Przejdź do treści głównej

Środowisko

Śmietnik w linii brzegowej jez. Wierzbiczańskiego

 | 
(fot. nadesłane)

Od lat nieużywane i zgniłe łodzie, zniszczone pomosty, śmieci na brzegu i w wodzie tuż za linią brzegową. Mieszkańcy Lubochni, Wierzbiczan i okolic od lat zwracają uwagę na bałagan panujący na brzegach jednego z najurokliwszych jezior pojezierza gnieźnieńskiego, tutejszego powiatu i gminy.

Ile mieszkańcy okolic jeziora są w stanie w ramach oddolnych inicjatyw sprzątnąć – sprzątają. Zazwyczaj są to tylko śmieci porozrzucane na plażach i wzdłuż linii brzegowej akwenu, ale problem jest głębszy, na co zwracają naszej redakcji uwagę od lat i od lat podejmujemy ten temat. W wodzie i na brzegu jeziora Wierzbiczańskiego zalegają dziesiątki łódek, które od lat nie są używane i wyglądają na porzucone. Gniją one w części zatopione w wodzie. Kolejne powoli rozpadają się na brzegu. Nikt do nich się nie przyznaje. Kto spaceruje wzdłuż akwenu, bez trudu rozpozna te, które zlegają tutaj od wielu lat. Podobnie sytuacja ma się z pomostami. W części niebezpieczne, zniszczone przez upływ czasu, są jak wyrzucone do wody meble. To nie tylko śmieci ale też zagrożenie dla korzystających z uroku czystego jeziora – wędkarzy, osób pływających czy turystów.

11 kwietnia społeczność Lubochni oraz wszystkie inne zainteresowane czystością tej okolicy osoby, z okazji Dnia Ziemi postanowili, że sami – na tyle ile mogą – sprzątną brzeg jeziora w ramach własnych prac. Dzięki pomocy także Koła PZW nr 011 Polania Gniezno, udało się zebrać kilkadziesiąt worków odpadów oraz innych śmieci, także wielkogabarytowych. Ale wobec wraków łódek i pomostów mieszkańcy są już tu bezradni i patrzą z nadzieją na odpowiednie służby. Skontaktowaliśmy się zatem z Regionalnym Zarządem Gospodarki Wodnej w Poznaniu Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie. Jak zapewnia nas Małgorzata Siepa, rzeczniczka prasowa instytucji, sytuacja w jeziorze Wierzbiczańskim jest instytucji znana. – Pracownicy Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie prowadzą obecnie inwentaryzację pomostów, również tych zlokalizowanych na jeziorze Wierzbiczańskim. Proces ten ma charakter etapowy i jego rezultaty nie są możliwe do uzyskania w trybie natychmiastowym. Jednocześnie planujemy wystąpienie do użytkownika rybackiego jeziora Wierzbiczańskiego z prośbą o weryfikację, czy wskazane w zgłoszeniu jednostki pływające stanowią jego własność lub czy posiada on wiedzę na temat ich właścicieli – informuje rzecznik, dodając, że dopiero pozyskanie tych danych pozwoli podjąć dalsze działania przez Wody Polskie.

(fot. nadesłane)

Należy mieć nadzieję, że stanowcze działania wobec porzucających swoje mienie w toni jeziora lub na jego brzegu, przyniosą oczekiwane i szybkie efekty. Sprawie będziemy się przyglądać.

Tagi