Radni kontrolują
Miejscy radni skontrolowali GOSiR. Chwalą nową dyrekcję, ale wskazują na duże zaszłości po poprzedniej

Na początku maja radni miejscy zasiadający w Komisji Rewizyjnej przyjrzeli się działalności Gnieźnieńskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji. Instytucja zarządzająca miejską infrastrukturą sportową od ponad pół roku ma całkowicie nową dyrekcję. Jak wynika ze słów radnych – nowa kadra zarządzająca musiała wziąć się mocno do pracy, bowiem zaległości po poprzednikach było sporo, czego dowodem są pilne remonty, inwestycje, zmiany wizerunkowe czy rozwiązywanie niejasnych umów na korzystanie z niektórych pomieszczeń.
Obecnie GOSiR-em kierują Artur Krysztofiak jako dyrektor oraz Tomasz Redzik jako jego zastępca. Ten drugi od pierwszego dyrektora ma staż dłuższy w ośrodku zaledwie o kilkanaście dni. 14 listopada ubiegłego roku wygrał on konkurs na stanowisko zastępcy dyrektora po rezygnacji z tej funkcji Marka Lisieckiego. Ten objął stanowisko dyrektora Wydziału Gospodarczego w Starostwie Powiatowym w Gnieźnie. Jednak chwilę później dotychczasowy dyrektor – Jacek Mańkowski zrezygnował z funkcji w związku z prawomocnym wyrokiem za nękanie i znęcanie się nad żoną. W nagłej sytuacji do kierowania instytucją skierowano Artura Krysztofiaka, do tej pory dyrektora Wydziały Promocji i Kultury w Urzędzie Miejskim. W przeszłości kierował on już podobną instytucją w Pobiedziskach. Nie była to jednak funkcja tymczasowa. A. Krysztofiak wygrał konkurs i pełni teraz pełnoprawnie funkcję dyrektora, zabierając się za przeprowadzanie pilnych remontów i zmian w działalności GOSiR.
Jak mówią radni z komisji rewizyjnej – kiedy przeprowadzali kontrolę w ośrodku, trwały na jego obiektach remonty. Radny Marcin Jagodziński, przewodniczący komisji, zwrócił uwagę, że po zmianie kierownictwa ożywiono na nowo kawiarenkę na basenie. Dziś to kawiarnia „Króliki”. – Nie jest ona w żaden sposób podnajmowana. Jest w bieżącym zarządzaniu GOSiR-u i z tego co przekazał pan dyrektor, dobrze prosperuje. Obroty tam wzrosły. Wcześniej nie zawsze było tam czynne, a rodzic nie zawsze miał możliwość z kawiarni patrzeć co robią dzieci na pływalni – obrazuje przewodniczący. Jak zauważył, zmieniła się też organizacja pracy i np. proste zadania remontowo-inwestycyjne realizowane są własnymi zasobami kadrowymi instytucji. Z kolei radny Tadeusz Purol mówi wprost – w kwestii wcześniejszego wynajmu części powierzchni, zostały one zaniedbane i poniszczone. – Dyrektorowi udało się porezygnować z tych umów – podkreślił i jak dodał, dziś pomieszczenia te są wyremontowane. – Wszystko ruszyło dobrze z kopyta i zaczyna działać. Prawdopodobnie będzie to wszystko zarabiało. Nie dosyć, że to wszystko kulało, to nie wiadomo kto brał tam pieniądze. Brzydkie to było, ale teraz tylko czekać na efekty.
GOSiR zatrudnia dziś 79 pracowników rozdzielonych administracyjne na 6 działów. Radnego Pawła Kamińskiego interesował jeden – Dział Promocji i Turystyki. Jak wyjaśnił zastępca dyrektora, Tomasz Redzik, pracują tam 3 osoby, a jego kierownikiem jest Martyna Matysek, miejska radna. Dział odpowiedzialny jest m.in. za marketing czy pozyskiwanie środków zewnętrznych. Wicedyrektor przedstawił radnym plan remontów w ośrodku. A będzie tego sporo. M.in. ośrodek walczy o środki zewnętrzne na modernizację szatni w starej hali przy ul. Sportowej (wentylacje, toalety, instalacje). Rozległe plany GOSiR ma też wobec Hotelu „Lech”. Obecnie w części zajmowany jest przez ok. 20 uchodźców z Ukrainy za których pobyt i wyżywienie płaci Urząd Wojewódzki. Niebawem osoby te zostaną przeniesione na jeden poziom, a zwolniony tym samym parter przejdzie remont. Remontowana będzie też restauracja oraz pojawi się do niej nowe bezpośrednie wejście z ul. Jolenty. Jak zauważa T. Redzik – restauracja i jej potrawy cieszą się dużą popularnością i przynosi ośrodkowi zyski. – Chcemy hotel jak najszybciej wyremontować, bo jak wiemy, Gnieznu brakuje taniej bazy noclegowej – podkreślił. Furorę robią cateringi i obiady abonamentowe, które cieszą się dużym zainteresowaniem. Od września wprowadzona zostanie też oferta imprez okolicznościowych w połączeniu z kawiarnią, halą i basenem.
W ostatnim czasie zwiększono też ilość prac utrzymaniowych na stadionie przy ul. Strumykowej, częściej też koszona jest trawa czy dozowany nawóz, a koszty spadły. A to dzięki – jak mówi Tomasz Redzik – umowie z firmą zewnętrzną, która opiekuje się m.in. murawami stadionów ekstraklasowych w piłce nożnej. Plany inwestycyjne dotykają też basenów odkrytych przy ul. Spokojnej. Tam m.in. zamontowano nowe prysznice, a planowany jest montaż żagli, które dadzą więcej cienia wokół niecek. Jak podkreślili radni – mimo krótkiego stażu nowej dyrekcji udało się już sporo osiągnąć, a sam GOSiR – zdaje się – wychodzi na prostą.



