Mandat Radnego
Puste krzesła, czyli jako to z pełnieniem mandatu radnego bywa

6 maja 2024 roku, w sali sesyjnej Starego Ratusza, odbyły się pierwsze obrady obecnie trwającej kadencji miejskiego samorządu. 23 radnych spotyka się zazwyczaj co miesiąc, by podejmować decyzje w sprawach ważnych dla życia i rozwoju miasta i samych mieszkańców. Śledząc komentarze naszych Czytelników, odnoszące się do aktywności swoich reprezentantów, którzy to właśnie Wasze interesy i sprawy stawiają przed Prezydentem Miasta i Radnymi, sprawdzamy, jak wyglądała dyscyplina radnych w udziale w swoich obowiązkach w czasie niemal dwóch pierwszych lat tej kadencji.
Radni miejscy biorą udział nie tylko w sesjach samorządu, ale też powinni aktywnie pracować w komisjach statutowych i doraźnych, które są „mięsem” tej sprawowanej społecznie funkcji. To właśnie komisje, np. zajmujące się oświatą, kulturą czy gospodarką, są solą samorządu. To na nich odbywają się gorące dyskusje nad projektami uchwał wnoszonymi przez prezydenta, urzędników czy kluby radnych; to na nich radni wnoszą najczęściej zapytania, wnioski i uwagi do funkcjonowania miasta – od spraw przyziemnych, jak nierówne chodniki czy niedziałające oświetlenie, po pytania o wizje rozwoju miasta na kolejne dekady. Jak się jednak okazuje – ani obrady komisji, ani sesje miejskiego samorządu, nie zawsze przebiegają w pełnej obsadzie. Zdarza się na przykład, że komisja nie może zacząć obrad z powodu braku kworum. Po prostu część radnych na czas nie dociera do Starego Ratusza i gorączkowo urzędnicy Biura Rady ustalają telefonicznie, czy przewodniczący komisji lub radny jest w drodze lub czy planuje w ogóle się na niej pojawić. W myśl przepisów Ustawy o samorządzie gminnym – radny jest zobowiązany brać udział w pracach rady gminy oraz jej komisji, do których został wybrany, a obowiązek ten dotyczy zarówno sesji rady, jak i posiedzeń komisji. Jeżeli radny regularnie nie uczestniczy w posiedzeniach bez usprawiedliwienia, można uznać, że nie wykonuje należycie obowiązków wynikających z mandatu. Oczywiście – najczęściej radni swoje nieobecności usprawiedliwiają (np. choroba), ale poniższe zestawienie danych z Biura Rady Miasta Gniezna, nie analizuje – z jakiego powodu nieobecność radnego wynikała. Prezentujemy tylko statystyki i fakty. Inna dość powszechna praktyka wśród gnieźnieńskich radnych, to pojawianie się na sesjach czy komisjach, podpisywanie list obecności, a następnie szybsze lub późniejsze opuszczanie obrad jeszcze przed ich zamknięciem przez przewodniczącego.
Jedną z form dyscyplinowania radnych do uczestnictwa w trakcie kadencji do udziału w posiedzeniach samorządu, jest obniżenie diety. Reguluje to uchwała Rady Miasta Gniezna „w sprawie ustalenia wysokości diet dla radnych i zasad wypłacania diet”. Zanim jednak przejdziemy do tego punktu, sprawdźmy – ile w ogóle radny otrzymuje diety. Tak – diety, ponieważ funkcja radnego to zadanie społeczne, a dieta jest formą rekompensaty dla niego za pełnienie tej niezwykle ważnej funkcji. Diety wylicza się na podstawie kwoty bazowej określonej w ustawie budżetowej i zależą też od dodatkowych funkcji, które radny pełni w samorządzie (przewodniczący lub jego zastępca w radzie czy komisji), ale łatwiej zajrzeć do oświadczeń majątkowych radnych. Np. w 2024 roku Artur Kuczma, z tytułu pełnienia mandatu radnego (jest wiceprzewodniczącym rady i członkiem dwóch komisji) otrzymał 25 481,41 zł. z kolei działający w opozycyjnym klubie radny Paweł Kamiński (członek trzech komisji) otrzymał 20 597,45 zł. Zdzisław Kujawa (przewodniczący rady) otrzymał 27 915,00 zł. Wspomniana wcześniej uchwała regulująca zasady przyznawania i wypłacania diet, mówi wprost: dieta radnego ulega obniżeniu – za nieobecność na sesji rady miasta – 50% diety, a za nieobecność na posiedzeniu komisji stałej, której jest członkiem – 25% diety. „Dieta nie ulega obniżeniu, jeżeli radny wykonywał inne obowiązki związane z pełnieniem funkcji radnego które uniemożliwiły mu obecność na sesji rady miasta lub komisji stałej, której radny jest członkiem” oraz „Każdy radny w roku kalendarzowym ma prawo do 2 nieobecności na sesji rady miasta oraz 2 nieobecności na posiedzeniach każdej komisji stałej, której radny jest członkiem, z zachowaniem prawa do diety w pełnej wysokości” – czytamy w zapisach uchwały.
Z danych przygotowanych przez Biuro Rady Miasta Gniezna przesłanych do naszej redakcji – znamy zestawienie ilości posiedzeń sesji i komisji stałych rady miasta, które miały miejsce w tej kadencji samorządu (6.05.2024 – 27.02.2026). Należy tu zwrócić uwagę, że dwoje radnych (co wyszczególniono pod tabelami) zrezygnowało w czasie kadencji z udziału w komisji Promocji, Kultury i Turystyki.
Powyżej przedstawiliśmy odnotowane nieobecności, ale ile z nich skończyło się ostatecznie potrąceniami z diety przysługującej radnemu? Lista jest tu mniejsza, bo dotyczy 9 radnych, którzy na swoje rachunki bankowe otrzymali mniejsze wpływy z tytułu pełnienia swojej funkcji. Oto oni: Beata Adamczyk – 13 potrąceń (5 za sesje i 8 za komisje), Tomasz Dzionek – 2 (komisje), Olga Gandurska – 11 (2 za sesje i 9 za komisje), Robert Gaweł – 1 (komisja), Martyna Matysek – 1 (sesja), Arkadiusz Masłowski – 2 (komisje), Jarosław Mikołajczyk – 5 (1 za sesję i 4 za komisje), Natasza Szalaty – 1 (komisja) i Wojciech Szymczak – 5 (komisje).




