Przejdź do treści głównej

I liga futsalu

KS Gniezno przegrał mecz „za sześć punktów”

 | 
Fot. Arkadiusz Kossakowski

W niedzielę, 18 października, w spotkaniu 5. kolejki rozgrywek grupy północnej I ligi futsalu zespół Klubu Sportowego Gniezno podejmował drużynę LZS Dragon Bojano. Spotkanie rozegrane w Hali Widowiskowo-Sportowej im. Mieczysława Łopatki było wyrównane. Mimo, że to gospodarze jako pierwsi objęli prowadzenie ostatecznie minimalnie triumfowali zawodnicy z Kaszub.

W minionym sezonie Gnieźnianie dwukrotnie przegrali z drużyną z Kaszub. W pierwszej rundzie LZS wysoko wygrał z KS Gniezno przed własną publicznością 9:2. Wiosną spotkanie rozegrane w Hali Widowiskowo-Sportowej im. Mieczysława Łopatki toczyło się także raczej pod dyktando zawodników z Bojana. Gnieźnianie mieli szansę na przełamanie, ale nie wykorzystali jej i ostatecznie przegrali 4:7. Po dwóch wyjazdowych porażkach w tym sezonie biało-czerwoni byli mocno zmobilizowani i zapowiadali walkę o zwycięstwo przed własną publicznością. Miał w tym pomóc zakontraktowany w ostatnim czasie Jose Antony Cabas Castro. Kolumbijczyk pokazał błyskotliwą grę, był nawet bliski zdobycia bramki, ale nie ustrzegł gospodarzy przed porażką. Obie drużyny sąsiadowały przed tym meczem w ligowej tabeli. W tej sytuacji niedzielny mecz był starciem „za sześć punktów”.

Gnieźnianie od początku ruszyli do ataku, ale brakowało im skuteczności. W 2 minucie bliski zdobycia gola dla gospodarzy był Michał Piotrowski. Po jego indywidualnej akcji środkiem boiska piłka odbiła się od wewnętrznej strony prawego słupka, ale nie zdołała przekroczyć linii bramkowej całym obwodem. Gnieźnianie naciskali i trzy minuty później objęli prowadzenie. Strzał Wojciecha Węgrzyna z dziewiątego metra przepuścił między nogami Szymon Kopczyński i było 1:0. Gnieźnianie starali się pójść za ciosem, ale w 8 minucie narazili się na kontratak zakończony strzałem z bliskiej odległości Dominika Depty, który doprowadził do wyrównania. W końcówce pierwszej połowy gospodarze byli bliscy objęcia prowadzenia. W 19 minucie z  lewego skrzydła przymierzył Michał Piotrowski, ale piłka trafiła tylko w poprzeczkę bramki gości i do przerwy był remis 1:1.

Po zmianie stron gospodarze ruszyli do ataku. Bliscy zdobycia gola byli Michał Piotrowski i Wojciech Węgrzyn, ale dobrze w bramce gości spisywał się Szymon Kopczyński, który angażował się także w akcje ofensywne zespołu z Kaszub. W 35 minucie goście objęli prowadzenie. Po rzucie autowym z prawej strony boiska strzałem z około dziesięciu metrów Dawida Dymka pokonał Nikodem Czaja. Na trzy i pół minuty przed zakończeniem meczu goście mieli na koncie pięć fauli. Trener Adam Heliasz poprosił o czas i zdecydował się na manewr taktyczny zastąpienia bramkarza piątym zawodnikiem. Minutę później goście popełnili szósty faul. Przedłużony rzut karny egzekwował Oliwier Heliasz, ale jego strzał z dziesiątego  metra obronił Szymon Kopczyński. Gnieźnianie zamykali rywali w ich strefie obronnej, ale goście bronili się skutecznie i ostatecznie utrzymali jednobramkową przewagę: KS Gniezno – LZS Dragon Bojano  1:2  (1:1).

Zespół Klubu Sportowego Gniezno zajmuje jedenastą pozycję w ligowej tabeli mając 3 punkty. A już w najbliższą  niedzielę, 25 listopada, Gnieźnianie zmierzą się ponownie przed własną publicznością z Futbalo Białystok. Początek spotkania w Hali Widowiskowo-Sportowej im. Mieczysława Łopatki o godzinie 16.

Radosław Kossakowski

Tagi