Przejdź do treści głównej

Samorząd

W kleszczach obwarzanków. Samorządy o problemach „miast wewnętrznych” i ich rozwoju

Gniezno i okolice (fot. Google Maps)

Ten problem podnosi się coraz częściej i głośniej także w Gnieźnie. Sporo samorządów w Polsce nie może już się rozwijać, bo otaczają je gminy, blokując rozwój choćby przestrzeni mieszkaniowych czy inwestycyjnych. O sytuacji tzw. „miast wewnętrznych” rozmawiano podczas konferencji Związku Miast Polskich w Tczewie.

Polscy samorządowcy spotkali się w Tczewie, by porozmawiać o obecnej efektywności podziału administracyjnego i wynikającej z niego sytuacji miast. Jak zauważył podczas wystąpienia prof. Jerzy Hausner – Polska nie jest w stanie utrzymać ponad 2500 gmin. W ocenie naukowca, podtrzymywanie niewydolnych gospodarczo gmin doprowadzi w końcu do załamania. Sporo jest bowiem gmin, których dochody własne wynoszą mniej niż 15% dochodów ogółem. Do tego kraj dotyka strukturalny deficyt i fakt, że wydatki publiczne sięgają 50% PKB przy dochodach na poziomie 43% PKB. W ocenie prof. Hausnera – czas na „okrągły stół” samorządowy i rozpoczęcie prac nad trzecim etapem reformy samorządowej, w tym nowego podziału administracyjnego opartego na „wspólnotach samodzielnych ekonomicznie”.

Jedną z podnoszonych na konferencji kwestii było „zakleszczenie się” miast w graniach administracyjnych. Gospodarz spotkania, prezydent Tczewa zauważył, że jego miasto pozbawione jest terenów inwestycyjnych już od połowy lat 70. XX wieku, a mimo to, zapewnia usługi komunalne mieszkańcom sąsiednich miejscowości. Podobnie jest w Gnieźnie. Odpływ mieszkańców do sąsiednich gmin jest znaczący, natomiast nadal korzystają oni z usług i infrastruktury miasta, która w zasadzie nie ma z tego złotówki. Podatki bowiem, byli mieszkańcy płacą w swoich gminach. Do Tczewa do pracy dojeżdża codziennie 2600 osób i w ocenie prezydenta Łukasza Brządkowskiego, jeśli nie uruchomi się mechanizmów wyrównawczych, miasto będzie musiało się rozszerzyć. Z kolei prezydent Słupska wyliczył, że jego miasto dopłaca do edukacji ponadpodstawowej 7 mln złotych dla uczniów spoza miasta, a gminy ościenne nie chcą partycypować w tych kosztach. W niedalekiej przeszłości miasta już się powiększały. Zielona Góra połączyła się z gminą wiejską, gwarantując 100 mln złotych na inwestycje infrastrukturalne i zrównanie cen biletów komunikacyjnych. Z kolei Rzeszów na przyłączonych terenach zainwestował 2,2 mld złotych, a według badań, poziom zadowolenia z tego faktu mieszkańców z przyłączonych terenów wynosi ponad 90%.

Wydarzenie skończyło się apelem o sformalizowanie współpracy poprzez przystąpienie do powoływanego stowarzyszenia miast wewnętrznych. Członkiem wspierającym ma zostać Związek Miast Polskich.

Tagi