Latarnia na Wenei
Lato tuż, tuż… Rozbłyska światło Latarni na Wenei

Daje nadzieję, daj radość, daje wolność i przyciąga setki ludzi. Od 8 lat z małego podwórka nad jeziorem Jelonek, przez gnieźnian potocznie zwanym „Weneją”, na całe miasto rozbłyska latem mocne światło kultury, przyciągając w tę enklawę zieleni mnóstwo osób (także z regionu i całej Polski) spragnionych celebrować ciepłe tygodnie na obcowaniu z najlepszą kulturą niezależną.
Takie małe miejsca tworzone oddolnie mają miasta całego świata, ale nie ma ich zbyt wiele w Polsce. Gniezno jest tu chlubnym przykładem dzięki zaangażowaniu lokalnego stowarzyszenia Ośla ławka (OŁ!) oraz zaprzyjaźnionych z nim wolontariuszy i po prostu przyjaciół, którzy chcą do miasta zapraszać przedstawicieli kultury niezależnej, undergroundu i bezpłatnie oferować ich talenty wszystkim zainteresowanym. Dzięki pozyskiwanym dotacjom, od końca czerwca do końca sierpnia, Latarnia na Wenei staje się najlepszym w Gnieźnie miejscem spotkań z muzyką na żywo, fotografią, sztukami performatywnymi, spotkaniami autorskimi, warsztatami i wieloma innymi zajęciami. Choć dziś to miejsce może działać tylko latem i na dworze, to marzeniem społeczności Latarni jest oferowanie kultury przez cały rok, najlepiej w sąsiedniej przestrzeni magazynowej będącej majątkiem miasta. Mimo prób uzyskania zgód i podjęcia się dzieła zabezpieczenia i zagospodarowania budynku przez stowarzyszenie, nie udało się tego dokonać. Stąd kulturalne światło dociera do gnieźnian tylko w niecałe 3 miesiące w roku.

W tym roku lampa dająca światło, które nie pozwoli miłośnikom kultury osiąść na mieliźnie czy rozbić się o skały kiczu, zabłyśnie w piątek, 19 czerwca o godz. 18. To dzień inauguracji tegorocznego sezonu. Na „dzień dobry” dla gnieźnian zagra Aktaş Erdoğan – ze swoją muzyką prosto ze Stambułu. – Zagra od dla nas anatolijskiego rocka, czyli takie melodie tureckie ale zagrane zdecydowanie na rockowo i jeszcze zaśpiewane – mówi Alex Freiheit z latarniowej ekipy. Po jego występie poczujemy smak Karaibów za sprawą Adobo. – To DJ-ka z Dominikany, która gra reggeaton, dembow i dancehall. Wszystkie fanki i fani muzyki latynoskiej będą zadowoleni – zapewnia. Jak otwierać po przerwie Latarnię, to trzeba zrobić to z pompą. Dlatego dodano tego dnia jeszcze jedno wydarzenie specjalne – wystawę zdjęć gnieźnieńskiego fotografa, Sebastiana Ucińskiego, którego zdjęcia z imprez w Latarni zachwycają na całym świecie. – Zgodził się on zrobić fotografie Latarni, ale części, której nie widać na co dzień. Jest to na dziś owiane tajemnicą, ale trzeba przyjść to zobaczyć. Dla niektórych będzie to być może szokujące, ale w dobrym znaczeniu – nie kryje entuzjazmu Alex.

Jednym z topowych spotkań autorskich sezonu, będzie dzień z filmowcem Janem Holoubkiem. To dziś jedno z najgorętszych nazwisk w polskim kinie, nie tylko z racji konotacji rodzinnej ze słynnym Gustawem, który był jego ojcem. Jan stoi za takimi obrazami jak m.in. seriale „Rojst”, „Heweliusz” czy „Wielka Woda”. Holoubek junior odwiedzi Gniezno 9 lipca. – Jak wiemy, nie jest łatwo filmowców ściągnąć w środku lata, kiedy sezon filmowy w pełni i kręci się najwięcej zdjęć, ale dla nas Jan zgodził się przyjechać – cieszy się Piotr Buri Buratyński, który spotkanie z reżyserem poprowadzi.
Na pewno w tym sezonie „latarniowym” przyjedzie na podwórko m.in. Agnieszka Obszańska, dziennikarska radiowej „Trójki” prowadząca znany autorski cykl „Terra Kultura”. – Opowie nam nie tylko o pracy radiowej, ale podróżuje ona dużo po świecie ze swoją audycją i poznaje kultury i muzykę. I dlatego zaraz po spotkaniu zagra DJ seta muzyki świata – zdradza kolejne plany Alex. Do Gniezna przyjedzie też Dorota Kotas (1 lipca), której debiutancka powieść „Pustostany” (2019) zdobyła: Nagrodę Conrada za najlepszy debiut literacki, Nagrodę Literacką Gdynia w kategorii proza oraz była nominowana do Nagrody Literackiej im. Witolda Gombrowicza. „Czerwony młoteczek” to jej najnowsza książka o charakterze eksperymentalnym, która łamie wiele reguł.
Dodatkowymi atrakcjami w Latarni na Wenei będą cykle taneczne, które „wywalczyły” mikrograntem „Latarniary” czyli młodzież związana z tym miejscem. Ponieważ do tej pory imprezy do potańczenia cieszyły się ogromnym zainteresowaniem, w tym sezonie będzie ich więcej. Jednym z nich będzie „Ciżma Party”, czyli impreza w smaku dawnej Ciżmy – przyzakładowego klubu dawnej Polanii. Rozkręci ją DJ Tinkers, który tak jak przed laty na Winiarach, zagra muzykę taneczną z winyli w rytmie lat 70-tych i 80-tych. Cały cykl taneczny będzie nazywał się „Noce Weneckie”.
Wydarzenia artystyczne, jak co roku, wzmocnią warsztaty i zajęcia. Nie zabraknie zajęć z dziergania i rozmówek po angielsku z Asią Michalak ale także… boksu. Kółko bokserskie będzie tegoroczną nowością. Spotkania będą odbywać się co środę dla każdego zainteresowanego.




