Dostępność
Za potrzebą? Płać zbliżeniowo

Gnieźnieńskie Targowisko jest miejscem, które okresowo przyciąga sporą liczbę mieszkańców – nie tylko naszego miasta. Zwyczajem jest tu płacenie za produkty gotówką, jednak bilonem czy banknotami nie zapłacimy w jedynej w tym rejonie toalecie.
Czwartek, 9 kwietnia. Ruch na gnieźnieńskim placu targowym mniejszy niż zazwyczaj ale i tak zakupów dokonuje tu kilkadziesiąt osób. Choć w cieniu straganów jest jeszcze zimno, to słońce na skwerach po obu stronach targowiska przynosi ulgę. Na takim skwerze od strony ul. Warszawskiej wypoczywają dwie seniorki. Jak wyraźnie widać – po dokonanych przed chwilą zakupach. Jak komentują – jedyna toaleta, która znajduje się tuż obok, jest dla nich niedostępna. Powód? Płacenie gotówką zamieniono tutaj na opłatę kartą lub systemem blik. Jak zauważają – pół biedy, gdyby płatność kartą była dokonywana u osoby fizycznej, to ta, przynajmniej by pomogła w transakcji, ale wejście do toalety jest zautomatyzowane. Choć dla młodszych osób wydaje się to dość jasne, to dla seniora już jest skomplikowane i nie wiele osób decyduje się na korzystanie z toalety, nawet, kiedy mają kartę płatniczą. O Bliku nie ma nawet co mówić.
Po chwili przechodzi obok pan Boguś – lokalny aktywista. Jak zauważa, z targowiska korzystają głównie seniorzy, którzy płacą tu gotówką. Seniorzy to ta grupa społeczna, która w dużej mierze udając się na zakupy „do miasta”, nie bierze ze sobą karty płatniczej. Ufają gotówce i w niej wolą się rozliczać, do czego mają przecież prawo. Jednak z toalety już nie skorzystają. Jak podkreśla – to wykluczenie. Zauważa, że młody „doniesie” lub skorzysta z bram, ale senior ma już z tym problem, szczególnie, że część osób robi tu zakupy przychodząc z torbami czy wózeczkami z dalszych części śródmieścia. Na targowisku pojawiłem się po wizycie w naszej redakcji mieszkańca Mogilna, który załatwiał w Gnieźnie swoje sprawy. Jak zauważył, w mieście wiele zmieniło się na niekorzyść, a fakt, że nie mając karty nie mógł skorzystać z toalety, to jest symptomatyczne w traktowaniu seniorów. Jak zauważa – gotówka dalej jest prawym środkiem płatniczym w Polsce, ale coraz trudniej nią płacić.
Na problem opłat za toaletę na targowisku tylko kartą, uwagę zwrócił także niedawno radny miejski, Arkadiusz Masłowski. „Rozumiem, że takie rozwiązanie pojawiło się m.in. po wcześniejszych problemach z wandalizmem. Z drugiej strony część starszych osób mówi wprost – nie każdy korzysta z karty, a targowisko to miejsce, gdzie wielu mieszkańców wciąż płaci gotówką. I tu pojawia się pytanie – czy da się to jakoś pogodzić?” – spytał w swoich mediach społecznościowych. Odpowiedzi były podobne. Pani Agnieszka przytoczyła to, co zaobserwowała: „Spotkałam tam ostatnio starszego pana. Stał przed drzwiami, stukał w klawiaturę i próbował otworzyć drzwi. W dłoni miał monetę. Więc powiedziałam mu, że za toaletę można jedynie zapłacić kartą. Spojrzał z przerażeniem i się rozpłakał. Ja zapłaciłam kartą i skorzystał ale ilu seniorów odeszło w strachu i wstydzie?” – zauważyła. I tu właśnie pojawia się pytanie – czy miasto jest równe w dostępie dla wszystkich?




