Nowa Kancelaria Poselska w Gnieźnie
Poseł Michał Kołodziejczak otworzył Kancelarię Poselską

W sobotę, 21 lutego w samo południe w Gnieźnie otwarto pierwszą w Polsce Kancelarię Poselską. To inicjatywa posła Michała Kołodziejczaka, lidera AgroUnii, który w ostatnich wyborach parlamentarnych z list Koalicji Obywatelskiej startował w okręgu gnieźnieńsko – konińskim (nr 37). Wydarzenie, inaugurujące działalność biura, przyciągnęło mieszkańców, samorządowców, lokalnych działaczy społecznych oraz osoby zainteresowane działalnością parlamentarną w regionie.
Kancelaria Poselska Michała Kołodziejczaka mieści się na deptaku, przy ul. Bolesława Chrobrego 1. Nowe biuro ma pełnić funkcję miejsca kontaktu posła z mieszkańcami powiatu gnieźnieńskiego. Jak podkreślano podczas otwarcia, kancelaria ma być przestrzenią do zgłaszania problemów, konsultacji oraz rozmów o sprawach ważnych dla lokalnej społeczności. Sam poseł Kołodziejczak w krótkim wystąpieniu zaznaczył, że zależy mu na stałej obecności w regionie i regularnym dialogu z mieszkańcami. Podkreślił również, że biuro będzie otwarte dla wszystkich, którzy chcą podzielić się swoimi sprawami, pomysłami lub potrzebują wsparcia w kontaktach z instytucjami publicznymi. Z nowego miejsca, po wcześniejszym umówieniu się, będą mogły skorzystać także organizacje społeczne. – Ma to być miejsce do spotkań i tutaj się spotykajmy. Mam nadzieję, że będzie tutaj tętniło życie. Ale to wszystko zależy nie tyle ode mnie, co od was. Nadajmy dobre życie Gnieznu, gdzie wszystko się zaczęło – mówił parlamentarzysta, informując m.in., że w otwartej kancelarii oprócz spotkań z nim samym, dyżurował będzie także prawnik, którzy będzie udzielał bezpłatnych porad prawnych.
Uroczyste otwarcie odbyło się w prawdziwą pompą: czerwony dywan, poczęstunek przygotowany przez Koło Gospodyń Wiejskich z Lichenia Starego, symboliczne przecięcie wstęgi oraz okazały tort nadały wydarzeniu wyjątkowy, świąteczny charakter. Choć nie obyło się i bez drobnego incydentu: tuż przed rozpoczęciem wydarzenia pojawili się przedstawiciele Młodzieży Wszechpolskiej, którzy wręczyli posłowi symboliczny „worek srebrników” i skandowali hasło „sprzedałeś polską wieś”, co na chwilę przyciągnęło uwagę zgromadzonych. – Dzisiaj mamy ministra rolnictwa, który powinien zajmować się sprawami rolników. Nie tylko mówić o wielkich projektach, o zmianach strukturalnych, które zachodzą na polskiej wsi, ale także o rozwiązywaniu bieżących problemów. Ja się nie dziwię ludziom, którzy mówią, że dzisiaj jest ciężko. Sam mieszkam na polskiej wsi. Wiem, ilu różnym interesom i ludziom trzeba się narazić, kiedy chcesz załatwić sprawy polskich rolników, polskiego społeczeństwa, polskiej żywności, żeby w sklepach żywność była dobrej jakości, w przystępnej cenie. Zapraszam panów na spotkanie do kancelarii, na rozmowę. Problemy trzeba rozwiązywać. Ale nie okrzykami – zaapelował Michał Kołodziejczak. – Mam wrażenie, że niektórym zależy tylko i wyłącznie na tym, żeby o tych problemach mówić, że one są. Siądźmy i je rozwiązujmy. Pracowałem w ministerstwie (Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi – dop. red.) dokładnie półtora roku, osiemnaście miesięcy. Nie było zbytnio dobrej woli do tego, żeby moje projekty mogły być realizowane, więc ta moja misja się zakończyła. Czy dzisiaj te problemy, które są, rozwiązywałbym w taki sposób jak obecny minister? Nie będę się na ten temat wypowiadał. Każdy ma swoje sposoby, każdy ma swoje plany. Ja pewnie miałbym inne. Może przyjdzie taki czas, że będę miał jeszcze więcej narzędzi. Nie dziwię się i nie mam pretensji do panów, ale współczuję, że poddają się presji politycznej, partyjnej – mówił parlamentarzysta. W swoim wystąpieniu odniósł się również do zarzutów, które pojawiły się kontekście otwierania kolejnego biura poselskiego „za pieniądze podatników”, informując, że kancelaria w 90% sfinansowana została z jego prywatnych środków.



