzięcie nie niesie ze sobą niebezpieczeństw. Już wtedy udało nam się zbudować społeczny kapitał poparcia dla elektrowni” – przekonywał w trakcie wizyty, Marek Woźniak, Marszałek Województwa Wielkopolskiego i zapewnia, że Konin jest lepszym kandydatem dla takiej inwestycji niż Bełchatów.

Jak zauważa marszałek – dynamika rozwoju Wielkopolski i potrzeby jej przemysłu są bezpośrednim argumentem za elektrownią. W Koninie i Wielkopolsce są już dziś sieci energetyczne, zasoby wodne niezbędne w energetyce jądrowej oraz kadry specjalistów gotowe podjęcia się nowych wyzwań. Działa tu też Wielkopolska Rada ds. Energii Jądrowej, która skupia ludzi nauki. Region ma też już opracowaną analizę dotyczącą uwarunkowań lokalizacji Konina dla budowy elektrowni: nośność gruntów, uskoki tektoniczne, zdarzenia sejsmiczne, zjawiska geologiczne czy zagrożenia powodzią – nie są tu przeszkodą. Inwestycję wspiera także region całego województwa. 26 stycznia br. Sejmik Województwa Wielkopolskiego przyjął stanowisko wyrażające poparcie dla lokalizacji drugiej polskiej elektrowni jądrowej w Koninie.

(na podst. UMWW)

Tagi