Przejdź do treści głównej

Policja

Ponad pół wieku w służbie. Na emeryturę odszedł asp. szt. Adam Rakowski – legenda wielkopolskiej Policji

A. Rakowski (z lewej) (fot. KPP Gniezno)

„Superglina”, „żywa legenda wielkopolskiej Policji”, „Zasłużony Policjant”, „Szkieł o końskim zdrowiu”. Wieloma przymiotami określano jednego z najbardziej znanych policjantów w regionie, który po 52 latach aktywnej służby (i w tym czasie tylko 15 dniach ma zwolnieniu chorobowym) odszedł na emeryturę. Asp. szt. Adam Rakowski znany jest wielu mieszkańcom Gniezna i regionu, a styczność z jego służbą na rzecz bezpieczeństwa ruchu drogowego miało kilka pokoleń kierowców.

Zaczynał jeszcze w 1973 roku w Szczecinie, gdzie zgłosił się by uregulować tuż przed 19. urodzinami służbę wojskową, by już 18 stycznia następnego roku odbyć Kurs Podoficerski w Poznaniu. Potem był referentem plutonu motocyklowego w Poznaniu, a następnie trafił do Gniezna z którym związał resztę przebogatej kariery policyjnej. Jako najdłużej czynnie noszący mundur policjant w Polsce, pożegnanie Adama Rakowskiego miało specjalny charakter. Do Ośrodka Szkolenia Policji w Poznaniu z siedzibą w Gnieźnie przybył nadinsp. Roman Kuster, Zastępca Komendanta Głównego Policji oraz kadra kierownicza Wielkopolskiej Policji, z jej dowódcą, nadinsp. Tomaszem Olczykiem na czele. „Gdyby policyjna służba miała własną oś czasu, nazwisko Adam Rakowski pojawiałoby się na niej wyjątkowo często. Przez 52 lata formacja Policyjna zmieniła się diametralnie – zarówno pod kątem procedur, jak również sprzętu i wyposażenia. Od motocykla Ural, przez samochody marki Warszawa, Wołga, Duże Fiaty i Polonezy, aż po współczesne radiowozy wyposażone w laserowe mierniki prędkości. Adam Rakowski widział w drogówce wszystko: zmieniające się przepisy, sprzęt, mundury, oznakowania, a przede wszystkim – kilka pokoleń kierowców i policjantów. I choć zmieniło się tak wiele, jedno pozostawało niezmienne: on sam. Zawsze spokojny, opanowany i uśmiechnięty. Taki, który potrafi rozładować napięcie jednym zdaniem, a jednocześnie konsekwentnie egzekwować przepisy. Taki, który najpierw słucha, potem myśli, a dopiero na końcu podejmuje decyzję” – pożegnała swojego kolegę we wpisie w mediach społecznościowych gnieźnieńska Komenda Powiatowa Policji.

Oprócz pełnienia służby na rzecz bezpieczeństwa i życia społeczeństwa, Adam Rakowski realizował też wiele pasji, w tym hodował wraz z teściem kanarki oraz jeździł konno. Powoził też zaprzęgami. Ta druga umiejętność przydała się w 2013 roku, kiedy o Rakowskim usłyszała cała Polska. Policjanci z Gniezna zatrzymali wówczas… pojazd zaprzęgowy, którego woźnica złamał przepisy i wjechał w niebezpieczne miejsce. Furman był nietrzeźwy. Konie i bryczkę fachowo odprowadził do Stada Ogierów właśnie Adam Rakowski. Znany był z żelaznego zdrowia i nieużalania się nad sobą. Przez 52 lata służby przebywał jedynie 15 dni na zwolnieniu chorobowym (14 dni po złamaniu żeber i 1 dzień w czasie pandemii COVID). „Dziś kończy się ważny rozdział – nie tylko w historii Komendy Powiatowej Policji w Gnieźnie, ale całej formacji. Rozdział długi, bogaty i napisany z niezwykłą konsekwencją. To moment, w którym policyjna droga prowadzi dalej już bez służbowego radiowozu – ale z tym samym spokojem, uśmiechem i klasą, które przez lata były znakiem rozpoznawczym Pana Adama Rakowskiego – żywej legendy wielkopolskiej Policji” – przekazała tutejsza KPP.

(za Policja Gniezno, oprc. AK)

Tagi