Bezpieczeństwo
Po zaostrzeniu nocnej prohibicji. Działa, czy nie?

Radni miejscy po raz drugi w ostatnich latach zaostrzyli ograniczenia w nocnej sprzedaży alkoholu w punktach detalicznych w Gnieźnie. Miało to przynieść efekt w postaci większego ładu, mniejszego bałaganu (butelki i puszki) czy spadku wybryków chuligańskich. Sprawie przyjrzał się miejski radny.
Pierwsze podejście do zaostrzenia przepisów zezwalających na sprzedaż alkoholu w mieście, miejscy radni podjęli w 2018 roku. Wtedy motywowano ten pomysł potrzebą zwiększenia ładu i porządku w centrum Gniezna i zmniejszenia przestępczości. Ograniczeniem objęto obszar osiedla Stare Miasto i w godzinach 23.00 – 5.00 sklepy nie mogły sprzedawać alkoholu. Efekt był w dużej mierze taki, że sklepy typu „Żabka” skróciły swoje funkcjonowanie o godzinę. A jak było z ładem, porządkiem i przestępczością? To sprawdził miejski radny, Wojciech Szymczak. Jak na ostatniej sesji Rady Miasta Gniezna przytoczył dane ze statystyk policyjnych, które mu udostępniono – w okresie od listopada 2017 roku, do stycznia 2018 roku (czyli jeszcze przed wprowadzeniem tej „pierwszej” prohibicji) w mieście odnotowano 197 interwencji wobec osób nietrzeźwych, a po zaostrzeniu przepisów, w analogicznym kwartale rok później, ta liczba „wzrosła dramatycznie”, jak mówił radny i wyniosła 353. – Widać, że to nie przyniosło efektu. Był to wręcz efekt odwrotny – zauważył W. Szymczak.
Przeczytaj więcej na ten temat:
Radni pod koniec ubiegłego roku, większością głosów, zdecydowali o kolejnym skróceniu czasu sprzedaży alkoholu. Ale tu poszli szerzej – zakazem objęto już całe miasto a nie jedno osiedle, i godziny sprzedaży alkoholu w sklepach skrócono o dwie. Od połowy listopada 2025 roku nie wolno sprzedawać alkoholu w sklepach w godzinach 22.00 – 6.00. Powód? Ten sam co poprzednio: ład, porządek i mniejsza przestępczość. Efekt? Zdaje się, że podobny jak poprzednim razem. Nieład, nieporządek i duża ilość czynów zabronionych. Jak przedstawił dane radny, od listopada do końca stycznia policjanci interweniowali 283 razy wobec osób nietrzeźwych. Wojciech Szymczak poinformował, że podobne raporty ze stanu „sprawczości” uchwały będzie referował radnym i władzom miasta cyklicznie.




