Koleje wąskotorowe
Koleje wąskotorowe to nasze dziedzictwo. Jak wypadła gnieźnieńska na tle pozostałych w 2025 roku?

Choć nie wiele mniej pasażerów niż jeszcze rok wcześniej podróżowało „wąskim torem” w zeszłym roku, to branża ta potrafi w Polsce zaskakująco się rozwijać. Aż 5 kolei wąskotorowych w 2025 roku jeździło przez cały rok i jak zauważa Urząd Transportu Kolejowego – do przyciągnięcia pasażerów potrzeba świeżej i kreatywnej promocji. Dziś samo posiadanie taboru i infrastruktury – to za mało.
Urząd Transportu Kolejowego opublikował raport z funkcjonowania kolei wąskotorowych w 2025 roku. Tu nie ma żadnych wątpliwości. „Wąskotorówki” są na fali i stały się już stałym elementem promocyjnym wielu regionów kraju. 3 z 26 działających obecnie w Polce kolei to prawdziwe perełki i – nomen omen – lokomotywy rozwoju turystyczno-gospodarczego samorządów. W ubiegłym roku po „wąskich torach” przewieziono 901,4 tys. osób. To mnij niż rok wcześniej o 1,8%, o czym przesądziły dwa miesiące w roku: maj i wrzesień, kiedy prawdopodobnie to pogoda była czynnikiem spadków. Przez pozostałe 10 miesięcy liczba przewiezionych pasażerów była wyższa niż w 2024 roku. To potwierdza fakt, że systematycznie, koleje wąskotorowe niezmiennie odzyskują renomę i cieszą kolejne pokolenia. Na co zwraca uwagę UTK – koleje te nie jeżdżą tylko w miesiącach ciepłych. Aż 5 kolei w ubiegłym roku z powodzeniem kursowało przez cały rok, a specjalne przejazdy zimowe cieszą się sporym zainteresowaniem. Zaledwie tylko 6 kolei w Polsce nie jeździło po torach we wszystkich miesiącach roku (w tym gnieźnieńska). Niestety – na co zwraca uwagę UTK, funkcjonowanie „wąskiego toru” w Polsce opiera się w duże mierze na wolontariuszach. To aż 37% obsługi kolei i utrzymania taboru i infrastruktury. Odchodzą też kolejarze, którzy potrafią jeszcze przekazać wiedzę młodszym. Co trzeci pracownik techniczny ma powyżej 50 lat. „Taka struktura może nie zapewnić ciągłości przekazywania unikatowej wiedzy związanej z utrzymaniem zabytkowego taboru i infrastruktury, w tym specjalistycznych kompetencji zdobywanych latami praktyki” – konstatuje urząd.
Prawie połowę ruchu na polskich „wąskich torach” generują trzy koleje wąskotorowe: Nadmorska Kolej Wąskotorowa w Gryficach (162,9 tys. pasażerów), Bieszczadzka Kolejka Leśna w Majdanie koło Cisnej (157,1 tys.) oraz Kolejka Parkowa Maltanka w Poznaniu (93,4 tys. pasażerów). W Wielkopolsce w 2025 roku mieliśmy 7 czynnych linii kolei wąskotorowych o długości łącznej 55 km. Obsłużono na nich ponad 171,6 tys. pasażerów, co oznacza spadek do roku poprzedniego o 2,1%. Pozytywne trendy są za to na Podkarpaciu, gdzie tamtejsze koleje przewiozły o 35,2% pasażerów więcej. Kolejny rok spadków zaliczyła niedaleka Gnieznu, Żnińska Kolej Powiatowa, która zanotowała spadek przewiezionych pasażerów o 20,8% (16 tys. osób mniej). Lepiej niż w 2024 roku, w ubiegłym roku poradziła sobie Gnieźnieńska Kolej Wąskotorowa. Przewiozła ona prawie 2,1 tys. pasażerów, co oznacza wzrost o 13,9%. Jednak biorąc pod uwagę pozostałe wielkopolskie „wąskotorówki” („Maltanka”, Kaliska, Pleszewska, Średzka, Wyrzyska, Śmigielska) – gnieźnieńska wozi najmniej pasażerów. Na 26 czynnych kolei w Polsce zajmuje ona pod tym względem dopiero 24. miejsce (de facto 25. miejsce, bo ostatnia, Wigierska Kolej Wąskotorowa nie przekazała UTK danych). Pod względem długości obsługiwanej linii, Gnieźnieńska Kolej Wąskotorowa z 3,8 km szlaku zajmuje 22. miejsce w kraju.
Co oczywiste, największą atrakcją kolei wąskotorowych jest trakcja parowa. Niestety – co zauważa UTK, zabytkowe parowozy cichną na bocznicach. Obecnie w kraju przewoźnicy posiadają 26 parowozów, ale tylko 7 jest czynnych. Reszta jest czasowo lub trwale wyłączona z eksploatacji. Gnieźnieński ostatni „peiks”, decyzją powiatu, został użyczony prywatnemu przedsiębiorcy jako reklama centrum handlowego. By przejechać się „pod parą”, trzeba udać się zatem na przejazd Bieszczadzką Kolejką Leśną, Średzką Koleją Powiatową, Ełcką Koleją Wąskotorową, Koszalińską Koleją Wąskotorową lub Wyrzyską Kolejką Powiatową. UTK zwraca uwagę na zagadnienia promocyjne i wskazuje na przykłady zagraniczne. Np. Talyllyn Railway (Wielka Brytania) podkreśla swój wyjątkowy status pierwszej na świecie kolei uratowanej przez wolontariuszy, co stało się początkiem globalnego ruchu „heritage railways”. Wizerunek pogłębia używanie języka walijskiego przez personel, muzeum w Tywyn oraz bogaty kalendarz wydarzeń rodzinnych. Inny przykład to Harzer Schmalspurbahnen (Niemcy) – promowana jako „parowa maszyna czasu”, wykorzystująca lokomotywy z lat 50. XX wieku do codziennych wjazdów na legendarny Brocken (góra owiana legendami o czarownicach). Silny akcent kładzie się tu na zanurzenie w atmosferze dawnych czasów. Jednak są i przykłady zupełnie nowoczesne czyli używanie aplikacji mobilnych, gamifikacji, video mappingu i cyfrowych archiwów.




