Koniki – Pochód z niedźwiedziem
Czerniejewska tradycja, która wciąż żyje

Wielkanoc w Czerniejewie ma swój niepowtarzalny rytm, a jednym z najbardziej rozpoznawalnych elementów lokalnych obchodów jest barwny i pełen humoru „Pochód z niedźwiedziem”, nazywany też po prostu „Niedźwiedziem”, lub „Konikami”. To zwyczaj, który od pokoleń towarzyszy mieszkańcom i stał się jednym z najbardziej charakterystycznych symboli czerniejewskiego folkloru.
Choć tradycja polewania wodą w Wielkanocny Poniedziałek znana jest w całej Polsce, to właśnie w Czerniejewie zyskała wyjątkową oprawę. Tego dnia od lat ulicami miasteczka przechadza się niedźwiedź prowadzony przez niedźwiednika, wzbudzając zaciekawienie i radość, zarówno wśród mieszkańców, jak i osób przyjezdnych. W tym pochodzie nie może zabraknąć charakterystycznych bohaterów. Za niedźwiedziem kroczy bocian z żabą w dziobie, w wśród tłumu przemykają koniki, żandarm, kominiarz, oraz baba z chłopem, którzy rozśmieszają publiczność swoimi figlami i tańcami. Każda z tych postaci ma swoje miejsce w tradycji – jedni straszą ubrudzeniem sadzą, inni zbierają datki, a jeszcze inni (przeważnie najmłodsi) dbają o to, by nikt nie wyszedł z pochodu suchy. W końcu to Śmigus-Dyngus. W ostatnich latach w tym niezwykłym korowodzie pojawiały się nowe elementy, np. niedźwiedziowi towarzyszyła niedźwiedzica, czasem też mały słomiany niedźwiadek, czy rozdawanie słodkich niespodzianek. Zawsze całości towarzyszy muzyka grana na żywo przez czerniejewską kapelę ludową, która nadaje wydarzeniu wyjątkowy, swojski klimat.
Choć tradycja jest żywa i pielęgnowana, jej dokładna geneza pozostaje tajemnicą. Starsi mieszkańcy wspominają, że zwyczaj ten istniał „od zawsze”, a jego korzenie mogą sięgać czasów między zaborami, a może nawet jeszcze dalej. Niektórzy dopatrują się wpływów niemieckich lub śląskich, inni wskazują na dawne obrzędy związane z pożegnaniem zimy i powitaniem wiosny. – Wiem, że tradycja ta była podtrzymywana w okresie okupacji hitlerowskiej. Sądzę, że nie jest rodzimego pochodzenia; jest ona związana raczej z pochodzeniem niemieckim, może śląskim, to są raczej zachodnie klimaty. Ciekawostką natomiast jest to, że przed laty ulicami przechadzał się niedźwiedź otulony w słomę grochową i był bardzo gruby. Niegdyś przechadzał się również miś polarny, w białym kostiumie, wtedy wyglądał nienaturalnie – mówił przed laty śp. Szczepan Kropaczewski, poeta i miłośnik lokalnej historii.
Dziś organizacja pochodu to efekt współpracy wielu osób i instytucji: pracowników urzędu gminy, samorządu mieszkańców, strażaków ochotników oraz lokalnej policji, a także osób indywidualnych, pragnących podtrzymywać tę wyjątkową tradycję. Dzięki ich zaangażowaniu zwyczaj ten nie tylko przetrwał, ale z roku na rok przyciąga coraz większą publiczność. To wydarzenie, które łączy pokolenia – dla dzieci jest świetną zabawą, dla dorosłych sentymentalnym powrotem do dawnych lat, a dla wszystkich razem okazją do wspólnego świętowania i pielęgnowania lokalnej tożsamości.
W tym roku mieszkańcy Czerniejewa ponownie będą mogli spotkać niedźwiedzia na ulicach miasta. Pochód odbędzie się 6 kwietnia o godzinie 14 (start sprzed remizy OSP Czerniejewo). Organizatorzy zapraszają wszystkich – mieszkańców, gości, sympatyków lokalnych tradycji – do wspólnej zabawy, śmiechu i celebrowania zwyczaju, który od lat jest wizytówką miasteczka.
fot. archiwum Przemian




