WOKÓŁ TWÓRCZOŚCI WOJCIECHA MŁYNARSKIEGO
„Jeszcze w zielone gramy” – weekend z Wojciechem Młynarskim

Miniony weekend w Gnieźnie upłynął pod znakiem sentymentalnego powrotu do twórczości Wojciecha Młynarskiego. Wszystko za sprawą projektu „Jeszcze w zielone gramy”, przygotowanego przez Centrum Kultury „Scena To Dziwna” i Powiat Gnieźnieński, poświęconego życiu i twórczości jednego z najważniejszych polskich artystów. Podczas koncertów i spotkań uczestnicy mieli okazję odkrywać postać artysty, którego słowa przez dekady kształtowały wrażliwość kolejnych pokoleń.
To kontynuacja wyjątkowej inicjatywy, zapoczątkowanej w połowie stycznia. Wówczas bowiem koncertem „Jesteśmy na wczasach” grupy Scena pod Regałem zainaugurowano cykl poświęcony twórczości Wojciecha Młynarskiego – wybitnego autora tekstów piosenek, mistrza słowa, kronikarza polskiej codzienności. – Postanowiliśmy tę twórczość Wojciecha Młynarskiego nie tyle odkurzyć, ponieważ ona cały czas jest żywa, ważna i cały czas istnieje w naszej rzeczywistości, ale chcieliśmy do niej powrócić na wielorakie sposoby – mówi Lidia Łączny, dyrektorka Centrum Kultury „Scena To Dziwna”. W ramach projektu zaplanowano cztery koncerty i jedno spotkanie autorskie. – Na każdym z tych koncertów były prezentowane praktycznie te same utwory Wojciecha Młynarskiego, ale zawsze w innej interpretacji i aranżacji. I to nam pozwoliło też dostrzec i na to też chcieliśmy zwrócić uwagę, że jego utwory są uniwersalne i bez względu na to, jak zostaną zaprezentowane, zawsze cieszą się popularnością, są dobrym wyznacznikiem tego, co działo się gdy Młynarski tworzył i tego, co dzieje się teraz w przestrzeni publicznej, w naszej rzeczywistości. Pozwoliło to nam też rzucić nowe, świeże światło na jego twórczość – mówi dyrektora” eSTeDe”. Po występie wrocławskiej formacji Scena Pod Regałem (16 stycznia), twórczość Wojciecha Młynarskiego w swojej interpretacji zaprezentował Mateusz Deskiewicz (25 stycznia). Jednak kulminacja wydarzeń projektowych nastąpiła w miniony weekend (14-15 lutego).
„Młynarski. Piosenka finałowa”
Weekendowe spotkania z cyklu „Jeszcze w zielone gramy” rozpoczęło spotkanie z synem patrona projektu, czyli Janem Emilem Młynarskim. Publiczność zgromadzona w „eSTeDe” wysłuchała opowieści z życia wielkiego mistrza słowa oraz syna, rodzinnych historii Młynarskich, a także wiele anegdot. Spotkanie z Janem Emilem poprowadził Michał Ogórek. Zwieńczeniem spotkania była projekcja filmu „Młynarski. Piosenka finałowa”.
Walentynkowy wieczór z „Młynarski Plays Młynarski”
W auli I Liceum Ogólnokształcącego w Gnieźnie odbył się koncert pt. „Młynarski Plays Młynarski”. Publiczność wypełniła salę do ostatniego miejsca, by wysłuchać tego wyjątkowego projektu w wykonaniu Gaby Kulki i Jana Emila Młynarskiego. To muzyczne przedsięwzięcie od lat zachwyca słuchaczy – zarówno fenomenalnymi aranżacjami, jak i charakterystycznym, pełnym emocji wokalem Gaby Kulki. W Gnieźnie zabrzmiało w pełnej krasie, a artyści stworzyli atmosferę, która jednocześnie bawiła, wzruszała i skłaniała do refleksji. Szczególnym momentem wieczoru była wypowiedź Jana Młynarskiego, syna Wojciecha Młynarskiego, który podkreślił, jak ważne jest dla niego spotkanie się z publicznością w miejscach, gdzie twórczość jego ojca wciąż żyje i inspiruje. Sam pobyt w Gnieźnie docenił tym bardziej, że muzycy wystąpili tutaj po raz pierwszy. Jego słowa, pełne wzruszenia i wdzięczności, nadały koncertowi dodatkową, bardzo osobistą perspektywę. – Od początku, kiedy tylko zaczynaliśmy wspólnie występować, często padało takie pytanie: „co mistrz na to?”. Musze przyznać, że miałem pewne obawy, robiąc ten materiał, ponieważ ani nie pytałem go o zgodę, ani nie konsultowałem z nim tych ruchów. Chciałem to zrobić zupełnie po swojemu. Myślę, że jakbym to robił teraz, to zabiegałbym o jego czas i w ogóle, żeby z nim to robić. Ale wtedy wydawało mi się, że nie – że zrobię wszystko sam. Ważne jest to, że mieliśmy z nim kontakt i on mógł w swoim stylu powiedzieć, że się nie zgadza. Ale jak mu włączyłem zmiksowane te utwory, wysłuchał od początku do końca (…) i powiedział tylko: „no dobra, dobra, kombinujcie” – wspominał syn Wojciecha Młynarskiego.
Niedzielne „Młynarski. Bynajmniej” w „eSTeDe”
W niedzielę, 15 lutego w sali widowiskowej „eSTeDe” wystąpił Myrczek & Schmidt Quintet z programem „Młynarski. Bynajmniej”. Artyści zaprezentowali niezwykłe wariacje muzyczne na temat utworów Wojciecha Młynarskiego – pełne świeżości i jazzowej swobody, przy jednoczesnym, ogromnym szacunku dla oryginału. Perfekcyjne wykonania, wzbogacone udziałem wybitnego pianisty i aranżera Krzysztofa Herdzina, porwały publiczność już od pierwszych taktów.
„Jeszcze w zielone gramy” – cykl wydarzeń, które okazały się prawdziwym kulturalnym magnesem
Weekendowe wydarzenia zamknęły projekt „Jeszcze w zielone gramy”, który przez ostatnie tygodnie przybliżał mieszkańcom powiatu gnieźnieńskiego twórczość Wojciecha Młynarskiego w różnorodnych odsłonach. W krótkim podsumowaniu dyrektorka CK „eSTeDe’ podkreśliła znaczenie projektu dla lokalnej społeczności oraz ogromne zainteresowanie, jakie mu towarzyszyło. – Projekt był bardzo intensywny. Mogło się wydawać, że będzie bardzo przesycony samym Młynarskim, ale okazało się, że można te same historie opowiadać w różnoraki sposób i myślę, że to udowodniliśmy. Mam nadzieję, że Młynarski zostanie z nami na ten rok, pomimo tego, że projekt już się kończy – mówi Lidia Łączny. – Trochę się obawiałam tego, że jeśli to będzie cztery razy Młynarski, to publiczność być może się znudzi, może stwierdzi, że jest tego za dużo. Ale rzeczywiście przez te interpretacje myślę, że apetyt na twórczość Młynarskiego rósł z wydarzenia na wydarzenie, bo każde było inne. Jestem zaskoczona tym, że wielu nowych odbiorców, których my tutaj w „eSTeDe” wcześniej nie spotykaliśmy, do nas zawitało, byś może przez repertuar, a być może przez wykonawców, których zaprosiliśmy. Cieszę się, że te wszystkie wydarzenie spotkały się z tak pozytywnym odbiorem. Na każdym z tych wydarzeń nie dość, że mieliśmy pełną widownię, to jeszcze publiczność świadomą tego, na co przyszła. I jest bardzo budujące. Bardzo dobrze rozpoczęliśmy nowy rok, ale mamy teraz bardzo wysoko postawioną poprzeczkę na kolejne miesiące – dodaje.
Choć projekt dobiegł końca, pozostawił po sobie coś więcej niż wspomnienia – przypomnienie, że wciąż „gramy w zielone”, a słowa Wojciecha Młynarskiego nadal mają moc łączenia ludzi i inspirowania do patrzenia na świat z wrażliwością i uśmiechem.
Projekt „Jeszcze w zielone gramy” został dofinansowany z funduszy Unii Europejskiej (Krajowy Plan Odbudowy).
KINGA STRZELEC, ZBIGNIEW KWIATKOWSKI




