Rozmowa „Przemian”
„Na dobrych fachowców jest cały czas zapotrzebowanie”

Z Piotrem Gróźnakiem, Starszym Cechu Rzemiosła i Małej Przedsiębiorczości w Gnieźnie – o cechu, o szkolnictwie branżowym i kształceniu przyszłych fachowców, a także o przyszłości rzemiosła – rozmawia Kinga Strzelec.
Na samym początku chciałabym, abyśmy przypomnieli mieszkańcom Gniezna i powiatu gnieźnieńskiego o samym Cechu Rzemiosła i Małej Przedsiębiorczości? Czym w istocie jest ta organizacja?
– Cech Rzemiosła i Małej Przedsiębiorczości w Gnieźnie jest społeczno-zawodową organizacją rzemiosła zrzeszającego na zasadzie dobrowolności zakłady rzemieślnicze oraz małe i średnie przedsiębiorstwa z obszaru powiatu gnieźnieńskiego. W 2020 roku obchodziliśmy 600-lecie istnienia cechowego rzemiosła gnieźnieńskiego. W mieście królewskim jakim było Gniezno, statut cechowy zatwierdzał król, i tak oto w 1420 roku król Władysław Jagiełło podpisał najstarszy znany statut gnieźnieński. W związku z tym jesteśmy historyczną organizacją.
Powodem tworzenia cechów stała się konieczność reglamentacji zakupu surowców, wielkości produkcji i jej zbytu. Cechy pełniły szereg ról, ale do podstawowej należała rola gospodarcza. Dzisiaj Cech Gnieźnieński oprócz zadań z zakresu nadzoru nad przebiegiem przygotowania zawodowego w rzemiośle pracowników młodocianych zatrudnionych w przedsiębiorstwach prowadzonych przez członków Cechu pełni także funkcję szkoleniowo – edukacyjną. Ta działalność jest bardzo szeroka. Szkolimy rzemieślników, proponując im podwyższanie swoich kwalifikacji . Organizujemy spotkania z doradcami z zakresu np. zmieniających się warunków prawnych, czy skarbowych.
Drugim i chyba nawet ważniejszym elementem jest kształcenie młodzieży i dlatego Cech Rzemiosła i Małej Przedsiębiorczości w Gnieźnie jako organ założycielski powołał do funkcjonowania Cechową Szkołę Rzemieślniczą w Gnieźnie, która we wrześniu 2016 roku rozpoczęła swoją działalność z dwoma oddziałami klas pierwszych. Na dzień dzisiejszy kształcimy 14 oddziałów. Rzemieślnicy zgłosili postulat kształcenia swoich uczniów w “szkole rzemieślniczej”, taka byłą ich idea, dlatego podjęto kroki ku realizacji zamierzonym planom. Szkoła funkcjonuje w systemie dwutygodniowym – wsłuchując się w głos rzemieślników postanowiliśmy, że młodzież spędza tydzień w szkole, a tydzień w zakładzie pracy, na praktycznej nauce zawodu – i tak naprzemiennie. Taki system nauczania udało się zrealizować tylko nam, w naszej szkole.
Do kształcenia młodzieży jeszcze za chwilę powrócimy. Jednak, pozostając jeszcze przy samym Cechu Rzemiosła i Małej Przedsiębiorczości, czy możemy powiedzieć ilu dzisiaj rzemieślników i przedsiębiorców należy do stowarzyszenia?
– Liczba zakładów ulega często zmianie, ponieważ właściciele firm się wypisują i wpisują, ale już od kilku lat utrzymuje się na poziomie, między 270 a 280 zakładów. Kiedyś tych podmiotów, zrzeszonych w Cechu, było o wiele więcej, nawet dochodziło do liczby około 1 000, ale to były zamierzchłe czasy, kiedy to przynależność do cechu była obowiązkowa. Oczywiście, tęsknimy za takimi czasami, w których każdy przedsiębiorca musiałby gdzieś należeć, ale na dzisiaj jest to niemożliwe i każdy członek Cechu jest dobrowolnie zrzeszony w naszej organizacji. Dzisiaj jest to 280 firm.
Zaczęliśmy mówić o kształceniu młodzieży. Tak naprawdę niewiele czasu minęło od momentu powołania Cechowej Szkoły Rzemieślniczej, ale myślę że może Pan już powiedzieć na podstawie pewnych obserwacji: jakie zawody cieszą się największą popularnością wśród młodych ludzi, tych którzy stają na starcie ścieżki zawodowej?
– Niewątpliwie największą liczbę stanowią tutaj przyszli fryzjerzy i fryzjerki i rzeczywiście zapotrzebowanie na zawód fryzjera jest dość spory. Ale i inne zawody cieszą się zainteresowaniem, to m.in. elektromechanik, mechanik pojazdów samochodowych, elektromechanik pojazdów samochodowych, elektryk, operator obrabiarek skrawajacych, czy zawody gastronomiczne takie jak: kucharz i cukiernik. Niestety, w niektórych zawodach – w których byśmy chcieli, żeby były w centrum zainteresowania młodzieży – brakuje nam uczniów, np. zupełnie nam brakuje uczniów chcących kształcić się w zawodzie krawiec, z coraz mniejszym zainteresowaniem spotyka się zawód stolarza, a nawet murarza. W Cechowej Szkole Rzemieślniczej w sumie szkolimy w 19 zawodach, więc jest z czego wybierać.
Ważne jest też to, że Cechowa Szkoła Rzemieślnicza tym różni się od innych szkół branżowych, że tutaj uczeń może przyjść i powiedzieć, w jakim zawodzie chciałby się kształcić, może sobie zawód “wymyślić” i Cech stara się stworzyć możliwość kształcenia w wybranym kierunku?
– Tak, mamy tutaj takie narzędzia, ale oczywiście nie może sobie uczeń „wymyślić” zawodu, którego nie ma w wykazie klasyfikacji zawodów szkolnictwa branżowego. Kadra wykwalifikowanych pedagogów oraz pracowników szkoły pomaga w doborze odpowiedniego zawodu. Młody człowiek jakim jest przyszły uczeń praktycznej nauki zawodu często nie wie co chciałby robić i w jakim zawodzie się kształcić. My jesteśmy w stanie pomóc jemu wybrać taki zawód, żeby mu sprawiał przyjemność, żeby to dla niego było pasją. Rzeczywiście najlepiej realizować się w takiej dziedzinie, żeby to nie było robione “na siłę”, ale żeby to było związane ze świadomym, przemyślanym wyborem – wtedy wiadomo, że to kształcenie jest o wiele lepsze i satysfakcjonujące.
Szkolnictwo zawodowe, szkolnictwo branżowe kiedyś cieszyło się dużą popularnością, w pewnym momencie doszło jednak do tego, że niosło ze sobą negatywny oddźwięk – “zawodówka” to nie brzmiało dumnie. Powoli, ale jednak, szkoły branżowe wracają do łask. Mówi się o nich coraz więcej i stawia je w coraz lepszym świetle – fachowcy zawsze będą potrzebni. Jak zachęcić młodych ludzi do wybrania tej ścieżki kształcenia?
– Przede wszystkim dobry rzemieślnik to dobry fachowiec. Sami dobrze wiemy, że bardzo trudno jest znaleźć dobrego elektryka, dobrego blacharza samochodowego, czy fachowca do wykończenia wnętrz itd. Dzisiaj naprawdę jest sztuką znaleźć dobrego fachowca, czyli na dobrych fachowców jest cały czas zapotrzebowanie. Ta “fachowość” przychodzi z czasem. Wiadomo, że po trzech latach kształcenia nie możemy się spodziewać, że z takiego ucznia będzie od razu dobry rzemieślnik, ale są przecież i dalsze możliwości kształcenia oraz podwyższania swoich kwalifikacji zawodowych. Po uzyskaniu tytułu czeladnika, oczywiście po spełnieniu określonych wymogów oraz stażu pracy w danym zawodzie można podejść do egzaminu mistrzowskiego i uzyskać najwyższą kwalifikację zawodową jaką jest dyplom mistrzowski. Po nabyciu określonych kwalifikacji zawodowych oraz uprawnień pedagogicznych można zostać instruktorem praktycznej nauki zawodu i szkolić uczniów – przyszłych fachowców w danym zawodzie.
W odniesieniu do rzemiosła i zawodu Pan – jako Starszy Cechu – patrząc w przyszłość, widzi szklankę do połowy pełną czy pustą?
– Cech Rzemiosła i Małej Przedsiębiorczości w Gnieźnie jest członkiem Wielkopolskiej Izby Rzemieślniczej w Poznaniu. Izba skupia w swoich szeregach 43 podmioty takie jak nasz, czyli 43 cechy oraz 4 spółdzielnie rzemieślnicze. Cech Gnieźnieński jest jednym z większych cechów zrzeszonych w izbie. Skupiamy 280 firm to prawie 3 000 pracowników i prawie 900 uczniów, niektórzy uczęszczają do naszej szkoły, a wielu uczniów kształci się w innych szkołach branżowych. Od czerwca 2024 roku mamy nowego prezesa Związku Rzemiosła Polskiego – został nim prof. Jan Klimek, który przedstawił swoją wizję jakby nowego otwarcia dla rzemiosła w nowej rzeczywistości. I te pomysły są naprawdę obiecujące. Chcielibyśmy, żeby rzemiosło na nowo powróciło na swoje tory i było dobrym partnerem do szerszych rozmów o całej gospodarce. Zawsze wszystkim przypominamy, że takie małe firmy, które są zrzeszone w cechu, to jest prawie 60% całego zatrudnienia w Polsce. My tworzymy ponad 70% dochodu narodowego brutto. To jest potężna siła. Natomiast nie każdy rozumie, że my też mamy swoje potrzeby. Chcielibyśmy, żeby nas traktowano jak partnera. Niestety nie zawsze nasze głosy są brane pod uwagę. Chcielibyśmy, żeby przyszłość była bardziej przewidywalna, chcielibyśmy inwestować nasze pieniądze, ale jeżeli my nie wiemy, co będzie na przykład za pół roku, a tym bardziej za rok, to obawiamy się podejmowania pewnych decyzji – i jak my możemy się rozwijać? Mam nadzieję, że nadejdzie taki czas, kiedy powstaną dla nas bardziej sprzyjające warunki rozwoju.
W najbliższym czasie będzie okazja, żeby bliżej przyjrzeć się Cechowi Rzemiosła i Małej Przedsiębiorczości, ale również branżowemu szkolnictwu i zwodom. Przygotowywane jest druga edycja dużego wydarzenia – Festiwalu Rzemiosła. Czy wiadomo już coś więcej na temat tej imprezy?
– Serdecznie zapraszamy już 16 kwietnia na gnieźnieński rynek. Faktycznie będzie to druga edycja Festiwalu Rzemiosła, na którą zapraszamy wszystkich mieszkańców Gniezna i powiatu gnieźnieńskiego. Wydarzenie przede wszystkim skierowane jest do uczniów szkół podstawowych – tegorocznych absolwentów szkół podstawowych, aby im przedstawić ofertę szkół branżowych pierwszego i drugiego stopnia, żeby ich zainteresować różnego rodzaju zawodami, żeby może spróbowali odnaleźć w sobie tę żyłkę przedsiębiorczości, przyszłego rzemieślnika i dobrego fachowca. Impreza ma zawsze charakter plenerowy – główne wydarzenia odbywają się na rynku, będą spotkania z rzemieślnikami, warsztaty tematyczne, konkursy z nagrodami. O szczegółach poinformujemy niebawem, jednak już dzisiaj serdecznie zapraszam.