Przyszłość Gniezna
Nie krytyka, a podpowiadanie. „Największym problemem jest demografia”

Informacja, która pojawiła się w przestrzeni medialnej o pogarszającej się sytuacji ekonomicznej, społecznej m.in. Gniezna, wywołała liczne komentarze. Głos w tej sprawie zabrali także przedstawiciele gnieźnieńskiego koła Ruchu Narodowego na niedawnym briefingu prasowym. Udział w nim wzięli też radni z Klubu Radnych Stowarzyszenie Ziemia Gnieźnieńska: Paweł Kamiński i Robert Gaweł.
Tematem dzisiejszej konferencji jest coraz bardziej niepokojąca sytuacja gospodarczo-polityczna Gniezna – rozpoczął spotkanie z dziennikarzami Bartosz Mróz z Ruchu Narodowego. Jak dodał, Gniezno traci na znaczeniu, wyludnia się, a co za tym idzie – podupada gospodarczo. – Mieszkańcy i lokalni przedsiębiorcy mają już dość ciągłych podwyżek. Coraz droższe życie, coraz większe obciążenia, a w zamian brak realnych korzyści. Od tego roku zapłacimy 15% więcej podatku od nieruchomości. Dla przedsiębiorców jest to kolejny cios, który utrudni prowadzenie działalności gospodarczej – dodała Barbara Ziemska z zarządu Stowarzyszenia Marsz Niepodległości. Przypomniała także o podwyżce cen biletów i opłat za parkowanie. – Zadłużenie Gniezna nadal rośnie. W tym roku miasto powiększy dług o kolejne 17 milionów złotych, a całkowity deficyt sięgnie 160 milionów złotych. To są pieniądze, które przyjdzie spłacać nie tylko nam, ale też naszym dzieciom – powiedziała Barbara Ziemska. – Wiceprezydent Gniezna stwierdził, że miasto robi wszystko, co może, tendencja jest znana od dawna, a w ogóle sytuacja cytując „to nic przerażającego”. Minie kilka, kilkanaście lat, zmieni się skład Rady Miasta, prezydent, koalicja rządząca, a Gniezno pozostanie na ścieżce ku upadkowi. Musimy temu zapobiec i myśleć o przyszłych pokoleniach. Być w Radzie Miasta, być prezydentem, to brać odpowiedzialność za dziś i jutro. Skoro, jak przyznaje zastępca prezydenta, temat jest znany od dawna, to być może czas się tym problemem zająć. Koalicja rządzi trzecią kadencję, mając większość w Radzie Miasta, mając prezydenta, czyli wszystkie narzędzia, by powstrzymać ten negatywny trend – stwierdził Bartosz Mróz i dodał: – Nie chcę, żeby nasze słowa były odebrane jako atak. Gniezno to nasze miasto, to nasz dom. Nie chcemy, żeby zostało doprowadzone do ruiny.
Radny miejski Robert Gaweł odniósł się m.in. do tzw. gminnego programu rewitalizacji, który – jak stwierdził, niestety, nie był przedyskutowany na forum rady, a w nim mówi się także o obszarach degradacji. – To same władze miasta przygotowały ten program i to jest ponad 380 stron, uważam, że większość radnych tego w ogóle nie czytała. Szkoda, bo tam są bardzo ciekawe informacje. Jest to dość rzetelnie zrobiona analiza, która pokazuje nie tylko obszary degradacji, czy dzielnice, które się degradują w różnym aspekcie, ale także pokazuje pewne możliwości, perspektywy, o których moglibyśmy rozmawiać. Chcielibyśmy, żeby taki plan perspektywiczny wreszcie władze miasta po tylu latach rządów, bo już 20, Lewicy oraz Platformy Obywatelskiej przedstawiły nam i powiedziały, jak to ma dalej wyglądać – powiedział Robert Gaweł. Jak stwierdził radny, największym problemem Gniezna jest demografia. – Przez minione 25 lat ponad 8 tysięcy mieszkańców Gniezna „zniknęło”, albo się wyprowadziło. Mamy przyrost naturalny fatalny; to są czynniki, na które oczywiście bezpośredniego wpływu władze miasta nie mają, ale dlaczego przez ostatnie cztery lata w gminie Gniezno przybyło 2,5 tysiąca obywateli – pytał retorycznie Robert Gaweł.
Paweł Kamiński zaznaczył, że nie jest celem konferencji krytyka władz miasta, lecz podpowiadanie. – Podpowiadaliśmy wiele lat temu o odwiercie geotermalnym, bardzo dobrze, że został on zrobiony i czekamy na oficjalne wyniki. To ciepło, które będzie można pozyskać i znajdzie się w cieple systemowym nie jest tylko jedyną możliwością korzystania z potencjału geotermalnego. Wielokrotnie mówiłem i będę to powtarzał, robiono wtedy dziwne miny i śmiano się z tego, jednak baseny geotermalne to może być taka atrakcja, która przyciągnie nam turystów. Na pewno nie przyciągnie nam turystów cmentarz komunalny, który wygeneruje olbrzymie koszty. Natomiast przykład Uniejowa jest najlepszym, by pokazać, że tu mogą przyjeżdżać turyści, bo mamy potencjał pierwszej stolicy Polski, historyczny, który musimy połączyć z jakąś atrakcja rekreacyjną, sportową, by turyści tu przyjeżdżali i zostawali przynajmniej na jedną noc – powiedział Paweł Kamiński. Radny stwierdził, że nie ma możliwości, by w Gnieźnie powstały wielkie strefy przemysłowe, lub duże zakłady pracy. – Nie mamy dużych działek przemysłowych, więc o tym musimy zapomnieć. Musimy korzystać z tego, co dała nam historia, tradycja i to, co od wieków się sprawdzało – dodał Paweł Kamiński. Organizatorzy konferencji zgodnie podkreślali, że ich wystąpienie podyktowane jest troską o miasto, o jego rozwój, o dobro lokalnej społeczności.