Polityka
Ziemia Gnieźnieńska odpowiada posłowi PiS. „Złą praktyką jest negowanie wszystkiego…”

Do zarzutów przedstawionych w ubiegłym tygodniu przez posła PiS Zbigniewa Dolatę, tym razem 12 lutego odnieśli się przedstawiciele Stowarzyszenia Ziemia Gnieźnieńska, radni powiatowi: przewodniczący stowarzyszenia Krzysztof Ostrowski i Leszek Figaj. Podczas konferencji poruszyli 3 aspekty: sytuację szpitala powiatowego, rzekomą koalicję z ugrupowaniem rządzącym w powiecie oraz umieszczenie zastępcy dyrektora ds. lecznictwa szpitala na swoich listach wyborczych.
Krzysztof Ostrowski i Leszek Figaj, radni powiatowi ze Stowarzyszenia Ziemia Gnieźnieńska, których klub radnych znajduje się w opozycji w Radzie Powiatu Gnieźnieńskiego, postanowili odnieść się do zarzutów posła PiS Zbigniewa Dolaty, które sformułował w minionym tygodniu. – Skupiliśmy się na trzech, ważnych aspektach. Ustaliliśmy, że warto przedstawić to publicznie i zapoznać z nimi mieszkańców, którzy na ostatniej konferencji pana posła Dolaty zostali wprowadzeni w błąd – mówił Krzysztof Ostrowski. Jak stwierdził, przedstawienie szpitala w kontekście złej sytuacji finansowej, wręcz nazwanie go „stajnią Augiasza”, zasianie niepokoju co do przyszłości, prywatyzacji szpitala jest wysoce niesprawiedliwe. Przewodniczący Stowarzyszenia Ziemia Gnieźnieńska przytoczył kilka liczb. – Wynik finansowy szpitala za rok 2024 był dodatni; za rok 2025 tego wyniku jeszcze nie mamy, szpital czeka na zapłatę od Narodowego Funduszu Zdrowia 5,5 miliona złotych. Jeżeli fundusz zapłaci za te świadczenia nielimitowane, wówczas wynik finansowy szpitala powinien być koło zera. Szpital spłaca kredyt zaciągnięty na rozbudowę – nie Starostwo Powiatowe spłaca. Pozostało jeszcze 7 lat spłaty, po około 10 milionów rocznie. Mimo tez obciążenia, finanse szpitala są stabilne. Nie można zatem mówić, że szpital jest w złej sytuacji finansowej. Jest albo niewiedza, albo mocno nieuprawnione – kontynuował Krzysztof Ostrowski. Odniósł się też do jakości pracy szpitala i dostępności. – Przez te lata staliśmy się takim ośrodkiem ponadregionalnym. Do naszego szpitala przyjeżdżają mieszkańcy powiatu wrzesińskiego, słupeckiego, średzkiego, słupeckiego i części powiatu poznańskiego. Nasza kardiologia, ortopedia, neurologia świadczą usługi, które są cenione. Z danych wynika, że dostępność w procedurach nagłych, pilnych jest można powiedzieć, natychmiastowa. Gorzej jest z zabiegami planowymi, takimi z niższym stopniem szkodliwości, na przykład żylaki kończyn dolnych. (…) Zgadzam się natomiast z jednym, że organizacyjnie można poprawić pracę Szpitalnego Oddziału Ratunkowego. Jako Stowarzyszenie Ziemia Gnieźnieńska kilka razy już postulowaliśmy, żeby tę formę organizacyjną zmienić, żeby nie tylko spółki mogły organizować pracę na „sorze”, ale lekarze, rezydenci zatrudnieni w szpitalu – mówił radny Ostrowski. Jak jednak zauważył, SOR są „miękkim podbrzuszem” wszystkich szpitali w Polsce.
Przewodniczący Stowarzyszenia Ziemia Gnieźnieńska ze zdziwieniem stwierdził, że zostali w wypowiedzi posła Z. Dolaty posądzeni o współpracę z koalicją rządzącą w powiecie gnieźnieńskim. – Jako przewodniczący stowarzyszenia o czymś takim nie wiem. Ostatnie wybory samorządowe zakończyły się takim wynikiem, że mamy trzech radnych powiatowych i czterech radnych miejskich. To jest za mało, żeby myśleć o współrządzeniu. My o to nie zabiegaliśmy, nikt nam tego nie proponował, jesteśmy opozycją merytoryczną. Nie ma takiego przypadku, żebyśmy uczestniczyli w jakichś strukturach władzy, otrzymali jakieś stanowiska. Pomawianie Stowarzyszenia Ziemia Gnieźnieńska o koalicję jest mocno nieuprawnione i chciałbym tu publicznie zaprotestować – stwierdził K. Ostrowski.
Na zakończenie radni powiatowi odnieśli się do zarzutu umieszczenia na swoich listach wyborczych w minionych wyborach samorządowych Mateusza Hena, zastępcy dyrektora ds. lecznictwa oraz roli, jaką pełni w lecznicy. – Jest to temat, który wraca jak bumerang w naszej lokalnej przestrzeni publicznej. Chciałbym jednak przedstawić to, co dobrego zrobił pan doktor Hen dla naszego szpitala. Z powodu rzeczy które zrobił, które docenialiśmy, zaprosiliśmy pana doktora na nasze listy – powiedział K. Ostrowski i dodał: – Skupię się na kilku najbardziej podstawowych rzeczach. Rok 2019, wykonawca schodzi z placu budowy szpitala, w kasie powiatu brakuje pieniędzy i to właśnie wtedy w dużej mierze dyrektor Mateusz Hen ze starostą Gruszczyńskim przekonali wykonawcę, żeby został i kontynuował inwestycję. Później lata 2019-2021, dokończenie inwestycji, dyrektor Hen osobiście pilnował, nadzorował poszczególne etapy inwestycji. Wiem, że był w to bardzo mocno zaangażowany. Przewodniczący ZG przytoczył też kilka danych: – Warto przypomnieć, że w roku 2019 wartość umów z Narodowym Funduszem Zdrowia dla szpitala gnieźnieńskiego wyniosła ponad 73 miliony złotych. Wtedy w szpitalu zapadła decyzja, żeby pójść w nadwykonania, głównym animatorem tego był właśnie doktor Hen. Było to ryzykowne, bo przecież NFZ mógł nie zapłacić, okoliczne szpitale tak nie zrobiły. Okazało się, że strategicznie to był bardzo dobry pomysł, bo NFZ płacił za te wykonania. W roku 2022 wartość kontraktu z NFZ to już ponad 105 milionów. Dzięki właśnie takiej odważnej polityce pójścia w nadwykonania, na koniec 2024 roku ogólnie budżet szpitala to 200 milionów złotych.
W podobnym tonie wypowiedział się Leszek Figaj, który potępił nagonkę na stowarzyszenie i na ludzi, którzy „robią po prostu dobrą robotę”: – Chodzi o to, żeby mieszkańcom Gniezna zagwarantować dobry dostęp do szpitala, do pomocy medycznej, operacji planowych i nieplanowych. Widziałem, że jest potencjał i ten potencjał przez te lata dwóch kadencji został wykorzystany. Szpital wreszcie ruszył, udało się to uruchomić. Kardiologia naprawdę fajnie wyposażona, porodówka naprawdę świetna, nawet z pokojem, gdzie mogą przyszli tatusiowie sobie wypocząć, dysponujemy fajnym sprzętem. Myślę, że są to na naprawdę dobrym poziomie urządzenia. (…) Złą praktyką jest negowanie wszystkiego. Chyba nie o to chodzi, ale o to, by dla mieszkańców Gniezna to był bezpieczny powiat, żeby mieli gdzie się leczyć, a jeśli coś działa i zaczyna działać, to nie należy w tym przeszkadzać.




