Pałac w Czerniejewie
Pałac w Czerniejewie domem muzyki Chopina. Jego mazurki zagrał Yehuda Prokopowicz

Czerniejewski pałac przez dekady był miejscem obcowania z najwspanialszą muzyką. Z miłości do niej wcześniejsi właściciele wybudowali salę balową oraz salon muzyczny. Tę pierwszą zdobią malowidła w sześciobocznych polach na których rozpoznajemy słynnych polskich kompozytorów, np. Mieczysława Karłowicza. Tuż obok znajduje się Salon Muzyczny, a w ozdobnym medalionie jednej z jego ścian, w motywach roślinnych znajduje się postać kobieca grająca na lirze. Już same te okoliczności ale i historia pałacu podsuwają pomysł, by wróciła do niego muzyka. I to właśnie się dzieje. Zabytkowe mury liczącego ponad 250 lat obiektu znów tulone są tą najznakomitszą.
Jak od razu zaznacza Marin Kwiatkowski, właściciel czerniejewskiego pałacu – zasługa tego, że znów gości on i inspiruje muzyków leży po stronie mecenasa Karola Sikorskiego, z którego rodziną pan Marin przyjaźni się od lat, a który zainspirował go do ożywienia murów dźwiękami. – Wybudowany w 1775 roku pałac pierwotnie nie miał sali koncertowej – przybliża historię miejsce jego właściciel. – Dopiero później rodzina dostrzegła, że brakuje tutaj pomieszczenia do organizowania koncertów. Dlatego dobudowano salę pod tego typu wydarzenia – dopowiada. Jak dostrzegł to M. Kwiatkowski – duch pałacu, jego elegancja i historia inspirują muzyków do tworzenia, jakby czuli klimat tego miejsca sprzed lat. – Wchodzą do tych górnych sal, widzą fortepian, siadają do niego, grają i śpiewają. Robią to dla siebie. Bez publiczności! – nie kryje zachwytu gospodarz miejsca i zwraca uwagę na wyjątkową akustykę pomieszczeń, ciszę otoczenia, widok z okna na park. – Ja codziennie coś nowego widzę w pałacu i jego otoczeniu. A tak naprawdę, to widzę ile jeszcze pracy mam przed sobą – śmieje się pan Marin i od razu zdradza informację, że w najbliższym czasie przebudowane zostaną obecne betonowe schody prowadzące do głównego wejścia do pałacu.
Twarzą i organizatorem merytorycznym wydarzeń muzycznych w czerniejewskim pałacu jest Ewa Pilarska-Banaszak, stojąca m.in. za reaktywacją gnieźnieńskiej kapeli katedralnej altowiolistka i skrzypaczka. Przygotowując się do realizacji projektu „Viola d’amore. Repertuar odzyskany” szukała odpowiedniego wnętrza do zagrania i zarejestrowania koncertu. Pałac w Czerniejewie zasugerował jej mecenas Sikorski, a właściciel obiektu bez oporu się zgodził i zaprosił do siebie.
– I wtedy wpadłam na pomysł zorganizowania cyklu koncertów salonowych, bo tu takie miejsce było. Tutaj stał kiedyś klawesyn i mamy informację, że odbywały się lekcje grania na tym instrumencie dla dzieci pałacowych. Jestem w stanie sobie to wyobrazić, jak to wówczas wyglądało – mówi muzyk. Projekt w tym celu napisany znalazł przychylność komisji konkursowej i „machina” organizacyjna ruszyła. Pod koniec maja br. odbyło się pierwsze wydarzenie – kameralny koncert z wykonawstwem na klawesyn oraz inne instrumenty towarzyszące. – Ten pomysł się przyjął, bo już na 2 tygodnie przed koncertem bilety były wyprzedane. Publiczność w Czerniejewie okazała się wspaniała, a pomoc i otwartość na muzykę przez właścicieli pałacu, miała tu decydujący wpływ. Dzięki nim, czujemy się tutaj jak u siebie – podkreśla E. Pilarska-Banaszak. Stąd pomysł, by postawić na najwyższą półkę muzyczną i zaprosić do Czerniejewa Yehudę Prokopowicza, zasłużonego półfinalistę ostatniego XIX Konkursu Chopinowskiego w Warszawie, za którego – w czasie pamiętnych koncertów – kciuki trzymała cała Polska. – To świetnie, że takie obiekty zamieniają się w lokalne sale koncertowe, bo takich miejsc w okolicy brak. To ogromna wartość dodana dla całej społeczności Czerniejewa i powiatu gnieźnieńskiego.

Z mistrzem fortepianu, którego finezję, wyczucie oraz ekspresję gry podziwiała cała muzyczna Polska, spotykamy się niedługo przed wejściem przez niego na scenę. – Cudownie czuję się w takich miejscach, gdy muzyka klasyczna wraca na swój sposób do swoich korzeni. Dziś gram w sali w której na ścianie znajduje się malowidło prezentujące ludzi z okresu romantyzmu. Gdy gram walca i na nich patrzę, wyobrażam sobie, że oni ożywają i tańczą – powiedział Yehuda. Jak podkreśla muzyk, uwielbia on grać w filharmoniach w których wszystko jest zbudowane pod niezakłócony odbiór muzyki, ale wnętrza pałacowe mają swój wielki urok. – Dla mnie granie w takich miejscach jest bardziej prawdziwsze. Patrząc pod kątem Chopina, którego teraz gram najwięcej, grał on właśnie w takich salonach, w tak pięknych budynkach i dlatego czuję to granie bardziej prawdziwie – przekazał pianista, który dodaje, że właśnie najbliżej mu do odkrycia prawdy, którą Fryderyk Chopin zawierał w swoich utworach, ale nie zamyka się on jednak tylko na naszym mistrzu rodzonym w Żelazowej Woli, grywając i odkrywając dla siebie także Mozarta czy Bartóka. Spytany o tego jednego kompozytora, który jest najbliżej jego duszy i serca, uchyla się od odpowiedzi. – Zostawię to dla siebie – śmieje się muzyk. Jak jednak mówi – romantyzm Chopina w grze równoważy sobie muzyką Béli Bartóka, która jest bardziej dzika i ludyczna.

Po serii występów w Polsce, Yehuda Prokopowicz swoją grą będzie w najbliższych tygodniach cieszył miłośników muzyki we Włoszech, Hiszpanii oraz Francji. Ten ostatni kraj szczególnie go cieszy, bo połączy go z Chopinem, który tam komponował. Podążanie śladem Fryderyka jest dla Prokopowicza istotne. Młody muzyk grał w Szafarni, gdzie młody Chopin napisał ukochanego mazurka Yehudy; w Dusznikach Zdrój, które jest jego ulubionym miejscem koncertowym w Polsce ze wspaniałym festiwalem; w Palma de Mallorca gdzie przebywał z George Sand.
Miłośnicy muzyki granej przed Yehudę Prokopowicza – jak zapowiedział nam sam pianista – mogą już wyczekiwać nowego wydawnictwa z jego udziałem. Spotka się on na nim z Michałem Basistą oraz Mateuszem Dubielem, a płytę wyda ich macierzysta uczelnia – Akademia Muzyczna im. Krzysztofa Pendereckiego w Krakowie. Jednak sam Yehuda zdradził nam, że marzy o wydaniu autorskiej płyty z chopinowskimi mazurkami.

Występ Prokopowicza w Czerniejewie poprzedził krótki ale ciepło przyjęty koncert pianisty Damiana Leśniewskiego. Sam półfinalista Konkursu Chopinowskiego dał pokaz kunsztownej gry z tak charakterystycznym dla niego delikatnym dotykaniem klawiszy oraz ekspresją będącą połączeniem jego ciała z fortepianem poprzez neurony klawiatury.
Dzień koncertowy w Pałacu w Czerniejewie wzbogacony został wystawą „Obserwacje” studentki rzeźby na Uniwersytecie Artystycznym w Poznaniu – Marty Bzowy. Zaprezentowała ona publiczności zbiór swoich prac z różnych lat twórczości. – Inspiruję się głównie człowiekiem oraz jego postaciami, twarzami – mówi artystka, która jest na początku swojej twórczej drogi. To była jej trzecia wystawa i jak dodaje – dopiero odkrywa siebie i swoją twórczość. Dziś zwraca uwagę na światło i jego załamania w naturze. – Staram się doświadczać i cieszyć się światem. Obserwować go w powiększeniu – mówi Marta.
Po niezwykle udanym wieczorze w czerniejewskim pałacu, muzyka ucichnie tu tylko na chwilę. Przed nami kolejne wydarzenia.
- Z cyklu „Koncerty salonowe w Pałacu w Czerniejewie” 28 czerwca odbędzie się koncert pt. „Wieczory muzyki kameralnej”, a 18 lipca pt. „Klawesyn w Pałacu”. Udział w tych wydarzeniach jest bezpłatny ale obowiązują zaproszenia do zdobycia w Pałacu.
Koncert na dwa fortepiany w Pałacu Czerniejewo
- 13 września 2026 roku o godz. 18:00 w Pałac Czerniejewo wystąpi REVERIE PIANO DUO – Rozalia Kierc i Maria Moliszewska. Publiczność będzie miała okazję usłyszeć wyjątkowy koncert na dwa fortepiany w wykonaniu utalentowanych pianistek, które od 2020 roku tworzą ceniony duet koncertujący w kraju i za granicą.
Artystki są laureatkami prestiżowych konkursów pianistycznych, a ich interpretacje wyróżniają się świeżością, wrażliwością i muzyczną ekspresją. W swoim repertuarze łączą klasykę z muzyką romantyczną, impresjonistyczną oraz współczesną.
Koncert odbędzie się w zabytkowych wnętrzach Pałacu Czerniejewo, tworząc niepowtarzalną atmosferę spotkania z muzyką na najwyższym poziomie.
Data: 13 września 2026 r., godz. 18:00
Bilety: do nabycia w Pałacu Czerniejewo.
Cykl wydarzeń ma na celu nie tylko popularyzację muzyki i sztuki, ale także przywracanie Pałacowi w Czerniejewie roli aktywnego miejsca spotkań kultury i lokalnej społeczności. Wydarzenia są efektem współpracy Pałacu w Czerniejewie, Wielkopolskiej Izby Gospodarczej, Stowarzyszenia HALO! oraz Europejskiej Fundacji Wolnych Idei, które wspólnie angażują się w rozwój życia kulturalnego, społecznego i obywatelskiego regionu.
(Rozmowy w dniu koncertu przeprowadzone wspólnie z red. Rafałem Wichniewiczem)




