Przejdź do treści głównej

Gniezno 2025

Rok po obchodach koronacyjnego jubileuszu. Wielki sukces czy zmarnowana szansa?

 | 

Urzędnicy z magistratu i muzealnicy mówią wprost, że rok 2025 w turystyce Gniezna był przełomowy i podpierają się liczbami. Radni opozycyjni mówią o niewykorzystanej szansie na zaistnienie w kraju i cywilizacyjny skok w przód. Rozdźwięk w kwestii oceny ubiegłorocznych obchodów 1000-lecia koronacji Bolesława Chrobrego dał o sobie znać na posiedzeniu Komisji Promocji, Kultury i Turystyki miejskiego samorządu.


Pracownicy Urzędu Miejskiego w Gnieźnie odpowiedzialni za ubiegłoroczne obchody koronacyjnego milenium stawiają liczby – szacunkowo miasto odwiedziło ponad 400 tysięcy turystów, a dynamika ich przyrostu była najwyższa w Polsce. Same przekazy medialne o Gnieźnie miały dotrzeć do 2,94 miliona odbiorców. Taki czas antenowy kosztowałby w przeliczeniu ok. miliona złotych. Rok po rozpoczęciu uroczystości koronacyjnych, miejscy radni zaprosili przedstawicieli muzeów, MOK i sektora turystycznego, by porozmawiać z nimi, jakie wrażenia pozostały z nami po tym czasie. Czy trend turystycznego wzmożenia pozostanie z Gnieznem na dłużej? Czy jednak był to jednorazowy „wyskok” i marka miasta znów „schowa się” w przeciętności? Miejscy urzędnicy zreferowali radnym, co wydarzyło się w ramach miejskich obchodów w ubiegłym roku. Nie kryli przy tym zadowolenia z frekwencji, jakości wydarzeń i oddźwięku z jakim spotkano się w kraju. Zadowolenia nie kryli też przedstawiciele innych instytucji. Muzeum Pierwszych Piastów na Lednicy odwiedziło w tym wyjątkowym roku 160 tys. zwiedzających. To o 25 tys. więcej niż rok wcześniej. Z kolei Muzeum Początków Państwa Polskiego w Gnieźnie odwiedziło 71 tys. osób. Bywały dni w tej instytucji, że jednego dnia zwiedzało w niej wystawy po 1000 osób. Przedstawiane liczby mogły robić wrażenie, jednak radni opozycyjni, ciesząc się z frekwencji, czuli niedosyt w kwestii zasięgu obchodów i tego, że nie przyniosły one dla miasta nic na miarę obchodów 1000-lecia Zjazdu Gnieźnieńskiego z 2000 roku, kiedy przestrzeń miasta gruntownie zmodernizowano i zmieniło wtedy ono swoje oblicze, zyskując np. deptaki, chodniki, skwery. Ten argument podnosił Paweł Kamiński, który dodawał, że lobbing miasta w instytucjach centralnych był słaby i Państwo potraktowało rocznicę i wydarzenia w Gnieźnie po macoszemu. Wraz z Sebastianem Błochowiakiem zauważyli i po raz kolejny wytknęli, że miasto przygotowania do tak ważnej rocznicy zaczęło za późno. Kamiński przypomniał, że już w 2019 roku apelował do urzędników o podjęcie konkretnych prac, a te formalnie ruszyły dopiero w 2024 roku. – Gdzie tu jest profesjonalizm? – pytał. – Gdyby wtedy ówczesny prezydent Tomasz Budasz nie zawalił budżetu na wydarzenia milenijne, to wyglądałyby one o wiele lepiej – dodał radny Błochowiak i zaapelował on o wyciągnięcie wniosków z pomyłek i błędów popełnionych w trakcie przygotowań.

Z tą krytyką nie zgodził się Artur Krysztofiak, dziś dyrektor GOSiR, w czasie obchodów odpowiedzialny za ich przebieg. Przypomniał on, że przygotowania do obchodów zaczęły się w roku 2022 od wybrania nowego loga miasta, a fakt, że wydarzenia rocznicowe nie przybrały ogólnonarodowego wydźwięku nie wynika ze złej woli osób je organizujących, tylko braku wsparcia przez polityków. – Wiem jak trudno jest się przebić lobbystycznie w Warszawie, żeby odnieść sukces – przekonywał szef miejskiej turystyki i zauważył, że wiele głosów krytycznych pod adresem organizatorów jest niesprawiedliwych. Anna Dzionek, dyrektor Wydziału Promocji i Kultury zaznaczyła, że elementy związane z obchodami rocznicowymi jeszcze pojawią się w mieście – w odlewni jest nowy pomnik, który stanie nad jeziorem Jelonek – Mieszko i Dobrawa, rusza budowa „Szpilkostrady” czyli nowej jakości chodników i infrastruktury na ul. Chrobrego, Rynku i Tumskiej, które ułatwią poruszanie się osobom o specjalnych potrzebach, a niebawem rozstrzygnięty zostanie przetarg na video mapping, który po zmroku będzie w kilku miejscach miasta wyświetlał animacje o historii Gniezna i Polski. Jednak radny Kamiński pozostał nieprzekonany. – Ta szansa roku milenijnego została zaprzepaszczona – mówił. Jarosław Mikołajczyk, przewodniczący komisji zauważył jednak, że miasto nie było w stanie przyjąć więcej turystów. Obłożenie hoteli było pełne, a dywagacje dziś, jak będziemy wspominać tę minioną rocznicę, są na wyrost i za wcześnie dywagować co będzie za lat 5. Padały też argumenty ze strony muzeów i innych organizacji, że współpraca między nimi, koordynowana przez Miasto Gniezno, była wzorcowa. Czy Gniezno „żyło” obchodami i mieszkańcy czuli się podniośle w swoim mieście z racji wydarzeń – to ocenić może każdy z nich. Czy jednak efekt rocznicowy pozostanie w mieście i przełoży się na jego turystyczny zasięg, to pokażą wyniki badań. Dzięki pierwszemu ich kompleksowemu opracowaniu, w tym roku Urząd Miejski posiada już dane, które będzie można z biegiem lat poszerzać i analizować.

Tagi