Przejdź do treści głównej

Latarnia na Wenei

Pogoda nie mogła stanąć na przeszkodzie. Rozbłysło światło „Latarni na Wenei”

 | 

Po niemal rocznej przerwie znów działa najgorętsze podwórko w Gnieźnie! 19 czerwca ruszył już 8. sezon Latarni na Wenei – miejsca, które w letnie popołudnia i wieczory daje miłośnikom kultury przestrzeń do zabawy, rozwijania zainteresowań i spotkań z ciekawymi ludźmi.

Latarnia na Wenei, to małe podwórko otulone zielenią w najbliższym sąsiedztwie jeziora Jelonek („Wenecji”). Choć przytulone do industrialnych i zapomnianych wnętrz magazynów dawnej Hydrobudowy i zazwyczaj puste, przez 2,5 miesiąca w roku ożywa wydarzeniami organizowanymi przez ekipę stowarzyszenia „Ośla Ławka”. Wszystko co tutaj się dzieje w letnie popołudnia i wieczory, dzieje się społecznie i bezpłatnie. Latarnia świeci tylko dzięki pozyskiwanym dotacjom na swoją działalność. Inauguracja sezonu 2026 wypadła tanecznie. Koncert Aktaşa Erdoğana z zespołem zachwycił energią tureckiej Anatolii i wirtuozerią gitary lidera składu. Aktaş momentami grał jak Alvin Lee z Ten Years After, ale jego gra przypominała także pamiętne sola Apostolisa Anthimosa z legendarnego SBB. Ciepła, momentami gorąca muzyka wschodu poruszyła widzów zapraszając ich do tańca.

Po krótkiej przerwie odpowiedzialność za atmosferę Latarni przejęła dj’ka Adobo. Pochodząca z Karaibów mistrzyni rytmów reggaeton, dembow, dancehall i muzyki latynoskiej rozkręciła najgorętszą imprezę w regionie, której temperatury nie mógł obniżyć nawet padający przez cały jej set deszcz. Miłośnicy tańca nie przerwali zabawy i do samego końca imprezy tańczyli kompletnie przemoczeni.

W trakcie wydarzenia miał miejsce także wernisaż wystawy gnieźnieńskiego fotografa od lat wspierającego „Latarnię”. Sebastian Uciński zaprezentował własne fotografie wnętrza sąsiedniego do „Latarni” budynku. Dziś opuszczony, należący do miejskich wodociągów, w marzeniach załogi „Oślej Ławki” mógłby się stać całorocznym miejscem spotkań z kulturą pod szyldem „Latarni na Wenei”. Na co dzień gnieźnianie nie mogą tam zajrzeć, ale dzięki fotografii, mogą zobaczyć, jakie możliwości kryją te wnętrza.

Latarnia dopiero rozbłysła swoim światłem. Przed nami jeszcze wiele zaplanowanych i spontanicznych wydarzeń.

Tagi