Przejdź do treści głównej

Gnieźnieńska Spółdzielnia Mieszkaniowa

Tomasz Budasz odpada, Daria Benke na horyzoncie? W Spółdzielni Mieszkaniowej zaczyna się polityczna układanka

 | 
źródło: moje-gniezno.pl

Kolejna zmiana na szczycie Gnieźnieńskiej Spółdzielni Mieszkaniowej może być już tylko kwestią czasu. Po śmierci wieloletniego prezesa Zdzisława Kujawy stery w spółdzielni przejął Roman Klejborowski, który wcześniej przez wiele lat był związany z GSM jako zastępca prezesa. Dziś coraz częściej pojawia się pytanie, kto przejmie od niego odpowiedzialność za jeden z największych zasobów mieszkaniowych w Gnieźnie. Wśród nazwisk pojawiających się nieoficjalnie jest Daria Benke – obecna etatowa członkini Zarządu Powiatu Gnieźnieńskiego i działaczka Nowej Lewicy.

Roman Klejborowski wrócił z emerytury po śmierci Zdzisława Kujawy

Sytuacja w Gnieźnieńskiej Spółdzielni Mieszkaniowej zmieniła się diametralnie w czerwcu tego roku. 11 czerwca zmarł Zdzisław Kujawa, który kierował GSM od 1996 roku. Był postacią przez lata kojarzoną ze spółdzielnią i jej działalnością. Po jego śmierci konieczne stało się szybkie zapewnienie ciągłości zarządzania instytucją, której zasoby obejmują tysiące mieszkań i dotyczą znacznej części mieszkańców Gniezna.

W tej sytuacji do pracy wrócił Roman Klejborowski. To osoba doskonale znana wewnątrz GSM – wcześniej przez 43 lata był związany ze spółdzielnią, a od 1996 roku pełnił funkcję zastępcy prezesa do spraw ekonomicznych i głównego księgowego. Na emeryturę przeszedł pod koniec kwietnia 2025 roku, jednak po śmierci Zdzisława Kujawy ponownie znalazł się na pierwszym planie.

29 czerwca 2026 roku Rada Nadzorcza GSM uchwałą nr 24/2026 formalnie powołała Romana Klejborowskiego na stanowisko prezesa. W swoim oświadczeniu sam podkreślał, że wrócił z emerytury przede wszystkim z poczucia odpowiedzialności i obowiązku wobec mieszkańców oraz dorobku spółdzielni. Jednocześnie wskazywał, że jego zadaniem jest zapewnienie ciągłości działania i stabilnego funkcjonowania GSM.

Kto przejmie stery po Klejberowskim?

Jeżeli Roman Klejborowski pozostanie przy deklarowanym wcześniej scenariuszu i zakończy pełnienie funkcji wraz z końcem tego roku, przed Radą Nadzorczą GSM stanie kolejne bardzo ważne zadanie – wybór następnego prezesa. Nie jest to stanowisko o charakterze wyłącznie administracyjnym. Gnieźnieńska Spółdzielnia Mieszkaniowa zarządza ogromnym zasobem mieszkaniowym, a decyzje jej władz bezpośrednio dotyczą codziennego życia tysięcy mieszkańców. Warto przy tym przypomnieć, że to właśnie Rada Nadzorcza powołała Romana Klejborowskiego na stanowisko prezesa. W przypadku przyszłej zmiany nie będzie więc automatycznego „następcy”, a nazwisko nowego prezesa musi pojawić się w wyniku decyzji właściwych organów spółdzielni. Na tym tle powraca pytanie o osoby związane z lokalną polityką.

Tomasz Budasz poza grą?

Kilka miesięcy temu jednym z najczęściej powtarzanych nazwisk w kontekście możliwej zmiany w GSM był Tomasz Budasz. Obecny starosta gnieźnieński stanowczo zaprzeczył jednak, aby zamierzał rezygnować z funkcji starosty i obejmować stanowisko prezesa spółdzielni. Deklarował, że jego zamiarem jest pozostanie starostą do końca obecnej kadencji. Ta deklaracja ma istotne znaczenie, ponieważ kadencja obecnego Zarządu Powiatu Gnieźnieńskiego rozpoczęła się w 2024 roku. Tomasz Budasz został wówczas wybrany starostą przez Radę Powiatu, a jego obecna kadencja samorządowa obejmuje lata 2024–2029.

W praktyce oznacza to, że jeśli Budasz pozostanie konsekwentny wobec publicznie składanych deklaracji, jego nazwisko nie powinno być brane pod uwagę w rozważaniach dotyczących następcy Romana Klejborowskiego. To istotne również dlatego, że ewentualne przejście ze stanowiska starosty do GSM oznaczałoby nie tylko zmianę miejsca pracy, ale także polityczne przetasowanie w samorządzie powiatowym.

Daria Benke coraz częściej pojawia się w tym kontekście

Jednym z nazwisk, które pojawiają się obecnie nieoficjalnie w rozmowach dotyczących przyszłości GSM, jest Daria Benke. I tutaj warto rozdzielić dwie kwestie: jej obecne funkcje są faktem, natomiast jej ewentualna kandydatura na prezesa spółdzielni pozostaje niepotwierdzona.

Daria Benke od maja 2024 roku jest etatową członkinią Zarządu Powiatu Gnieźnieńskiego. W oficjalnych materiałach powiatu występuje przy sprawach związanych m.in. z polityką społeczną i działaniami kierowanymi do osób z niepełnosprawnościami. Jej pozycja polityczna również wzrosła w ostatnich latach. W 2025 roku została przewodniczącą zarządu powiatowego Nowej Lewicy w Gnieźnie. Tym samym należy do grona osób mających realny wpływ na lokalną strukturę tego ugrupowania. Czy oznacza to, że zostanie prezesem GSM? Na dziś nie ma podstaw, aby przedstawiać to jako decyzję podjętą. Sama Daria Benke, zapytana przez nas o tę kwestię, nie chciała komentować informacji dotyczących swojej potencjalnej kandydatury.

To jednak nie oznacza, że temat można całkowicie pominąć. Jeżeli Roman Klejborowski rzeczywiście odejdzie z końcem roku, jego następca będzie musiał zostać wyłoniony w stosunkowo krótkim czasie. Nazwisko Benke jest w tym kontekście jednym z tych, które pojawiają się w nieoficjalnych rozmowach i zdecydowanie przodującym.

Dlaczego właśnie ona?

Zwolennicy takiego rozwiązania mogą wskazywać na kilka argumentów. Daria Benke od lat zajmuje się sprawami społecznymi i samorządowymi, a jako etatowa członkini zarządu powiatu ma doświadczenie w zarządzaniu zadaniami publicznymi. Jej aktywność obejmuje między innymi kwestie związane z pomocą społeczną, osobami z niepełnosprawnościami czy funkcjonowaniem Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie. W oficjalnych materiałach powiatu wielokrotnie występowała właśnie przy tego typu sprawach.

Nie bez znaczenia jest także jej zaplecze polityczne. Benke jest związana z Nową Lewicą, a jej nazwisko od pewnego czasu coraz mocniej funkcjonuje w lokalnym życiu publicznym. Ewentualne przejście do GSM oznaczałoby więc nie tylko zmianę personalną, ale również konieczność dokonania kolejnej zmiany w Zarządzie Powiatu Gnieźnieńskiego. I właśnie ten drugi element może być jednym z najciekawszych skutków ewentualnej nominacji.

Kto zastąpiłby Darię Benke w powiecie?

Jeżeli scenariusz z Daria Benke jako przyszłą prezes GSM miałby się potwierdzić, natychmiast pojawiłoby się kolejne pytanie: kto zajmie jej miejsce w Zarządzie Powiatu Gnieźnieńskiego? Obecnie Benke jest jednym z dwóch etatowych członków zarządu powiatu. Obok niej tę funkcję pełni Ewa Barłoga-Purol. W składzie zarządu znajdują się również starosta Tomasz Budasz, wicestarosta Łukasz Scheffs oraz nieetatowy członek Radosław Sobkowiak.

Ewentualne odejście Benke do GSM oznaczałoby zatem konieczność dokonania personalnej zmiany również na szczeblu powiatowym. Na tym etapie nie ma jednak oficjalnych informacji, kto mógłby ją zastąpić. To kolejny element układanki, którego nie można dziś przesądzać.

GSM pozostaje w rękach dotychczasowego systemu?

Jest jeszcze jeden wymiar całej sprawy – polityczny. Zdzisław Kujawa był wieloletnim prezesem GSM, Roman Klejborowski przez lata pełnił funkcję jego zastępcy, a obecnie sam stoi na czele spółdzielni. Równocześnie lokalne środowiska polityczne od lat są obecne wokół działalności spółdzielni, jej rad osiedli i Rady Nadzorczej. Nie można jednak automatycznie utożsamiać stanowiska prezesa GSM z funkcją polityczną. Spółdzielnia mieszkaniowa jest odrębnym podmiotem, a jej organy mają własne kompetencje. Prawo spółdzielcze wskazuje Radę Nadzorczą i Zarząd jako organy spółdzielni, a szczegółowy sposób ich działania wynika również ze statutu. Dlatego ewentualne powołanie osoby aktywnej politycznie byłoby niewątpliwie interesujące z punktu widzenia lokalnej polityki, ale samo w sobie nie przesądzałoby jeszcze o sposobie zarządzania spółdzielnią.

Daria Benke z ogromnymi szansami na fotel prezesa GSM

Z naszych dzisiejszych ustaleń wynika, że Daria Benke ma obecnie bardzo duże, a wręcz – jak słyszymy – ogromne szanse na objęcie stanowiska prezesa Gnieźnieńskiej Spółdzielni Mieszkaniowej. Nie jest to informacja wynikająca z internetowych spekulacji czy luźnych rozmów w kuluarach. To efekt naszych własnych rozmów i ustaleń przeprowadzonych dzisiaj z osobami bezpośrednio związanymi z lokalnym życiem publicznym. Jednocześnie skala informacji, które udało nam się zebrać, sprawia, że nazwisko Darii Benke trudno traktować już wyłącznie jako jedną z wielu hipotetycznych możliwości. Wszystko wskazuje na to, że jest ona poważnie brana pod uwagę jako osoba, która miałaby przejąć odpowiedzialność za GSM po Romanie Klejborowskim.

Budasz mówił jasno. Trudno byłoby teraz wycofać się z tej deklaracji

W tym kontekście szczególnego znaczenia nabierają wcześniejsze słowa Tomasza Budasza. Po publikacji informacji o możliwym przejściu starosty do Gnieźnieńskiej Spółdzielni Mieszkaniowej Budasz stanowczo zaprzeczył, aby taki scenariusz był przez niego planowany. Publicznie deklarował, że chce pozostać starostą powiatu gnieźnieńskiego do końca obecnej kadencji. Podkreślał, że taka jest jego decyzja, ale również zobowiązanie wynikające z powierzonej mu przez wyborców i Radę Powiatu funkcji. Jego wypowiedź była jednoznaczna: nie planuje w trakcie kadencji zamieniać stanowiska starosty na fotel prezesa GSM. Podobną deklarację odnotowały również media regionalne.

Dzisiaj ta deklaracja ma jeszcze większe znaczenie. Jeżeli Budasz rzeczywiście pozostanie starostą do końca kadencji, jego nazwisko należy praktycznie wykreślić z rozważań dotyczących przyszłości GSM. Nie chodzi bowiem wyłącznie o to, czy polityk może zmienić zdanie. Chodzi o wiarygodność publicznego zobowiązania. Budasz sam odwoływał się do tego, że skoro podjął się pełnienia funkcji starosty, powinien zadanie doprowadzić do końca. W takiej sytuacji ewentualna rezygnacja z urzędu na rzecz stanowiska w spółdzielni oznaczałaby złamanie deklaracji składanych mieszkańcom i radnym.

Piotr Gruszczyński już wcześniej pokazał, co oznacza „dowieźć kadencję do końca”

I właśnie tutaj warto przypomnieć historię Piotra Gruszczyńskiego. Były starosta gnieźnieński, zanim objął stanowisko w samorządzie powiatowym, kierował Wojewódzkim Ośrodkiem Ruchu Drogowego w Poznaniu. Była to funkcja stabilna i dobrze wynagradzana. Kiedy jednak zdecydował się zostać starostą, zrobił to z przekonaniem, że obejmuje stanowisko nie tylko jako kolejną funkcję zawodową, ale jako zobowiązanie wobec mieszkańców. Co istotne, Gruszczyński w trakcie swojej kadencji zrealizował jeden z najważniejszych celów, które stawiał sobie przed objęciem urzędu – doprowadził do finalizacji kluczowych prac związanych z rozbudową Szpitala Pomnik Chrztu Polski. Teoretycznie, po wykonaniu najważniejszego zadania, mógłby wrócić do wcześniejszej pracy. Nie zrobił tego. Pozostał starostą i – zgodnie ze składanymi wcześniej deklaracjami – traktował pełnienie tej funkcji jako zobowiązanie, które należy doprowadzić do końca.

Właśnie ten przykład jest dzisiaj niezwykle istotny w kontekście Tomasza Budasza. Gruszczyński pokazał w praktyce, że można zrezygnować z wygodniejszej ścieżki zawodowej i pozostać w samorządzie dlatego, że przyjęło się na siebie określone zobowiązanie. Budasz mówi dzisiaj w zasadzie dokładnie to samo: skoro mieszkańcy i radni powierzyli mu funkcję starosty, zamierza ją pełnić do końca kadencji. Jeżeli więc obaj politycy konsekwentnie trzymają się swoich deklaracji, scenariusz, w którym Tomasz Budasz zostaje prezesem GSM przed końcem kadencji, należy uznać za bardzo mało prawdopodobny.

Dwie deklaracje, jeden standard odpowiedzialności

Porównanie obu przypadków jest o tyle ciekawe, że zarówno Gruszczyński, jak i Budasz odwołują się do podobnego sposobu rozumienia funkcji publicznej. Nie chodzi wyłącznie o stanowisko, wynagrodzenie czy zawodową wygodę. Chodzi o zasadę, że przyjęcie odpowiedzialności za powiat oznacza również zobowiązanie do wykonania powierzonego zadania. Jeżeli więc Tomasz Budasz pozostanie konsekwentny wobec własnych słów, nie będzie uczestniczył w żadnej „walce” o fotel prezesa GSM. To z kolei otwiera przestrzeń dla innych kandydatur. I właśnie w tym miejscu pojawia się Daria Benke, której nazwisko – według naszych najnowszych ustaleń – jest dziś jednym z najpoważniej rozważanych w kontekście przyszłości Gnieźnieńskiej Spółdzielni Mieszkaniowej.

Czy Lewica zachowa wpływ na GSM?

Jeżeli scenariusz z Darią Benke zostanie ostatecznie zrealizowany, oznaczałoby to również zachowanie ciągłości politycznego zaplecza wokół spółdzielni. Roman Klejborowski, który wrócił z emerytury po śmierci wieloletniego prezesa Zdzisława Kujawy, pełni obecnie funkcję prezesa GSM. Sam deklarował gotowość do rezygnacji z zajmowanego stanowiska, jeśli taka będzie wola Rady Nadzorczej.

W takim układzie ewentualne powierzenie funkcji Darii Benke byłoby czymś więcej niż zwykłą zmianą personalną. Byłaby to próba zachowania stabilności organizacyjnej przy jednoczesnym wprowadzeniu do zarządzania spółdzielnią osoby wywodzącej się z innego pokolenia lokalnych samorządowców. Czy tak rzeczywiście się stanie? Tego formalnie jeszcze nie wiadomo. Jednak nasze dzisiejsze ustalenia wskazują, że Benke nie jest dziś przypadkowym nazwiskiem pojawiającym się na giełdzie potencjalnych kandydatów – jej szanse na objęcie fotela prezesa GSM są bardzo poważne.

Przed GSM ważna decyzja

Niezależnie od tego, kto ostatecznie znajdzie się w gabinecie prezesa, przed Gnieźnieńską Spółdzielnią Mieszkaniową stoi ważna decyzja dotycząca dalszego kierunku zarządzania. Mieszkańców interesować będą przede wszystkim sprawy bardzo konkretne: wysokość opłat, remonty, stan budynków, inwestycje, termomodernizacja, gospodarowanie terenami, parkingi, bezpieczeństwo oraz sposób komunikacji z mieszkańcami.

W ubiegłorocznym Walnym Zgromadzeniu GSM uczestniczyło 665 z 10 637 uprawnionych członków, czyli 6,25 procent. Podczas obrad podejmowano decyzje dotyczące między innymi finansów, remontów, statutu i działalności organów spółdzielni. Wybrano również Radę Nadzorczą na kadencję 2025–2028, której przewodniczącą została Anna Wójcik-Starczewska.

To właśnie w rękach organów spółdzielni pozostaje więc odpowiedź na pytanie, kto będzie kierował GSM w 2027 roku. Daria Benke jest dziś nazwiskiem pojawiającym się w nieoficjalnych rozmowach, ale dopóki sama zainteresowana nie potwierdzi zamiaru kandydowania, a Rada Nadzorcza nie podejmie odpowiednich decyzji, mówienie o jej nominacji jako o przesądzonej byłoby przedwczesne.

Jedno wydaje się natomiast pewne: po śmierci Zdzisława Kujawy i czasowym powrocie Romana Klejberowskiego Gnieźnieńska Spółdzielnia Mieszkaniowa wchodzi w kolejny etap personalnych zmian. Jeżeli obecny prezes rzeczywiście zakończy swoją misję z końcem roku, pierwsze tygodnie 2027 roku mogą przynieść nazwisko osoby, która przez kolejne lata będzie odpowiadała za funkcjonowanie spółdzielni i interesy jej mieszkańców. A ponieważ GSM obejmuje swoim działaniem ogromną część mieszkaniowej mapy Gniezna, nie będzie to decyzja obojętna dla miasta.

źródło: moje-gniezno.pl

Tagi