Bezpieczeństwo
Problematyczna ławeczka przed szkołą. Petycja rodziców i pracowników placówki

Postawiono ją w cieniu drzewa przed kilkoma latami, by była miejscem spoczynku dla przechodniów. Jednak zawłaszczona została przez osoby spożywające alkohol, a gdzie alkohol i ciągła impreza, tam i zgorszenie, mocz i bałagan.
Ustawienie kilkunastu ławek w centrum miasta było realizacją wybranego przez mieszkańców projektu w budżecie obywatelskim. Niestety, choć pomysł wydaje się słuszny i potrzebny, szczególnie w kontekście seniorów, którzy mogą sobie w takim miejscu zrobić przystanek w wędrówkach za swoimi sprawami po mieście, to praktyka okazuje się bardziej przyziemna. Na przykład, na ulicy Sienkiewicza pomysł okazał się niewypałem. Choć początkowo z ustawionych tu kilku ławek chętnie korzystali seniorzy i osoby niepełnosprawne z pobliskich kamienic, szybko ławki „zagarnęła” okoliczna „elita” entuzjastów mocnych trunków.

Ławki zamieniły się w wiosenno-letnie bary na których alkohol lał się strumieniami codziennie. Urzędnicy ławkami zaczęli „rotować” po ulicy ale amatorzy trunków stale za nimi podążali. W końcu większość z nich usunięto, choć problem w mieście pozostał. Miał on swoje miejsce – ulica Mieszka I, tuż obok Biblioteki Publicznej Miasta Gniezna i przed Zespołem Państwowych Szkół Muzycznych. Uwagę na ten problem zwrócili rodzicie uczniów placówki oraz jej pracownicy i dyrekcja. „Ławka stała się miejscem w którym regularnie przesiadują osoby spożywające alkohol. Jak wynika z obserwacji mieszkańców oraz rodziców odprowadzających dzieci do Zespołu Szkół Muzycznych, osoby te narażają dzieci na demoralizujące obrazy. Niestety, pobytowi w tym miejscu osób nietrzeźwych towarzyszy załatwianie potrzeb fizjologicznych przy pobliskim drzewie i śmietnikach, pozostawianie śmieci na skwerku, zaczepianie przechodniów” – czytamy w petycji przesłanej do Joanny Śmigielskiej, wiceprezydent Gniezna.
Autorzy petycji zwracają uwagę, że z problemem pozostali sami. Na nic interwencje Straży Miejskiej, doniesienia mediów czy interwencja sąsiedniej wspólnoty mieszkaniowej w Urbis. Mieszkańcy zaapelowali oficjalnie tym razem o usunięcie ławki licząc, że problem, których ich trapi, również z nią odejdzie. Petycję rodziców uczniów wsparła też dyrekcja szkoły muzycznej wraz z pracownikami, postulując o przeniesienie ławki, montaż monitoringu miejskiego przed szkołą oraz zmobilizowanie strażników miejskich do częstszych patroli przed placówką.
Ostatecznie, w dniu opublikowania petycji w Biuletynie Informacji Publicznej magistratu, ławki już pod szkołą nie było. Czy jednak problem z ławkami (lub ich brakiem) w mieście również zniknął?





