Krajowa Liga Żużlowa
Start po raz drugi lepszy od Kolejarza

Na zakończenie zmagań w rundzie zasadniczej Krajowej Ligi Żużlowej, choć formalnie w zaległym meczu 13. kolejki, Ultrapur Omega Start Gniezno podejmował Kolejarza Opole. Spotkanie rozegrane w niedzielę, 2 sierpnia, na Stadionie im. Pułkownika Hynka miało o tyle istotne znaczenie dla gospodarzy, że w przypadku niekorzystnych rozstrzygnięć czerwono-czarni mogliby spaść na czwarte miejsce w ligowej tabeli przez rundą finałową trafiając w niej na lidera z Gdańska. Dla Opolan mecz był etapem walki o play-off, bo w zanadrzu mają jeszcze zaległe spotkanie ze Speedway’em Kraków.
Zawody rozpoczęły się od „podwójnego falstartu”. Najpierw, na pierwszym wirażu, upadł w sporym ścisku Sam Masters i sędzia zarządził powtórkę w pełnym składzie. W niej o trzecią lokatę rywalizowali Sam Masters i Matic Ivacić. Australijczyk jechał nieco z przodu, a atakujący po zewnętrznej Słoweniec nie zdołał zmieścić się między nim, a bandą i upadł. Sędzia wykluczył zawodnika gości. W trzeciej odsłonie inauguracyjnego wyścigu początkowo gospodarze prowadzili podwójnie. Vaclav Milik beż większych problemów wyprzedził jednak Sama Mastersa i Gnieźnianie objęli prowadzenie 4:2. Takim samym rezultatem zakończyły się trzy kolejne wyścigi, chociaż w biegu IV niemal przez cztery okrążenia gospodarze prowadzili podwójnie. Niewielki uślizg Jacoba Jensena na ostatnim wirażu sprawił jednak, że Duńczyk stracił drugą pozycję na rzecz Huberta Łęgowika. Chwile grozy przeżyli kibice w wyścigu III. Początkowo prowadził w nim Oskar Polis. Opolanin był jednak sukcesywnie naciskany przez Kevina Fajfera, który na ostatnim okrążeniu zdołał wyprzedzić rywala. Ten starał się przeprowadzić kontratak, ścinając do krawężnika i około 30 metrów przed metą uderzył w wychowanka Startu. Obaj zawodnicy upadli. Na szczęście nie zostali najechani przez Jamesa Pearsona i Anże Grmeka. Obaj o własnych siłach powrócili do parkingu, ale Oskar Polis został nie tylko wykluczony z tego wyścigu, ale także z całego spotkania. Wyniki biegu zostały zaliczone według kolejności sprzed kolizji, ale w związku z tym, że jego formalny zwycięzca nie przekroczył linii mety w biegu tym nie zmierzono czasu.
Wykluczenie Oskara Polisa skomplikowało sytuację gości. Tuż przed półmetkiem przewaga gospodarzy wynosiła już dwanaście punktów (27:15). Spotkanie zostało rozstrzygnięte juz po jedenastu wyścigach, kiedy to gospodarze prowadzili 42:24. Goście walczyli ambitnie wygrywając nawet dwa wyścigi. Szczególnie mogła podobać się rywalizacja Jamesa Pearsona i Adam Ellisa w wyścigu XII. Od początku prowadził Australijczyk, ale ambitnie walczący Brytyjczyk rozpędzał się na odsypanej tuż przy bandzie nawierzchni i zdołał wyprzedzić rywala. Pearson jednak przeprowadził skuteczny kontratak na ostatnim wirażu ścinając do krawężnika i to wygrał tę gonitwę. W sytuacji wyraźnej przewagi kierownictwo drużyny gospodarzy zdecydowało o zastąpieniu najlepszych tego dnia żużlowców w obsadzie wyścigu XV rezerwowym Jacobem Jensenem i dobrze spisującym się tego dnia juniorem Robertem Roszakiem. Para ta długo prowadziła 4:2 z potencjalnie najsilniejszym duetem gości, choć ostatecznie wyścig zakończył się remisem, a całe spotkanie wyraźną wygraną gospodarzy 57:33. Po zwycięstwie w Opolu Gnieźnianie zdobyli oczywiście także bonus kończąc rywalizację w rundzie zasadniczej na trzeciej pozycji.
ULTRAPUR OMEGA START GNIEZNO:
9. Sam Masters 11+1 (1,3,2,2*,3)
10. Kuba Wojtyńka 7+4 (-,2*,1*,2*.2*)
11. Adam Ellis 11 (3,3,3,2,-)
12. Anże Grmek 3+1 (1,0,2*,-)
13. Kevin Fajfer 11 (3,3,2,3,-)
14. Robert Roszak 6 (3,3,0,0)
15. Marcel Juskowiak 1 (1,t,0)
16. Jacob Jensen 7 (1,3,3)
KOLEJARZ OPOLE:
1. Matić Ivacić 1 (w,1,0,-,-)
2. James Pearson 12 (2,2,3,3,2)
3. Vaclav Milik 8+2 (2,1*,3,1,1*)
4. Hubert Łęgowik 6 (2,2,1,1,0)
5. Oskar Polis 0 (w,-,-,-)
6. Oskar Stępień 2 (2,0,1)
7. Oskar Rumiński 2 (0,-,1,1)
8. Dawid Rozpędek 1 (1,0)
NCD uzyskał w wyścigu I ADAM ELLIS – 65,25 s. Sędziował Rafał Kobak z Krosna. Komisarz toru – Tomasz Welc z Rzeszowa. Widzów około 2000.
Radosław Kossakowski
Fot. Roman Strugalski




