Latarnia na Wenei
Latarnia gaśnie do kolejnego lata. Głośne zakończenie sezonu nad „Weneją”

Za nami już 8. sezon w Latarni na Wenei – plenerowym i bezpłatnym domu kultury, który w okresie wakacyjnym oferuje Gnieźnianom i turystom spotkanie z niezależną kulturą, która nie miałaby szansy pokazania się w mieście. Po 2,5 miesiąca wydarzeń małe podwórko ucichnie, by powrócić z nową ofertą za niespełna rok.
Stowarzyszenie „Ośla Ławka” od 8 lat zaprasza do Gniezna w ramach „Latarni na Wenei” zjawiska kulturowe, które z powodu braku w mieście klubu muzycznego, nie miałyby szans na dotarcie do tutejszej publiki. Udanie tym samym zastępuje dla ogromnego apetytu miłośników muzyki, sztuk wizualnych, kina czy literatury nieodżałowany Klub Muzyczny „Młyn” czy wcześniejsze mniejsze miejsca, które także wypełniały się muzyką i innymi formami sztuki. Kiedy kończy się sezon letni, a brama latarni zostaje na długie miesiące zamknięta kłódką, Gnieźnianie zmuszeni zostają do ruszenia w Polskę, by uczestniczyć w koncertach rapowych, punk czy metalu. Choć „Ośla Ławka” od lat wyraża chęć zagospodarowania sąsiedniej nieużywanej hali należącej do miejskich wodociągów i tym samym rozszerzenia swojej oferty na cały rok – pozostaje to jednak bez odzewu ze strony miejskiego samorządu. Ale zapatrzeni w kulturę Gnieźnianie potrafią nauczeni koniecznością cieszyć się z tego co mają. Pokazali to 30 sierpnia podczas głośnego zakończenia „latarniowego” sezonu.
Ostatnie wydarzenie w „Latarni na Wenei” skierowane zostało to niesłabnącej, a może i rosnącej liczby słuchaczy muzyki metalowej. Metal nad „Weneją” gościł już po raz kolejny i za każdym razem podwórko wypełniało się niemal w całości. Tak było i tym razem, a pomógł w tym rewelacyjny krakowski zespół Owls Woods Graves, który płynie na fali wydanej jesienią ubiegłego roku płyty „Strix”. Udanie melanżujący blackmetal z punkiem, szybko rozruszali wyczekującą mocnego brzmienia publikę, która na to wydarzenie zjechała do Gniezna z wielu zakątków kraju. Wcale to nie dziwi, bo za koncerty OWG trzeba zazwyczaj płacić w klubach czy festiwalach na których grają, ale nie w Gnieźnie – tutaj koncerty tak pożądanego pokroju zespołów oferowane są w Latarni za darmo! Headlinera wieczoru poprzedził gnieźnieński zespół Venesis, którego koncerty przybierają teatralnej formy m.in. za sprawą scenografii i kostiumów muzyków. To mocne uderzenie lokalnego środowiska muzycznego. Jaki będzie kolejny sezon „latarniowy”? Wszystko zależy od środków zewnętrznych. Inicjatywa funkcjonuje tylko dzięki pozyskanym dofinansowaniom, jest zupełnie bezpłatna dla widzów oraz robiona społecznie. Zatem do niezbędnych środków finansowych dochodzi też zaangażowanie wolontariuszy i przyjaciół „Latarni”, czego – na szczęście – nie brakuje.




