Futsal
Porażka z akademikami ma inaugurację nowego sezonu

W niedzielę, 20 września, na inaugurację rozgrywek grupy północnej I ligi futsalu zespół Klubu Sportowego Gniezno podejmował akademików z Gdańska.
Gnieźnianie niespełna miesiąc temu pokonali AZS Uniwersytet Gdański podczas IV Turnieju Futsalu o Puchar Prezydenta Gniezna. Rok temu w rozgrywkach ligowych biało-czerwoni przegrywali do przerwy z akademikami 0:4. Ostatecznie spotkanie zakończyło się remisem 4:4. Spotkanie rozegrane w Hali Widowiskowo-Sportowej im. Mieczysława Łopatki od początku było zacięte i wyrównane. Gospodarze byli bliscy objęcia prowadzenia w 10 minucie kiedy prawym skrzydłem popędził Lubomir Kołomyjczuk, strzelając w kierunku dalszego słupka. Bliski jeszcze zamknięcia akcji był Marcin Marcinkowski, ale ostatecznie bramka nie padła. Później jeszcze bliscy zdobycia bramki byli Olaf Wójtowicz, Marcin Marcinkowski i ponownie Lubomir Kołomyjczuk. W 19 minucie bliski zdobycia gola dla zespołu gości był Iwo Geerle, ale daleko przed pole karne wybiegł Dawid Dymek uniemożliwiając rywalowi oddanie strzału. W końcówce pierwszej połowy dogodne sytuacje mieli jeszcze Marcin Marcinkowski i Olaf Wójtowicz, ale nie przyniosły one gola i do przerwy był remis 0:0.
Na początku drugiej połowy doszło do kontrowersyjnej sytuacji, która miała znaczący wpływ na losy spotkania. Szarżujący prawym skrzydłem Mateusz Kruszlewski został sfaulowany przez jednego z rywali i upadł. Tymczasem sędzia uznał, że była to symulacja faulu i upomniał gnieźnieńskiego zawodnika żółtą kartką. Zdecydowanie zaprotestował przeciwko temu sztab szkoleniowy gospodarzy. W konsekwencji żółtą kartką napomniany został także Paweł Kaźmierczak, a że trener przygotowania fizycznego KS już w pierwszej połowie ujrzał żółty kartonik, to musiał opuścić ławkę rezerwowych. Gnieźnianie mieli optyczną przewagę, ale w 26 minucie prowadzenie objęli goście. Kevin Sidor w pozycji półleżącej skierował piłkę pod poprzeczkę bramki Dawida Dymka. Minutę później Mateusz Kruszlewski sfaulował jednego z rywali i otrzymał żółtą kartkę. W konsekwencji wcześniejszych wydarzeń musiał opuścić boisko, a goście grali w przewadze. Wykorzystali ją w 28 minucie, kiedy hokejowy zamek zakończył celnym strzałem Kewin Sidor. Gnieźnianie ruszyli zdecydowanie do odrabiania strat. Dwukrotnie bliski szczęścia był Marcin Marcinkowski, a raz niecelnie strzelił Dawid Kubiak. Napór gospodarzy zaowocował w 35 minucie, kiedy szybki kontratak zakończył celnym strzałem Lubomir Kołomyjczuk. Minutę później ładny atak pozycyjny z udziałem bramkarza przeprowadzili goście, a zakończył go celnym strzałem z szóstego metra Szymon Kuzio. Po stracie trzeciej bramki sztab szkoleniowy gospodarzy zdecydował się na zastępowanie bramkarza piątym zawodnikiem w akcjach ofensywnych. Gnieźnianie zepchnęli rywali do ich strefy obronnej, ale nie zdołali zdobyć choćby kontaktowej bramki i ostatecznie spotkanie zakończyło się rezultatem 1:3.
Już w najbliższą sobotę, 26 listopada, Gnieźnianie w meczu 2. kolejki podejmą Team Lębork. Początek spotkania w Hali Widowiskowo-Sportowej im. Mieczysława Łopatki o g. 19.
Radosław Kossakowski




