Przejdź do treści głównej

Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy

34. finał WOŚP w Gnieźnie: miasto, które pomaga z serca

 | 
Tomasz Powała, szef sztabu WOŚP w Gnieźnie (fot. nadesłane).

Pod hasłem „A my, Polacy, pomaganie mamy w genach” zagrała 34.  Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy. Tegoroczny finał, który odbył się 25 stycznia, poświęcony został wsparciu diagnostyki i leczenia chorób układu pokarmowego u dzieci. I ponownie udowodnił, że Polacy – w tym również mieszkańcy Pierwszej Stolicy – potrafią jednoczyć się wokół dobra z niezwykłą energią i serdecznością. Samej zbiórce towarzyszyło mnóstwo atrakcji, m.in. koncerty, wystawy, warsztaty oraz spotkania aktywizujące na świeżym powietrzu.

Gnieźnieńska odsłona 34. Finału WOŚP rozpoczęła się już w sobotę, 24 stycznia – chwilę po godzinie 9. z rynku wystartował bieg „Z Pierwszej Stolicy do Stolicy”. Tego samego dnia przy remizie strażackiej w Strzyżewie Smykowym przygotowano „rozgrzewkę” przed punktem kulminacyjnym – czyli dniem finałowym – a w ramach niej m.in. : licytacje, przewozy autosanem, morsowanie w basenie, pokaz ratownictwa technicznego, wysokościowego i pierwszej pomocy przedmedycznej, a także artystyczne występy, atrakcje dla najmłodszych i oferta gastronomiczna, przygotowana przez koła gospodyń wiejskich. 

Finałowym dniem zwyczajowo była niedziela i to właśnie tego dnia w przestrzeni miejskiej Gniezna odbywał się szereg wydarzeń, spośród których każdy mógł wybrać coś dla siebie. Już od wczesnych godzin porannych na ulicach miasta pojawili się wolontariusze z charakterystycznymi puszkami i czerwonymi serduszkami. Mimo zimowe aury uśmiechów nie brakowało: zarówno po stronie kwestujących, jak i tych, którzy z radością wrzucali datki.

Tomasz Powała, szef sztabu WOŚP w Gnieźnie (fot. nadesłane)

Gnieźnieński sztab WOŚP, wspólnie z partnerami, przygotował ciekawą ofertę trakcji na ten dzień. Bogaty program zapewniły m.in. Królewskie Morsy, które zaprosiły mieszkańców na miejską plażę nad jeziorem Winiary. Tam czekało wspólne morsowanie, licytacje oraz rozgrzewająca herbata, tworzące wyjątkową atmosferę zimowego świętowania. Do organizacji finałowych wydarzeń dołączyli również pasjonaci z Nocnej Jazdy Samochodem Bez Celu i Stajni Pod Wierzbami; na gnieźnieńskim rynku można było podziwiać auta i motocykle lub przejechać się bryczką. W Stolicy Experymentu znajdowało się studio, z którego nadawano relacje live w mediach społecznościowych, a także licytowano fanty. W parowozowni trwały drzwi otwarte połączone ze zwiedzaniem obiektu z przewodnikiem, a także wystawa pojazdów militarnych (więcej na ten temat: WOŚP 2026: Moc stalowych atrakcji w parowozowni. Gwiazdą – czołg! – Przemiany na Szlaku Piastowskim).

Oczywiście, w tej orkiestrze nie mogło zabraknąć lokalnych ośrodków kultury. Zwyczajowo Centrum Kultury „Scena To Dziwna” zaczęło grać już na kilka dni przed finałem: to właśnie w eSTeDe zorganizowany został wernisaż wystawy prac, które powstały w ramach akcji „Malujemy Sercem” i które zostały przekazane na licytację. Tutaj też w dniu finału zorganizowane zostały warsztaty z Cechową Szkołą Rzemieślniczą, a także koncert Mateusza Deskiewcza z zespołem pt. „Róbmy swoje”, który wpisał się w realizowany w eSTeDe projekt „Jeszcze w zielone gramy”, poświęcony twórczości Wojciecha Młynarskiego. Warsztaty i koncerty odbywały się także w Miejskim Ośrodku Kultury w Gnieźnie; tutaj wystąpili: Elvee, Policja Federalna i Hanz Bonanza. Do zwiedzania wystaw, otwartych w ramach WOŚP, zaprosiły również gnieźnieńskie muzea: Muzeum Classiców oraz Muzeum Początków Państwa Polskiego. Całodniowe świętowanie zwieńczono o godz. 20. na rynku – symbolicznym światełkiem do nieba.

Sztab WOŚP Gniezno stacjonował w Centrum Kultury „Scena To Dziwna” i to tam były liczone pieniądze z tegorocznej zbiórki. Ile zabrano? Dokładną kwotę poznamy w najbliższym czasie. Sztab WOŚP poinformował, że kwota deklarowana, zebrana w Gnieźnie podczas finału wynosi 284 887,07 zł. Należy przy tym pamiętać, że jest to wstępna wartość, m.in. bez kwot z licytacji na portalu Allegro. Tegoroczny finał WOŚP jest cały czas rozliczany. Sama Orkiestra zagra z pewnością za rok. A więc do zobaczenia – SIEMA!

Tagi