Zabytki
Jest zawiadomienie do Prokuratury w sprawie pożaru pałacu na Kustodii

12 lutego, tuż po godzinie 20, do gnieźnieńskich strażaków wpłynęło zawiadomienie o pożarze pustostanu przy ul. Powstańców Wielkopolskich. Na miejscu okazało się, że płonie zabytkowy dwór z końca XIX wieku, własność Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa, która to instytucja od lat nie wykonywała zaleceń konserwatorskich majątku.
W gaszeniu pożaru, o którym mówiło całe Gniezno, udział brało łącznie 14 zastępów Straży Pożarnej, w tym podnośnik aż z Wrześni. W nieużytkowanym dworku ogień trawił klatkę schodową i przedostawał się na poddasze, przepalając poszycie dachowe i paląc drewniany strop. „W pierwszej części akcji działania Straży Pożarnej polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia oraz podaniu trzech prądów wody w natarciu na poszycie dachu z drabiny mechanicznej oraz do wnętrza budynku na palącą się klatkę schodową. Z uwagi na zagrożenie związane z zawaleniem się stropu oraz dachu działania gaśnicze prowadzone były z zewnątrz. Na miejscu zdarzenia utworzony został punkt wymiany butli powietrznych, które strażacy wykorzystywali w działaniach gaśniczych w celu ochrony dróg oddechowych. W celu bieżącej analizy sytuacji, wykorzystano również bezzałogowy statek powietrzny. Na koniec działań całe pogorzelisko pokryte zostało pianą gaśniczą” – meldowała gnieźnieńska komenda PSP tuż po akcji ratowniczej.
Dworek nierozerwalnie związany jest z historią Gniezna i przemysłu miasta. Wybudowany pod koniec XIX wieku, należał do Fundacji Rodzinnej Leona Grabskiego. Ten polityk i przemysłowiec, fach kupiecki nabywał w szkołach Londynu, Królewca i Warszawy. Był dyrektorem generalnym cukrowni w Kruszwicy, a w 1882 roku założył w Gnieźnie cukrownię Grabski, Jescheck & Comp. W sąsiedztwie cukrowni otworzył też garbarnię. W 1905 roku wykupił folwark w Kustodii pod Gnieznem. Grabski był też deputowanym frakcji polskiej do pruskiego parlamentu i reprezentował tam mniejszość polską w Pruskiej Izbie Reprezentantów. Niestety – mimo pięknej historii dawnego właściciela obiektu, jego właściciel nie potrafił o niego dbać. Jak wynika z odpowiedzi na interpelację radnego miejskiego, Roberta Gawła, Miejski Konserwator Zabytków w Gnieźnie od lat monitował w Krajowym Ośrodku Wsparcia Rolnictwa o należyte zadbanie o pałac. Postępowanie wobec agencji rządowej trwa od 2018 roku i ma na celu wymuszenie na niej wykonanie niezbędnych prac konserwatorsko-budowlanych, hamujących postępującą destrukcję tegoż obiektu.
Wydane zostały nakazy konserwatorskie w oparciu o niewykonanie uprzednich zaleceń
pokontrolnych w zakresie:
- malowania partii tynkowanych elewacji z detalem architektonicznym farbami
silikatowymi.
- wykonania drenażu opaskowego z sączki drenarskiej fi 90 wokół budynku
w odległości 1m od budynku, na głębokości poziomu posadzki piwnicy z warstwą
ok. 30 cm filtracyjną [żwirową o frakcji uziarnienia (0,2-20) mm] ułatwiającą
odpływ wód gruntowych do studni chłonnych betonowych fi 1500 mm;
- wykonania izolacji przeciwwilgociowej murów w systemie mikozapraw
uszczelniających (szlam) po dokładnym przygotowaniu podłoża ścian
fundamentowych (oczyszczenie, a w razie konieczności naprawa w formie
przemurowań lub uzupełnień z tożsamego materiału);
- wykonania opaski wokół budynku z otoczaków o szerokości 0,5 m od budynku;
- naprawy kamiennych schodów zewnętrznych w elewacji frontowej (północnej)
w zakresie oczyszczenia stopni i ponownego ich ułożenia według historycznych
rozwiązań;
- wymiany stolarki okiennej na nową drewnianą według historycznych rozwiązań;
- konserwacji zewnętrznych drzwi;
- oczyszczenia ceglanego lica elewacji odpowiednim preparatem czyszczącym;
- wymiany wtórnych fug w partiach ceglanych elewacji na fugi z wapna
trasowego; - wykonania w murze w miejscach spękań koniecznych wzmocnień w postaci kotwienia w fugach prętów (fi 8-10 mm) w co 3 warstwie cegieł na głębokości 4-5 cm;
- wykonania w partii tynkowanej elewacji w strefie cokołu nowych tynków
renowacyjnych WTA, poza strefą cokołu renowacji partii tynkowanej
z zastosowaniem tynku czystowapiennego;
- renowacji detalu architektonicznego z odtworzeniem brakujących jego
elementów i doprowadzeniem tegoż detalu do „ostrego” rysunku,
z zastosowaniem odpowiednich zapraw sztukatorskich na bazie wapna według
historycznych rozwiązań;
- wymiany opierzeń blacharskich na nowe z blachy cynkowo-tytanowej;
- malowania partii tynkowanych elewacji z detalem architektonicznym farbami silikatowymi.
Jak widzimy z informacji MKZ – lista zaniedbań właściciela budynku jest długa. Co więcej, za niewykonanie tych prac KOWR ukarany został karą grzywny. Po pożarze, Miejski Konserwator Zabytków zawiadomił organy ścigania o możliwości popełnienia przestępstwa polegającego na niszczeniu pałacu wpisanego do rejestru zabytków przez jego właściciela, na którym ciążył szczególny obowiązek prawny zapobiegnięcia skutkowi w postaci zniszczenia i uszkodzenia zabytku, wynikający z prawa.




