Rada Miasta Gniezna
Trochę jak w Warszawie. Statut Rady Miasta Gniezna z preambułą. Opozycja pyta, czy w ogóle jest potrzebna i wytyka jej pompatyczność

„W duchu odpowiedzialności za rozwój Gniezna, z szacunkiem dla przeszłości oraz z myślą o przyszłych pokoleniach, ustanawiamy niniejszy Statut” – tak brzmi fragment preambuły do aktualizowanego Statutu Miasta Gniezna. Opozycyjni radni wytykają pompatyczność wstępu, a współautorzy wskazują na przykład miasta stołecznego Warszawy. W toku dyskusji poruszono też kończące obrady odśpiewanie patriotycznej „Roty”. Radny Robert Gaweł wskazuje, że tematyka poruszana przed jej śpiewem, godzi w ten tekst.
Radni miejscy dokonali drobnych zmian w Statucie Miasta Gniezna. Dokument, który jasno opisuje, jak funkcjonuje miasto, do tej pory nie miał preambuły – uroczystego wstępu o celach i wartościach jakie miastu przyświecają. Komisja Statutowa działająca w ramach Rady Miasta nad zmianami pracowała ponad rok. – Zasadniczo są to zmiany kosmetyczne – referował prace komisji jej przewodniczący, radny Tomasz Dzionek. W pracach komisji udział brali przedstawiciele wszystkich trzech klubów działających w miejskiej radzie. Najbardziej rzucającą się w oczy nowością statutu jest jednak preambuła. Jej pełną treść prezentujemy na końcu tekstu. I właśnie ona, a raczej jej tekst, nie wszystkim radnym przypadł do gustu. Jak zauważył i jednocześnie wytknął radny Robert Gaweł – niektóre zapisy preambuły ni jak mają się do rzeczywistości. „(…) pragniemy budować miasto otwarte, sprawiedliwe i nowoczesne. Wierzymy, że nasza wspólnota, zbudowana na wartościach solidarności, dialogu i poszanowania godności człowieka, może być wzorem współczesnego samorządu” – cytował na głos fragmenty tekstu radny. Jak wskazał – te zapisy mają się nijak do dalszego zapisu w statucie, dotyczącym Komisji Rewizyjnej Rady Miasta. – Wiecie, że komisja ta ma naprawdę wielką sprawczość. W rzetelny sposób może kontrolować Radę Miasta czy spółki miejskie. W tradycji samorządów, które powołują się na współpracę, odpowiedzialność i otwartość, powinno być to, by opozycja mogła mieć przewodniczenie takiej komisji. Kiedyś tak było w powiecie. W mieście od dawna już tak nie jest. Zastanówcie się, czy do takiej tradycji nie wrócić. Żeby to było spójne w statucie. W tym momencie ta preambuła jest tylko pompatyczna i roszczeniowa. Nie ma znaczenia, bo realia są inne – rozkładał ręce radny.

Jak odpowiedział radny Tomasz Dzionek, wątpliwym prawnie jest, by zapisać przewodniczenie takiej komisji przez opozycję w statucie. Wybór przewodniczących jest w rękach samych radnych. – Nie wyobrażam sobie, by w statucie był taki zapis, który by to regulował – podkreślił, jednak radny Gaweł uściślił, że o taki zapis mu nie chodziło, tylko praktykę do stosowania. Radna Natasza Szalaty zauważyła z kolei, że rozpoczęcie preambuły stwierdzeniem „My, Radni” to bardziej apel, a nie preambuła. W ocenie radnej w statucie preambuły nie powinno w ogóle być. – Jest pompatyczna, dużego rozmiaru – przekonywała. – Nie jest pompatyczna. Statut jest jednym z najistotniejszych dokumentów regulujących zasady funkcjonowania władz miejskiej gminy, uzupełniając treść ustawy – odpierał radny Dzionek. Wskazał, że inne samorządy mają takie preambuły, ale jednocześnie dodał, że, czy ta preambuła jest czy jej nie ma, miasto i tak funkcjonuje dalej. Okazało się, że autorem preambuły jest radny Artur Kuczma, który zabrał w tej sprawie głos. Jak przyznał, tworząc jej treść wzorował się na podobnych preambułach statutów innych miast, wymieniając Warszawę. Faktycznie, obie preambuły są do siebie podobne i zaczynają się tak samo. – Uważam, że „My, Radni” na wstępie jest jak najbardziej na miejscu i nie ma w tym nic dziwnego, coby wykraczało poza zakres preambuł występujących w kraju – powiedział radny i podkreślił, że będzie preambuły bronił. Najcelniej, zdaje się, przydługawą dyskusję podsumował przewodniczący rady, Michał Glejzer: – Preambuła jest w tym wszystkim chyba najmniej istotna, natomiast wszystko zaczyna się od paragrafu pierwszego. Statut jest regulaminem naszego sprawnego funkcjonowania na sesji i tworzenia prawa – stwierdził.
W tym punkcie obrad, radny Robert Gaweł zwrócił uwagę na inną rzecz. Zakończenie obrad jest połączone z odśpiewaniem „Roty”. – Są sytuacje, kiedy śpiewanie „Roty” jest niestosowne. Np. kiedy jest robocza sesja i dotyczy – przepraszam za wyrażenie – kibla miejskiego. Ta pieśń jest zbyt cenna, szczególnie tu, na tej ziemi – dzielił się wątpliwościami radny. Jak dodał, po takiej dyskusji o szalecie, kiedy radni śpiewają tę patriotyczną pieśń, „dostaje dreszczy”. – Jak można kalać tę pieśń w takich okolicznościach – pytał. Jak zauważył Michał Glejzer – nie da się takich sytuacji uniknąć. Obrady rady zaczyna „Mazurek Dąbrowskiego”, a kończy „Rota”. – Często podejmujemy uchwały w sprawach trywialnych i ja to całkowicie rozumiem. Tylko idąc tym rozumowaniem, musielibyśmy nie zaczynać od Hymnu, bo po nim będziemy dyskutowali o sprawach trywialnych. Jesteśmy tutaj zakleszczeni – dodał ze znanym mu przekąsem. Ostatecznie radni większością głosów zmiany w statucie uchwalili.
Preambuła:
„My, Radni Miasta Gniezna — Pierwszej Stolicy Polski, miasta królewskiego i kolebki polskiej państwowości — świadomi wyjątkowego dziedzictwa historycznego i kulturowego, czujemy się zobowiązani do troski o dobro wspólne naszej wspólnoty. W duchu odpowiedzialności za rozwój Gniezna, z szacunkiem dla przeszłości oraz z myślą o przyszłych pokoleniach, ustanawiamy niniejszy Statut. Czerpiąc z tradycji, którą tworzyli nasi przodkowie, pragniemy budować miasto otwarte, sprawiedliwe i nowoczesne. Z dumą pielęgnujemy pamięć o wielkich wydarzeniach, które uczyniły Gniezno sercem rodzącej się Polski i miejscem koronacji pierwszych królów. Wierzymy, że nasza wspólnota, zbudowana na wartościach solidarności, dialogu i poszanowania godności człowieka, może być wzorem współczesnego samorządu. Uznajemy, że rozwój Miasta Gniezna winien opierać się na zasadach zrównoważonego rozwoju, partycypacji obywatelskiej i transparentności życia publicznego. Zobowiązujemy się do działań na rzecz dobra mieszkańców, rozwoju edukacji, kultury i gospodarki, w zgodzie z zasadami demokracji i sprawiedliwości społecznej. Czerpiąc z mądrości historii, chcemy tworzyć przestrzeń przyjazną każdemu, niezależnie od wieku, pochodzenia czy przekonań. Pragniemy umacniać wspólnotę lokalną jako fundament silnego społeczeństwa obywatelskiego. W poczuciu odpowiedzialności za losy Gniezna i jego mieszkańców, z sercem oddanym miastu, uchwalamy niniejszy Statut”.




