Przejdź do treści głównej

Mogilno/Sokół

Sokół Mogilno w kryzysie. Finansowe nieprawidłowości, konflikt w zarządzie i groźba wycofania z Tauron Ligi

 | 

Wokół MKS Sokół Mogilno narasta jeden z największych kryzysów w historii lokalnego sportu. Zarzuty dotyczące nieprawidłowości finansowych, brak dostępu do dokumentów, odwołanie członków władz stowarzyszenia, kontrola ze strony miasta oraz dramatyczna sytuacja spółki akcyjnej prowadzącej drużynę w Tauron Lidze, wszystko to tworzy obraz instytucji, która znalazła się na granicy funkcjonowania. W centrum wydarzeń stoi prezes Agnieszka Laskowska, która jak twierdzą odwołani członkowie stowarzyszenia jest źródłem nieporozumień i otwartego konfliktu.

W ostatnich dniach Sokół Mogilno znalazł się w centrum burzy, która jednocześnie dotyczy dwóch odrębnych bytów funkcjonujących pod wspólną nazwą. Pierwszym jest stowarzyszenie MKS Sokół Mogilno, odpowiedzialne za szkolenie dzieci i młodzieży. Drugim – spółka akcyjna Sokół Mogilno, prowadząca drużynę występującą w Tauron Lidze Kobiet. Choć formalnie są to oddzielne organizacje prezesem jest jedna i ta sama osoba Agnieszka Laskowska.

Nadzwyczajne Walne i eskalacja konfliktu

W poniedziałek odbyło się Nadzwyczajne Walne Zebranie stowarzyszenia. Do obrad nie dopuszczono członków zarządu Weroniki Fojucik i Kacpra Laskowskiego oraz członków Komisji Rewizyjnej – Grzegorza Śmigielskiego i Pawła Frandzelskiego. Prezes Agnieszka Laskowska argumentowała, że osoby te „nie posiadały statusu członków zwyczajnych”, co miało wykluczać ich udział. Innego zdania są członkowie klubu i odwołanego Zarządu. Twierdzą, że deklaracje członkowskie złożyli, tylko dziwnym trafem u pani prezes one właśnie zaginęły. W efekcie i tak cała czwórka została odwołana ze swoich funkcji.

Podczas walnego zebrania wybrano nowy Zarząd klubu, w którym jak wynika z informacji przez nas pozyskanych zasiadać będą córka pani prezes, a w komisji rewizyjnej mąż pani prezes. Prezes Laskowska opuszczała zebranie w asyście ochrony.

Na miejsce przybyła również niezadowolona rzesza rodziców i kibiców, którzy sytuację śledzą od początku. Między nimi był również jeden ze sponsorów Witold Strzeliński. Gdy trwało spotkanie zarządu Witold Strzeliński zaprosił na spotkanie swoją panią mecenas Karolinę Blejwas-Szymczak, która dotarła na miejsce, po tym jak prezes Laskowska opuściła obiekt. Pani mecenas spotkała się z rozżalonymi kibicami oraz burmistrzem Karolem Nawrotem, sponsorem klubu Witoldem Strzelińskim, Weroniką Fojucik i Kacprem Laskowskim. Po zapoznaniu się ze sprawą pani mecenas podjęła się prowadzenia konfliktu i jak powiedziała na początek złożony zostanie wniosek o unieważnienie podjętych tego dnia uchwał przez zarząd, a na rezultaty trzeba będzie cierpliwie poczekać.

Na miejsce przybył burmistrz Mogilna, Karol Nawrot, próbując doprowadzić do rozmowy między stronami konfliktu. Jego obecność nie została jednak zaakceptowana i pomimo, że to Karol Nawrot, jako burmistrz miasta jest gospodarzem obiektu, w którym odbywało się zebranie, został wyproszony ze spotkania przez prezeskę klubu. Próba mediacji zakończyła się fiaskiem, co pokazuje, jak głęboko zakorzeniony jest spór wewnątrz organizacji.

Zarzuty z pisma: turnieje, koszulki, obóz, faktury, podpisy

Najpoważniejszym elementem całej sytuacji są kwestie finansowe. Burmistrz poinformował, że wstępne wyniki kontroli wskazują na możliwe nieprawidłowości w wydatkowaniu środków publicznych, które gmina przekazywała stowarzyszeniu.

Konsekwencje mogą być znaczące: klub może zostać zobowiązany do zwrotu części dotacji, szacowanej na kilkaset tysięcy złotych, wstrzymano wypłatę kolejnej transzy tegorocznego dofinansowania, kontrola została rozszerzona na wcześniejsze lata działalności, co wydłuży jej czas.

Podobne działania kontrolne mają objąć również spółkę Sokół Mogilno, prowadzącą drużynę występującą w Tauron Lidze.

Wątpliwości zgłoszone przez odwołany Zarząd Klubu w oficjalnym piśmie do Rady Miejskiej są poważne i dotyczą wielu obszarów działalności stowarzyszenia. Autor pisma, wiceprezes zarządu Kacper Laskowski, wskazuje na brak przejrzystości w działaniach pani prezes, niekompletne dokumenty oraz rozbieżności w rozliczeniach dotacji.

W dokumentacji pojawia się informacja o organizacji czterech turniejów innych niż Memoriał Macieja Adamskiego. Według zgłaszającego wątpliwości turnieje te mogły w ogóle się nie odbyć, a koszty ich organizacji zostały wpisane szacunkowo. Zawodnicy sygnalizują również brak nowych koszulek, mimo że zakup odzieży sportowej widnieje w preliminarzu kosztów. Wątpliwości budzi także sposób rozliczenia letniego obozu, gdzie kierownik wypoczynku miał być informowany, że obóz nie jest finansowany z dotacji, tymczasem dokumenty sugerują coś innego.

Pojawiają się również podejrzenia, że część kosztów z 2025 roku mogła zostać pokryta z dotacji przyznanych na rok 2026, co wymaga szczegółowej analizy faktur, przelewów i okresów kwalifikowalności. Klub miał także zadłużenie wobec firmy transportowej na ponad 25 tysięcy złotych, które, jak wskazuje autor pisma, mogło dotyczyć działań finansowanych z dotacji publicznych.

W sprawozdaniach brakuje faktur i potwierdzeń przelewów, co uniemożliwia weryfikację rzeczywistych wydatków. W dokumentach pojawiają się ręczne poprawki kwot dotacji, a część sprawozdań została podpisana przez prezes Agnieszkę Laskowską w sposób mogący być niezgodny z zasadami reprezentacji ujawnionymi w KRS. Wątpliwości budzi także rozliczenie wynagrodzenia trenera Kacpra Laskowskiego, gdyż w dokumentach pojawiają się dwie różne kwoty, co może sugerować podwójne wykazanie tego samego kosztu.

W sprawozdaniach wykazano również koszty badań lekarskich zawodników, choć, jak twierdzi wiceprezes, dzieci takich badań nie wykonują, co rodzi pytanie o zasadność ujęcia tych wydatków.

Radny powiatowy Bartosz Nowacki mówi, że na początku czerwca do rodziców dzieci uczęszczających na zajęcia do MKS Sokół zgłosili się odwołani obecnie członkowie zarządu z prośbą o spotkanie. Do takiego spotkania doszło i na tym spotkaniu rodzice usłyszeli, że jest szereg nieprawidłowości związanych przede wszystkim z nadzorowaniem, z finansami. Chodzi między innymi o obóz sportowy, gdzie powinny zostać środki finansowe w wysokości 14.000 zł. Tych środków niestety w kasie klubu nie ma. Kolejną rzeczą są wpłaty dokonywane przez rodziców, którzy przez kolejne trzy lata wpłacali od 60 zł trzy lata temu, później 80 zł i teraz już 100 zł. Takich rodziców jest 100. Do tego dochodzą też nieprawidłowości związane z dotacjamiDowiedzieliśmy się, że gmina Mogilno będzie chciała otrzymać zwrot dotacji za te nieprawidłowości. Bardzo ważna rzecz, poprosiliśmy wówczas członków Zarządu, by zgłosili te nieprawidłowości do pana starosty, bo to starosta jest organem nadzorującym stowarzyszenia i mam nadzieję, że pan starosta stanął na wysokości zadania i taką kontrole od razu po zgłoszeniu zlecił. Bo jeżeli były jakiekolwiek nieprawidłowości związane z finansami, jak również sprawami decyzyjnymi względem Zarządu, to powinien pan starosta wezwać na dywanik członków Zarządu, a jeśli stwierdzono nieprawidłowości finansowe powinien zgłosić je do prokuratury i organów ścigania. Najbardziej w tym wszystkim jest mi żal dzieci, ale także ich rodziców – powiedział Bartosz Nowacki.  

Dramatyczna sytuacja spółki akcyjnej

Równolegle do kryzysu w stowarzyszeniu narasta dramatyczna sytuacja finansowa spółki akcyjnej Sokół Mogilno, prowadzącej drużynę w Tauron Lidze. Podczas sesji Rady Miejskiej prezes Agnieszka Laskowska ze łzami w oczach przedstawiła skalę problemów.

„Nie wiem czy do 31 lipca uda się nam złożyć dokumenty potrzebne do licencji” – mówiła. „Brakuje 200 tysięcy złotych, by wypłacić wynagrodzenia za ostatni miesiąc, bo od maja nie było żadnych wpływów na konto. Od pierwszego sezonu ciągnie się za nami dług w wysokości miliona złotych, których po prostu brakowało w budżecie. Mamy obiekty, mamy kibiców, ale nie mamy firm, poza panem Woźnieckim, które chcą nas wspierać. Nie wiem, czy uda mi się złożyć dokumenty do licencji, a nawet jeśli się uda, to się zastanawiam czy nie wycofać zespołu z Tauron Ligi z powodu braku budżetu”.

Prezes podkreślała, że o problemach informowała władze miasta od dawna. Jednocześnie broniła swojej działalności, mówiąc: „Uważam, że dla siatkówki w tym mieście zrobiłam więcej – w ogóle dla sportu w tym mieście – zrobiłam przez 10 lat więcej niż ktokolwiek w tym mieście. Doprowadziłam ten klub znikąd, bo jak przejmowałam nie było nic w tym klubie, a dzisiaj jest poukładana młodzieżówka i Tauron Liga, najwyższa klasa rozrywkowa”.

Reakcje władz i radnych

Burmistrz Karol Nawrot zapowiedział audyt w spółce akcyjnej, podkreślając, że decyzja ta zostanie ustalona wspólnie z Sylwestrem Woźnieckim. Jednocześnie uspokajał: „Ja byłbym spokojny. Jestem przekonany, że Sokół spokojnie w Tauron Lidze wystartuje”.

Radny Grzegorz Stochliński zwrócił uwagę na skalę finansowania spółki przez gminę: „Gmina Mogilno wydała od 2024 roku na spółkę prawa handlowego Sokół ponad 3 miliony złotych. Jeżeli przy takich małych kwotach jakie wydajemy na stowarzyszenie są nieprawidłowości i są pieniądze do zwrotu, to przy tak ogromnych kwotach musi to być głęboko przeanalizowane”.

Honorowy Obywatel Mogilna Stanisław Kaszyński ocenił sytuację ostro: „Lekarz i pani prezes źle się przysłużyli naszej promocji. Bardzo źle”.

Kryzys, który dotyka całego miasta

Sokół Mogilno, zarówno jako stowarzyszenie, jak i spółka akcyjna, znalazł się w sytuacji, która wymaga natychmiastowych działań, pełnej transparentności i odbudowy zaufania. Kryzys finansowy, organizacyjny i wizerunkowy uderza nie tylko w klub, ale w całą społeczność Mogilna, dla której siatkówka stała się w ostatnich latach symbolem lokalnej dumy.

Dziś jednak ten symbol stoi na krawędzi. Czy Sokół przetrwa? Odpowiedź zależy od wyników kontroli, decyzji władz, działań zarządu i przede wszystkim od tego, czy uda się odbudować przejrzystość i wiarygodność obu instytucji.

Tagi