Superliga Hokeja na Trawie
Siemianowiczanka zbyt silna

W sobotę, 9 maja, na stadionie im. Alfonsa Flinika w Gnieźnie rozegrane zostało spotkanie 11. kolejki hokeja Superligi, w którym Stella Gniezno podejmowała zespół Siemianowiczanki Siemianowice Śląskie.
Goście wyszli na prowadzenie już w 5. minucie. Filip Gieca po otrzymaniu podania ze środka boiska, oddał lekkie pchnięcie ze szczytu półkola strzałowego, które zdołało minąć parkany interweniującego na ósmym metrze Macieja Pacanowskiego. W dalszej części pierwszej połowy Siemianowiczanka przeważała, jednak nie udawało jej się zdobyć kolejnej bramki i do prezerwy było 0:1. Po zmianie stron do odrabiania strat próbowali ruszyć stelliści, jednak trzecia kwarta zakończyła się bezbramkowym remisem. Chwilę po rozpoczęciu ostatniej części gry to goście ponownie zdołali zdobyć gola. W zamieszaniu pod bramką Stelli piłkę między słupki gospodarzy wbił Marcin Muszyński. W 48. minucie Stella zdobyła bramkę kontaktową. Po podaniu przez całe boisko piłkę otrzymał Hubert Grotowski, po czym pokonał bramkarza zespołu gości Marka Kompałę. Nadzieje gospodarzy na odrobienie strat nie trwały jednak długo. W 52. minucie, po akcji prawym skrzydłem, Jan Tarasek zagrał na szczyt półkola strzałowego do Mariusza Orła, a ten uderzeniem pod poprzeczkę zdobył trzecią bramkę dla Siemianowiczanki. Dwie minuty później wynik spotkania na 1:4 ustalił, wykorzystując karny strzał rożny Dominik Turij.
Po tej porażce Stella nadal zajmuje przedostatnią pozycję w tabeli. Stellistom pozostały już tylko matematyczne szanse, aby przeskoczyć na szóstą lokatę Superligi. Za tydzień rozegrają oni kluczowe spotkanie w kwestii walki o utrzymanie w elicie. Stella będzie wtedy podejmowana przez ostatni w tabeli LKS Rogowo.
Arkadiusz Kossakowski




