Przejdź do treści głównej

Rada Miasta

Miała być „dymiąca strzelba” i była, ale mogła wcale nie wypalić. W niecodziennych okolicznościach uchwalono podwyżkę cen śmieci

Puste krzesła opozycji (fot. A. Karwowski)

Każda podwyżka opłat komunalnych, a jest ich w Gnieźnie w ostatnich miesiącach całkiem sporo, wywołuje dużo emocji wśród mieszkańców, więc prowadzący w zastępstwie obrady wiceprzewodniczący Rady Miasta Gniezna – Michał Glejzer, znany z kąśliwego humoru trafnie zauważył, że punkt obrad mówiący o wyższej stawce tzw. „opłaty śmieciowej” będzie jak „dymiąca strzelba”. I tak było w istocie. Ale późniejszy scenariusz sesji samorządu nie miał precedensu, aż głos musiał zabrać prawnik…

Z obecnych 33, do 39 złotych od mieszkańca. Od 1 kwietnia tak wyglądać będzie podwyżka w Gnieźnie miesięcznej opłaty za odbiór i zagospodarowanie odpadów. W procesie ciągłych podwyżek opłat za usługi komunalne, jasnym było, że dyskusja na ten temat będzie pełna emocji. Jak uzasadniała ten ruch magistratu Joanna Śmigielska, wiceprezydent Gniezna – władze mają tu związane ustawami, przetargami i innymi przepisami ręce. Jak przypomniała – wszystkie dochody z tzw. „opłat śmieciowych” płyną na wyodrębniony rachunek i z niego opłacane są koszty systemu. Zatem system musi się bilansować, a ostatnio wzrosła cena za odbiór odpadów i ich zagospodarowanie. – Jeżeli pozostałaby stawka obowiązująca w naszym mieście od 3 lat, to nie pokryłaby wszystkich wydatków wynikających z zawartych umów – przekazała radnym wprost. Już wcześniej wiadomym było, że radnym opozycyjnym ta stawka się nie tylko nie podoba, co krytykują oni cały system śmieciowy w Polsce i Europie oraz dopytują o finanse Urbisu – komunalnej spółki miasta, która od mieszkańców śmieci odbiera, przetwarza i – jak przekonują niektórzy radni – dobrze na tym zarabia. Radny Robert Gaweł nie kryje, że wprowadzony system kaucyjny nie przyczyni się do ochrony środowiska, „poza ochroną dochodów wielkich koncernów” – jak podkreślił. W jego ocenie, ludzie nie będą wracać z butelkami i puszkami po zwrot kaucji, a sama podwyżka cen śmieci tylko zniechęci mieszkańców do segregacji odpadów. Radny skrytykował działania w tej sprawie ministerstwa klimatu i środowiska i samej minister Pauliny Hennig-Kloski. – Co powiedzieć uczciwym? – pytał władze miasta, zwracając uwagę na tych z mieszkańców, którzy rzetelnie segregują odpady, a mimo to, spotyka ich podwyżka. – Ile było kar? – dopytywał jeszcze o narzędzie, które może stosować urząd dla osób unikających segregacji odpadów, mimo że się na to zdecydowali.

Szkoda – skwitował krótko brak obecności na sesji prezesa Urbisu, Dariusza Zamiara, radny Sebastian Błochowiak. Przygotował on do szefa spółki szereg pytań o jej finanse i próbował dociekać czy milionowe środki gromadzone przez tę spółkę nie pozwalają na pokrycie ew. straty w kosztach zagospodarowania odpadów z Gniezna i tym samym nie podwyższanie opłaty śmieciowej. Radny odczytał dane o finansach Urbis, które udało mu się zdobyć. – Czy ja dobrze rozumiem sprawozdanie finansowe spółki za rok 2024, że miesięczny przychód spółki wynosił 5 855 600 złotych? – pytał radny. Jak zauważył, spółka wielu danych nie ujawnia na swojej stronie internetowej. Wtórował mu radny Paweł Kamiński, który również przytaczał dane o rzekomym „eldorado” w komunalnej spółce. – Kapitał zapasowy spółki, zgodnie ze sprawozdaniem, na koniec 2024 roku wynosił po zasumowaniu ok. 50 mln zł. Jak rozumiem, te pieniądze gromadzone są na jakimś koncie. Nie wiemy, na co są przeznaczane. Nie słychać o ruchach dotyczących gruntownej modernizacji spółki – zauważał radny i dodał, że spółka w 2024 roku zarobiła ok. 13 mln złotych, a zysk z podwyżki ma przynieść ok. 3 mln złotych, to „stać nas na to”, by pokryć ten koszt zyskami firmy.

Wiceprezydent odpowiedziała na serię pytań radnych opozycyjnych i zauważyła, że prezesa Urbisu nie ma na sesji, gdyż podwyżka nie dotyczy bezpośrednio tej firmy, a miasta i jego zobowiązań względem ustaw. J. Śmigielska uchyliła się też od odpowiedzi o sprawy finansowe firmy, na które powinien odpowiedzieć prezes. Zaproponowała napisanie zapytań przez radnych lub zaproszenie D. Zamiara na jedną z komisji Rady Miejskiej. Wiceprezydent również nie komentowała przepisów krajowych czy unijnych dotyczących gospodarowania odpadami. – Wychodzę z założenia, że naszą rolą jest realizacja obowiązujących przepisów i staram się nie dyskutować nad ich zasadnością. Jak państwo radni wiedzą, mam różny stosunek do nich, ale niezależnie jaki on jest, moim obowiązkiem jest przestrzegać tych przepisów prawa – podkreśliła. Joanna Śmigielska odniosła się również do „uszczelniania” systemu śmieciowego w którym funkcjonują „martwe dusze” – czyli np. mieszkańcy nie ujęci w deklaracjach śmieciowych, nie płacący, a generujący odpadki – często te najdroższe, czyli zmieszane. Jak zapewnia – Urząd Miejski podejmuje działania w celu weryfikacji deklaracji. – To dla mnie bolesne, że mamy nieuczciwych mieszkańców – powiedziała wprost w odniesieniu do tej części gnieźnian, która uchyla się od opłat i tym samym obciąża segregującą i uczciwie płacącą większość mieszkańców. Jak przyznała jednak J. Śmigielska – w 2025 roku z tytułu nie segregacji odpadów nikogo miasto nie ukarało. Po chwili doszło do niespodziewanej sytuacji. Kiedy zarządzono głosowanie, radni opozycyjni z klubów Ziemia Gnieźnieńska i Prawo i Sprawiedliwość wyjęła swoje karty logowania i opuściła salę obrad. Szybko okazało się, że wspierająca władze miasta Koalicja dla Pierwszej Stolicy nie może sama zagłosować, gdyż zabrakło kworum. Brakowało jej jednej obecności i jednego głosu.

Prowadzący obrady Michał Glejzer zarządził przerwę, a Koalicja zaczęła nerwowo szukać „głosów” wśród nieobecnych w tym momencie na sali radnych. Jeśli to by się nie udało, głosowanie nad podwyżką i każde inne, nie mogłyby dojść do skutku. Po kilkunastu minutach dotarł do Starego Ratusza radny Tomasz Dzionek, który na początku obrad jednak opuścił sesję. Dzięki temu uzyskano kworum i bez obecności opozycji uchwałę przegłosowano jednomyślnie. Radni opozycyjni nie wrócili już na obrady, które dokończono tylko radnymi koalicyjnymi.

Tagi