Bezpieczeństwo ruchu drogowego
Kuriozalna droga rowerowa na ul. Matejki, zostaje

Lata temu, jeszcze za kadencji na fotelu prezydenta miasta, Jacka Kowalskiego, doszło do kilku prób zorganizowania na terenie Gniezna pierwszych dróg dla rowerów. Jedne były bardziej udane, drugie mniej. Do tej drugiej kategorii można zaliczyć ciąg pieszo-rowerowy w ulicy Matejki.
Po dawnej modernizacji ulicy Matejki, po jej jednej stronie, wymalowano oznakowanie poziome, które wyznaczyło na kostce miejsca parkingowe ale także… tzw. ciąg pieszo-rowerowy. Pomysł już na tamtym etapie wydawał się nietrafiony, nie tylko z powodu kostki betonowej jako nawierzchni, ale i spokojnego osiedlowego ruchu na tej ulicy. W dodatku, przez lata, ciągła linia malowana na styku drogi pieszo-rowerowej i garaży, w zasadzie zakazywała dostępu do nich, a jej przekraczanie samochodem było łamaniem przepisów. Dopiero kilka lat temu zaczęto malować ją jako przerywaną. Życie – jak to bywa – zweryfikowało czy rozwiązanie połączenia drogi rowerowej i chodnika w miejscu chodnika ma sens. Rowerzyści, jeśli już tu się pojawią, najczęściej wybierają jednak jezdnię niż „esowaną” drogę po kostce, która nie ma z obu stron kontynuacji.
Już od co najmniej 6 lat o likwidację oznakowania nakazującego rowerzystom zjazd na chodnik na tej krótkiej ulicy wnosił miejski radny, Tomasz Dzionek. Po jego interpelacjach oznakowanie poziome w obrębie ulicy poprawiono. Jednak ponownie wniósł on o likwidację części z drogą rowerową. „Droga rowerowa znajduje się na chodniku przy drodze o charakterze osiedlowym, jest nieodpowiednio oznaczona pionowo i poziomo, nie ma odpowiedniego wjazdu i zjazdu, parkują na niej notorycznie pojazdy i nie jest elementem żadnej trasy rowerowej” – wyliczył bezsensowność utrzymywania drogi w interpelacji radny.
Jak wynika z odpowiedzi prezydenta miasta, na ulicy Matejki obowiązuje zatwierdzony projekt stałej organizacji ruchu. „Podkreślić należy, że istniejąca koncepcja tras rowerowych zakłada rozwój dróg rowerowych a nie ich likwidację” – przekazał włodarz miasta i podkreślił, że nie przewiduje likwidacji kuriozalnego oznakowania.




