Turystyka
Miasto turystyczne bez przechowalni bagażu. Czy w końcu takie miejsce powstanie?

Od lat lokalne środowisko związane z turystyką apeluje o stworzenie w Gnieźnie przechowalni bagażu. Jak wiele razy podkreślano – to wstyd, że miasto mieniące się turystycznym takiego miejsca nie ma, a odwiedzający Gród Lecha, jeśli przyjadą tutaj pociągiem, to zmuszeni są do zwiedzania atrakcji Gniezna ze swoimi bagażami. Szansą na pojawienie się wyczekiwanej przechowalni miała być rocznica koronacyjna i presja tysięcy odwiedzających Gniezno turystów.
O potrzebie zorganizowania w Gnieźnie przechowalni bagażu mówi się przynajmniej od czasu likwidacji takowej przy dworcu PKP. A czas ten możemy liczyć już w dekadach. Dobre skomunikowanie Gniezna z wieloma ośrodkami w kraju, za sprawą połączeń kolejowych, to przywilej, jakiego mogą zazdrościć naszemu miastu inne samorządy. Niestety, jeśli jednak turysta przyjedzie do Gniezna pociągiem i ma ze sobą np. walizkę czy plecak, to nie ma możliwości bezpiecznego ich pozostawienia w jednym punkcie i udania się na spacer po zabytkach i muzeach miasta. Przez lata nic się w tym względzie nie zmieniło. Co prawda, np. Muzeum Archidiecezjalne i Muzeum Początków Państwa Polskiego takie dogodności swoim odwiedzającym oferują, ale z taką ofertą powinno wyjść także samo miasto, bo na PKP – do czego już się przyzwyczailiśmy – liczyć nie można. O problemie dyskutowano już w listopadzie ubiegłego roku. „W końcu to wymóg cywilizacyjny. Pozwólmy turystom zwiedzać nasze piękne miasto i wczuwać się w jego aurę bez przekładania bagażu z ręki do ręki albo uginania się pod ciężkim plecakiem” – interweniował wówczas u prezydenta miasta radny Michał Glejzer.
Sygnał zwrotny z magistratu był przychylny pomysłowi. Zaczęto nawet w tym kierunku poczynić starania. Jak zdradził wówczas Michał Powałowski, prezydent miasta – zaczęto szukać możliwości znalezienia współfinansowania stworzenia takiego miejsca. Po blisko pół roku, o postęp w tym temacie spytał Jarosław Mikołajczyk, przewodniczący Komisji Promocji, Kultury i Turystyki Rady Miasta Gniezna. – Oficjalnie mogę potwierdzić, że przechowalnia bagażu będzie realizowana w tym roku – zapewnił Artur Krysztofiak, dyrektor miejskiej promocji, jednak przyznał, że szczegółów w tym momencie zdradzić nie może. – Staramy się o środki zewnętrzne i czekamy na sygnał, że możemy o te środki się starać – dopowiedział. Cały projekt ma kosztować ok. 200 tysięcy złotych. – Nie ma na rynku firm organizujących przechowalnie bagażu, ale jest sporo firm, które organizują podobne urządzenia. Staramy się znaleźć taką, która będzie tańsza niż te 200 tysięcy złotych. Dotacja może wynosić 60 procent kosztów – dodał dyrektor Krysztofiak, jednak po chwili namysłu dodał, że jednak nie może jednoznacznie zadeklarować, czy w tym roku uda się takie miejsce dla turystów przygotować. Pozostaje nam jedynie kibicować osobom odpowiedzialnym w urzędzie, by przechowalnię bagażu udało się w końcu zrealizować i postulat środowiska turystycznego miasta został po wielu latach zrealizowany.