Bezpieczeństwo
Porozumienie ponad zarządczymi podziałami?

Czy trzy samorządy będą w stanie się porozumieć i wspólnie zadbać o bezpieczeństwo pieszych na ulicy Orcholskiej?
Od strony miasta Gniezna, w kierunku Wełnicy, chodnik ulicy Orcholskiej prowadzi do skrzyżowania z ulicą Wełnicką. Jednak dalej w kierunku wsi Wełnica, mimo że znajduje się tu ciąg domów i nieruchomości – chodnika brak. W sprawie „dociągnięcia” go do skrzyżowania ulicy Orcholskiej ze zjazdem do wsi Wełnica, z miejskimi radnymi spotkali się mieszkaniec tej części miasta oraz radny Gminy Gniezno, który jest też mieszkańcem Wełnicy. Obaj zaapelowali o uwzględnienie przez Urząd Miejski tej małej inwestycji (chodzi o zaledwie ok. pół kilometra chodnika), która jednak znacznie poprawi bezpieczeństwo pieszych poruszających się między Gnieznem, a Wełnicą. Mariusz Nawrocki – radny gminny i mieszkaniec wsi Wełnica zaapelował, by brakujący fragment ciągu pieszego wspólnie sfinansowały trzy samorządy: miasto, gmina oraz powiat. Chodnik znalazłby się na granicy miasta i gminy, z kolei ulica Orcholska na tym odcinku jest w zarządzie powiatu. W takim układzie powiat mógłby sfinansować połowę inwestycji, a pozostałe samorządy swoją połowę kosztów również podzieliłyby między sobą. Jak informuje M. Nawrocki, za sprawą wychodził już ścieżki do wicestarosty, wójt i prezydentów miasta. – Gdzieś tam jest obietnica realizacji tego projektu, ale nie ma konkretów – rozkłada ręce gminny radny. – Od kiedy ta część miasta i gminy w kierunku Strzyżewa Kościelnego się rozbudowała, ruch samochodowy jest tu ogromny i nie ma szans, by bezpiecznie pieszy mógł przejść poboczem – podkreślił. Wtórował mu mieszkaniec ul. Orcholskiej – Marek Napierała, który zauważa, że duża ilość pieszych porusza się poboczem w kierunku przystanków autobusowych, szkół i samego miasta.
Miejscy radni z komisji gospodarczej przychylnie podeszli do pomysłu obu mieszkańców. – To mała inwestycja, a bardzo ważna dla mieszkańców – stwierdził radny Jan Szarzyński. Zgodzili się też Tomasz Dzionek („Nie ma urządzeń uspokojenia ruchu, jest wąsko, a kierowcy pędzą”), Paweł Kamiński, Jan Budzyński, Janusz Brzuszkiewicz i Arkadiusz Masłowski. Wszyscy patrzyli w stronę wiceprezydent miasta – Joanny Śmigielskiej, przysłuchującej się dyskusji, z sugestią, by wpisać tę inwestycję do budżetu na rok przyszły. Jak powiedzieli goście komisji – według ich wyliczeń koszt inwestycji to zaledwie ok. pół miliona złotych. – Odbieram panów wizytę jako uwrażliwienie nas na ten problem – odpowiedziała zastępczyni prezydenta. Dodała, że to od zarządcy drogi, czyli powiatu gnieźnieńskiego musi wyjść chęć wykonania tego chodnika, podobnie jak jego wycena i skierowania ewentualnych oczekiwań w stosunku do miasta. Mariusz Nawrocki nie ma złudzeń, że powiat sam nie sfinansuje inwestycji i liczy tutaj na przychylność pozostałych samorządów. Czy tak się stanie?





