Czystość miasta
Brudne miasto. Kto, jak i za ile je sprząta?

Choć mrozy ustąpiły już kilka tygodni temu i cieszymy się rozpędzającą się wiosną, to jednak wielu mieszkańców spacerujących ulicami Gniezna nie może nie zauważyć brudu na ulicach i śmieci na chodnikach i w zieleńcach. W sprawie tej interweniował miejski radny. Okazuje się, że w tym roku Miasto Gniezno za sprzątanie ulic płacić będzie więcej niż w roku poprzednim.
Kiedyś o czystość ulic Gniezna dbała spółka komunalna Urbis (wcześniej MPGKiM), jednak od lat, nie startuje ona w przetargach na utrzymanie ulic w czystości. W przetargu staje ten sam oferent czyli konsorcjum firm P.P.H.U. POL-SKÓR Jarosław Siwka z Gniezna i ALKOM Firma Handlowo-Usługowa Henryk Sienkiewicz z Poznania. Są to jedyni oferenci chętni podjęcia się tego zadania. W poprzednim przetargu firmy te wyceniły usługę utrzymania czystości ulic (letniego i zimowego w okresie 4.04.2025 – 30.03.2026) na kwotę 3 462 196,00 złotych. W obecnym postępowaniu przetargowym (okres 31.03.2026 – 31.03.2027) kwota zaproponowana przez obie firmy to już 3 799 080,00 zł, kiedy samo miasto wyceniło taką usługę na 3,5 mln złotych. By zapewnić ciągłość sprzątania ulic, opróżniania koszy na odpady, odśnieżania jezdni czy mechanicznego zamiatania, na ostatniej sesji Rady Miasta Gniezna musiano brakujące środki, znaleźć. I to nastąpiło, jednak tu pojawiły się głosy radnych, czy mimo coraz droższego sprzątania miasta idzie za tym jakość. Patrząc na nasze ulice, wiele osób poddaje to w wątpliwość.
Na sesji samorządu zwrócili na to uwagę radni Arkadiusz Masłowski i Sebastian Błochowiak. – Ten temat jest szeroko komentowany, bo jest tu wiele do poprawy w tej kwestii – przyznał ten pierwszy i dodał, że miasto jest brudne, piasek pozimowy jeszcze zalega na jezdniach i chodnikach, a w różnych punktach miasta dostrzegalne są zalegające skupiska śmieci. – To niepokojące – podkreślił. Radny spytał prezydenta miasta, czy jest tu szansa na widoczną poprawę, bo radni wskazują w interpelacjach konkretne miejsca do czyszczenia, a to, nie następuje. – To problem z którym ciężko władze miasta sobie radzą. To nie jest wytyk, tylko jest to komentowane – mówił radny Masłowski. Odpowiedzi udzieliła mu Joanna Śmigielska, zastępczyni prezydenta. Jak poinformowała – zwiększenie środków na zadanie sprzątania miasta nie wynika z większego zakresu tych prac, tylko z większych kosztów po stronie przedsiębiorców. Chodzi głównie o paliwo. – A te ceny na stacjach benzynowych wzrastają bardzo szybko. Co więcej, w przetargu zgłosiło się tylko jedno konsorcjum, które realizowało to zadania w poprzednich latach – poinformowała radnego.
Do „brudnej” tematyki nawiązał też radny Sebastian Błochowiak, który prezydenta miasta „zasypał” wręcz interpelacjami z prośbami o sprzątanie kolejnych uliczek na Winiarach. – Nie jest moim zamiarem nabijanie sobie licznika tylko wyłącznie zwrócenie uwagi na problem, jaki pojawia się w kontekście czystości ulic osiedla Winiary. Myślę, że ten cel osiągnąłem. Zwróciliśmy na to uwagę – stwierdził radny.
Prezydent Michał Powałowski zapewnił radnych, że część ulic jest sprzątana na bieżąco, to głównie ulice w centrum Gniezna. Ich spis jest zawarty w załączniku do umowy. – Tam gdzie jest zgłaszany sygnał, tam interwencyjnie są podejmowane czynności – przekazał włodarz miasta. Jak dodał, w związku z potrzebą przeszacowania budżetu dla znalezienia środków na podpisanie nowej umowy z konsorcjum firm, dopiero po tym czasie akcja sprzątania ulic nabierze tempa.




