Przejdź do treści głównej

Centrum Kultury „Scena To Dziwna”

„Porozmawiajmy o…” – Iran, Polska i historia pewnej drogi do domu…

 | 
„Irańczyk w Polsce” w eSTeDe

W Centrum Kultury „Scena To Dziwna” w Gnieźnie odbyło się kolejne spotkanie z cyklu „Porozmawiajmy o…”. Tym razem publiczność wysłuchała opowieści, która zaczyna się daleko – w Iranie – a kończy tutaj, w Polsce. Gościem wieczoru był Michał Rezazadeh, znany szerzej jako „Irańczyk w Polsce”, człowiek o niezwykłej historii, który od dziewięciu lat buduje swoje życie między dwoma światami.

Michał – a właściwie Mohammadreza Rezazadeh – przyjechał do Polski po raz pierwszy, bo… został zaproszony na wesele. Poznał polskich podróżników w Iranie, zaprzyjaźnił się z nimi, a gdy zaprosili go do siebie, postanowił przyjechać. Jak sam mówił: – spodobało mi się tutaj i zostałem.

Do Polski przeprowadził się w 2017 roku. Od początku był osobą otwartą, ciekawą ludzi i świata. Z entuzjazmem zaczął poznawać kraj, w którym po raz pierwszy poczuł się wolny i bezpieczny. Z humorem opowiadał o tym, jak wyglądały te początki i jak bardzo zaskoczyła go polska codzienność. Jeździł po Polsce autostopem, poznawał ludzi, smakował lokalności. W jego opowieści pobrzmiewała wdzięczność na polskiej rodziny, która przyjęła go pod swój dach, gdy stawiał pierwsze kroki w nowym kraju. Jednym z najbardziej imponujących wątków spotkania była historia nauki języka polskiego. Michał nauczył się mówić po polsku w osiem miesięcy. Dzisiaj, po dziewięciu latach, posługuje się nim perfekcyjnie: bez akcentu, z lekkością i naturalną swobodą. – Jestem trochę językowym freak’iem – przyznał. – Jeśli uczę się jakiegoś języka, to staram się go „doszlifować”, nauczyć się posługiwać nim bardzo dobrze.

W 2019 roku dostał się na kulturoznawstwo na Uniwersytecie Warszawskim, ukończył licencjat, a później – z sukcesem – także studia magisterskie na wydziale Artes Liberales. W swojej pracy magisterskiej badał, jak film „Dzień świra” Marka Koterskiego odbierają widzowie niepolscy. Ten temat idealnie połączył jego dwie tożsamości: perską i polską. Dziś Michał jest tłumaczem z perskiego na polski i z polskiego na perski. Pracuje, tworzy, komentuje polską rzeczywistość, a na swoim kanale „Irańczyk w Polsce” opowiada o różnicach kulturowych, o wyzwaniach emigracji, o tym, jak wygląda życie między dwoma domami.

Podczas spotkania w eSTeDe nie zabrakło opowieści o Iranie – o krajobrazach, faunie i florze, o jedzeniu, o zwyczajach i obyczajach, o rodzinności, która w kulturze perskiej jest fundamentem życia. Michał mówił o swoich najbliższych, o miejscach, z których pochodzi, o tym, co w Iranie piękne, a co…trudne. Michał dzielił się swoją opowieścią z perspektywy człowieka, który patrzy na świat z dwóch punktów widzenia: z kraju, który opuścił i kraju, który wybrał.

Publiczność chętnie zadawała pytania, a Michał odpowiadał z otwartością, humorem i spokojem. Była prezentacja multimedialna, zdjęcia, filmy, ale przede wszystkim była opowieść o tożsamości. O tym, że dom można mieć w dwóch miejscach naraz. O tym, że czasem wystarczy jedno zaproszenie, by zmienić całe życie…

Tagi