Przejdź do treści głównej

Krajowa Liga Żużlowa

Sensacja w Świętochłowicach!

 | 
Fot. archiwum SportGniezno.pl

Chyba nawet najbardziej sceptyczni kibice Startu nie zakładali, że czerwono-czarni nie zdobędą kompletu punktów w wyjazdowym starciu z outsiderem ligowej tabeli – Śląskiem Świętochłowice. Tymczasem reaktywowany po ponad 30 latach zespół z Górnego Śląska sprawił miłą niespodziankę swoim kibicom zwyciężając z jednym z kandydatów do awansu 50:40.

W pierwszym meczu obu zespołów startowcy dominowali niepodzielnie. Tamto spotkanie zakończyło się jednak po jedenastu wyścigach, przy rezultacie 43:23, w związku z fatalnie wyglądającą kolizją Patryka Budniaka i Leona Szlegiela. Junior Śląska wystąpił w rewanżu, Gnieźnianin po dwóch poważnych operacjach, na razie, porusza się na wózku. Niekorzystne prognozy pogody dla Górnego Śląska na niedzielne popołudnie sugerowały, że rozegranie meczu może stanąć pod znakiem zapytania, chociaż biorąc pod uwagę to, co działo się dzień wcześniej podczas Grand Prix we Wrocławiu,  nie można było mówić raczej o żadnym zagrożeniu. Deszcz wprawdzie popadał, ale nie przerwał zawodów, a dał gospodarzom okazję do zbudowania bezpiecznej przewagi. Śląsk prowadził wprawdzie od początku, ale po czterech wyścigach zaledwie dwoma punktami 13:11. Tuż przed półmetkiem zmagań było już jednak 27:15 i zanosiło się wręcz na pogrom faworyta. Na szczęście nad Skałką przestało padać, a Gnieźnianie zaczęli mozolnie odrabiać straty. Nie było to łatwe. Z racji kontuzji Kevina Fajfera, już po raz kolejny wstawiony do składu Adrian Kierzek był sukcesywnie zastępowany przez Jacoba Jensena, choć z miernym skutkiem.

Po dwóch nieudanych startach z rywalizacji wycofany został Norbert Krakowiak. W tej sytuacji ciężar zdobywania punktów spadł na Adama Ellisa i Sama Mastersa. Ich dobra postawa nie wystarczała jednak do tego, aby nawiązać walkę o zwycięstwo. Gospodarze już przed wyścigami nominowanymi zapewnili sobie wygraną prowadząc 44:34, choć trzeba zaznaczyć, że przewaga gospodarzy momentami wynosiła nawet czternaście punktów. Gospodarzy do wygranej poprowadzili bezbłędny tego dnia Mateusz Tonder i niechciany w Gnieźnie Adrian Gała. Ważne punkty dorzucili także Wiktor Trofimow i Matteo Boncinelli. Ostatecznie Śląsk Świętochłowice w rozegranym w niedzielę, 21 czerwca,  meczu 10. kolejki Krajowej Ligi Żużlowej pokonał na Stadionie im. Pawła Waloszka  Start Gniezno 50:40. Na pocieszenie startowcom pozostał punkt bonusowy, ale porażka na Górnym Śląsku każe zweryfikować założenia dotyczące wskazywania Startu jako faworyta do awansu.

ULTRAPUR  OMEGA START GNIEZNO:

1. Norbert Krakowiak 1 (1,d,-,-,-)

2. Adam Ellis 13+1 (3,1,2*,1,3,3)

3. Anże Grmek 4 (w,1,-,0,3,0)

4. Adrian Kierzek  0 (ns)

5. Sam Masters 13+2 (1,2,3,3,2*,2*)

6. Robert Roszak 1+1 (0,1*,0)

7. Mateusz Latała 3 (3,0,w)

8. Jacob Jensen 5 (2,0,0,2,1)

ŚLĄSK ŚWIĘTOCHŁOWICE:

9. Mateusz Tonder 12 (3,3,3,3,-)

10. Sebastian Koessler 0 (0,-,-,-)

11. Wiktor Trofimow jr 8+3 (2*,2*,1*,2,1)

12. Matteo Boncinelli 8+1 (0,3,2,1,2*)

13. Adrian Gała 10 (2,3,1,1,3)

14. Leon Szlegiel 4+1 (1*,3,0,0)

15. Jakub Breński 5+1 (2,2*,1)

16. Rune Thorst 3+1 (1,2*,0)

NCD uzyskał w wyścigu VII MATEUSZ TONDER – 65,64 s. Sędziował Andrzej Kraskiewicz z Warszawy. Komisarz toru – Tomasz Welc z Rzeszowa. Widzów około 4000.

Radosław Kossakowski

Tagi